- Z Kadyn do Tolkmicka jechałyśmy drogą asfaltową, za Tolkmickiem poruszałyśmy się Szlakiem Kopernikowskim, zwanym też Die Lange Aal czyli „Długim węgorzem” – mówi Ewa Bednarska-Siwilewicz. - O dobrym kierunku podróżowania zapewniła nas Magdalena Zientara.
Najpierw drogą po płytach, potem leśnymi drogami udało się dotrzeć do wielkiego dębu, na którym wyblakłymi literami oznaczono drogę do Świętego Kamienia.
- Stromą drogą zjechaliśmy w dół, przeszliśmy przez tory, pokonując wysokie trzciny dotarliśmy do celu naszej wyprawy – mówi Ewa Bednarska-Siwilewicz. – Święty Kamień to miejsce magiczne owiane prastarymi legendami, nic więc dziwnego, że powstały bardzo ciekawe prace.
W wyprawie rowerowej wzięły udział Dorota Lebioda i Marlena Dawidowska, obie ze Stowarzyszenia Kadyny, wraz z młodzieżą.
Sylwia Warzechowska, rzecznik CSE Światowid
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter