Żartobliwie i figlarnie w Bażantarni

4
02.08.2015
Żartobliwie i figlarnie w Bażantarni
fot. Anna Dembińska
Było o opornym na miłość Kaziu, było o miłości od pierwszego wejrzenia, o mężczyźnie, przez którego niejedna wylała hektolitry łez, a także o śledziku, co pływa w Bałtyku. Podczas dzisiejszego (2 sierpnia) koncertu Letniego Salonu Muzycznego w Bażantarni stare, przedwojenne hity przypomnieli artyści: Zuzanna Kassak, Katarzyna Libront, Michał Światkowski i Tadeusz Kassak. Zobacz więcej zdjęć. 
Koncerty Letniego Salonu Muzycznego gromadzą co niedzielę sporą publiczność. I tym razem nie było inaczej. Dziś repertuar był różnorodny. Była i muzyka poważna, były stare piosenki o miłości, ale i żartobliwe, figlarne utwory. „Na pierwszy znak, gdy serce drgnie, ledwo drgnie, a już się wie, że to właśnie ten, tylko ten” zaśpiewała za Hanką Ordonówną Zuzanna Kassak, artystka chóru operowego w gdańskiej Operze Bałtyckiej.
   „Już wiosna bzami podrosła i bzami tchnie, Kaziu, Kaziu, Kaziu, zakochaj się, bez rosy po nocy i listek schnie, Kaziu, zakochaj się” - któż nie zna tego przedwojennego hitu, który przypomniała Katarzyna Libront, skrzypaczka i wokalistka zespołu „K80's”.
   A po niej przyszła kolej na piosenkę o typowym męskim macho, co „naomamiał, natruł i nabujał”, który kobiecie „najpiękniejszy kęs życia ujadł i wytoczył hektolitry łez”.
   „Szuja – niewykluta larwa i szczeżuja, szuja – do najtępszych pierwotniaków rym, szuja – bezlitosny kamień i statuja, fałsz i ruja ekskluzywnie powodują nim” – śpiewała Zuzanna Kassak.
   Po piosenkach o miłości i łamaczach kobiecych serc przyszedł czas na bardziej przyziemne utwory. A takim była „Pieśń o śledziku” napisana przez Tadeusza Kassaka, kompozytora i puzonistę z Gdańska do piosenki „Love me tender” Elvisa Presleya : „Bałtyk to jest woda ma, słona i zimna, moc turystów, wszędzie piach, pływać wszędzie strach, trudno śledziem latem być, jednak chce się żyć” – śpiewał z humorem Tadeusz Kassak, który pokazał, że nie tylko świetnie gra i śpiewa lecz także zabawia publiczność.
   A by było więcej powodów do śmiechu, przeczytał kilka humorów z uczniowskich zeszytów i ogłosił konkurs na najlepszego dyrygenta. Okazała się nim pani Ula, która otrzymała od artysty pamiątkową płytę.
   A już za tydzień kolejny, ostatni już tego lata koncert Letniego Salonu Muzycznego. Zapraszamy do muszli koncertowej w Bażantarni na godz. 17.
   
   
Patronem medialnym koncertów jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
mg

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Szkoda, taka ciekawa inicjatywa ETK sie konczy w polowie lata, a wydzialu Kultury UM to jakoś nie widać w dzialaniu, obecny prezydent to chyba przez przypadek, albo za duzo wymagamy od urzedników. bo przecież to nie Gospodarze miasta
(2015.08.03)

info

2  
  0
A skąd ETK ma pieniądze na koncerty, właśnie z UM!
(2015.08.03)

info

0  
  0
miałem wrażenie, że byli to artyści z łapanki, by wyrwać kasę. Poziom taki sobie, dla emerytów by, wypełnić - czas. Czuć było rodzinny biznes. Tatuś, córeczka, i na dokładkę dwoje zaapowiadających się muzyków. Całość jakaś bez wyrazu, niemrawa. .
(2015.08.03)

info

1  
  3
Zgadzam się słaby poziom artystów i nie tylko ten koncert. ETK kasuje Urząd Miejski na duże pieniądze a wykonawcy przede wszystkim. .. .jakby dopiero się kształcili.
(2015.08.03)

info

0  
  2



Reklama X