Znicz podaje tlen Olimpii

30
09.05.2021
Znicz podaje tlen Olimpii
fot. Anna Dembińska
Ostatnia rzeczywistość była złośliwa, bo pomimo ciężkiej pracy wyniki były dalekie od oczekiwanych. W teorii receptą na poprawę sytuacji byłoby zwycięstwo, ale same przeczytanie recepty nic nie daje. Trzeba jeszcze odnaleźć konkretny lek i ta sztuka udała się żółto-biało-niebieskim. Olimpia wygrała w arcyważnym spotkaniu ze Zniczem Pruszków. Zobacz zdjęcia.

Weekend zaczął się źle. W sobotę swoje mecze wygrała Olimpia Grudziądz i Lech II Poznań co oznaczało, że w przypadku braku wygranej żółto-biało-niebieskich perspektywa przyszłosezonowego “lockdownu” na II ligę stałaby się prawdopodobniejsza. Podopieczni trenera Trzeciaka wyszli jednak na spotkanie ze Zniczem jakby łyknęli z trzy wiadra odżywek. W powietrzu unosiła się determinacja i jasny cel. Dowodem była akcja z 8 minuty. Krasa zagrał do Ressela, ten do Bartlewskiego, który jak rozpędzony samochód na autostradzie wjechał w pole karne i strzelił mocno, ale Misztal obronił. Olimpia próbowała pójść za ciosem i w zasadzie nie schodziła z połowy Znicza. Brakowało jednak konkretów i dokładności. Goście ograniczali się do incydentalnych kontrataków.

W końcu jednak zaczęło się bombardowanie. Najpierw rzut wolny z ok. 20 metra, Kamiński zagrał do Surdykowskiego, który strzelił tak mocno, że prawie rozerwał siatkę. Oczywiście pozostaje pytanie co trzech obrońców Znicza chciało zrobić, bo w momencie dośrodkowania padli jak rażeni. Cztery minuty później zrobiło się 2:0. Najpierw piłka odbijała się jak kulka we flipperze: Surdykowski w bramkarza, po chwili Ressel w obrońcę, piłka wróciła do Surdykowskiego i w końcu druga radość Olimpii w tym meczu.

Chwilę po przerwie wróciły stare demony. Żółto-biało-niebiescy ewidentnie odpuścili walkę w klasyfikacji fair play i postanowili ponownie grać w osłabieniu. Czerwoną kartką został ukarany Tomasz Sedlewski. W konsekwencji Olimpia chroniła się za podwójną gardą i zaczęła pielęgnować każdy wyrzut z autu czy wznowienie gry przez Witana. “Autobus” destabilizował zamiary Znicza, ale tylko do 71 minuty. Wówczas lewą stroną aktywny Owe zagrał do Bochenka, który lewą nogą strzelił technicznie tuż przy słupku. Zrobiło się 2:1 i jeszcze bardziej nerwowo.

Ofensywnym pomysłem Olimpii były oczywiście kontrataki. Pomocą w realizacji tego zadania było wprowadzenie Bawolika i Tkaczuka. Dodatkowo 12 minut przed końcem plac gry opuścił Surdykowski, za którego pojawił się Zyska. Ewidentnie trener Trzeciak chciał wzmocnić środkową strefę, co wydaje się jak najbardziej słuszne, bo grając w osłabieniu właśnie w centralnym miejscu boiska uwidoczniła się przewaga gości. Duet odpowiedzialny za ofensywę w 85 minucie przeprowadził akcję, która powinna zakończyć się bramką. Bawolik popędził skrzydłem, zagrała do Tkaczuka, który znajdując się w polu karnym zamiast w światło bramki, strzelił obok. Zdecydowanie lepiej zachował się w 90 minucie, ale po jego strzale bramkarz Znicza sparował piłkę na rzut rożny.

Deja vu związane z czerwoną kartką to jakaś zmora i powód, że drżeliśmy o wynik do ostatniego gwizdka. Ostatecznie uciekliśmy spod topora i to w sensie podwójnym, bo zarówno komplet punktów pozostał w Elblągu, a także perspektywa utrzymania wciąż jest możliwa. Walka trwa.

 

Olimpia Elbląg - Znicz Pruszków 2:1 (2:0)

Bramki: 1:0 - Surdykowski (38. min.), 2:0 - Surdykowski (42. min.), 2:1 - Bochenek (71. min.)

 

czerwona kartka: Sedlewski (48. min.)

żółte karki: Lewandowski (33. min), Tkaczuk (82. min), Filipczyk (83. min.)

 

Olimpia: Witan - Lewandowski, Wenger, Kamiński, Ressel (61’ Tkaczuk), Bartlewski (51’ Bawolik), Waniek, Sedlewski, Krasa, Filipczyk, Surdykowski (78’ Zyska)

 

Znicz: Misztal - Machalski (60’ Grabowski), Wichtowski, Tabara (71’ Janco), Grudziński, Firlej, Bochenek, Kaliniec, Gabrych (46’ Owe), Baran, Hrniciar (60’ Pomorski)

qba

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Dowieziono tlen, jeszcze potrzeba dużo, dużo teg tlenu.
(2021.05.09)

info

20  
  1
Nadzieja umiera ostatnia …
Frank Drebin (2021.05.09)

info

18  
  4
Nigdy nie spadnie Olimpia nigdy nie spadnie
Kler (2021.05.09)

info

21  
  6
Ależ się reporterze wysłowotokowałeś:"w przyszłym sezonie lockdown na drugą ligę. .. " Brawo. Można i tak określić DNO I UPADEK
Surtu (2021.05.09)

info

10  
  7
Brawo Olimpia !!! Zawsze mówię że jak Sedlewski jest na boisku to gramy w dziesieciu i dziś znowu to potwierdził. Walczmy do końca a nóż się uda.
KibicO (2021.05.09)
Chojniczanka Noconia wywalonego przez Guminjaka ma olbrzymie szanse an 1 lige bez baraży a OE spada do 3 ligi. Lepiej byłoby teraz spadać z 1 do 2 ligi, ale działącze wiedzo lepiej co dobre.
(2021.05.09)

info

29  
  2
Zaraz, a czy Kamil nie ma błędu w nazwisku na koszulce ?
johny z ... (2021.05.09)
Akurat do Sedlesia nie miałbym wielkich pretensji o ten faul bo"naprawiał"błąd Lewego. Tak chwalona niegdyś formacja obronna w Olimpii w tej chwili to dno
(2021.05.09)
Wkoncu było widać, że zaczęli tworzyć drużynę, jeden walczył za drugiego, szkoda, że nie było tego widać w poprzednich meczach bo nie musielibyśmy grać teraz o utrzymanie
ZdzichuMarynarz (2021.05.09)

info

20  
  1
Kiedy wyleci prezes. Kiedy.
(2021.05.09)

info

28  
  5