Mówi się o nim „cygański Paganini” i „skrzypek diabła”. Melomani z wielką niecierpliwością czekają na jego koncerty. Ten niezwykły geniusz skrzypiec pochodzi z legendarnej, węgierskiej dynastii skrzypków. Jego fenomen polega nie tylko na doskonałej grze, ale także na tym, że jest muzykiem wszechstronnym, którego nie sposób zaszufladkować. Wczoraj (21 marca) wystąpił przed elbląską publicznością. A wraz z nim „Tangata Quintet”, w skład którego wchodzą jedni z najlepszych polskich muzyków młodego pokolenia, laureaci wielu prestiżowych nagród na konkursach i festiwalach muzycznych w kraju i za granicą, a są nimi: doskonały skrzypek i mandolinista Grzegorz Lalek i znakomity bandoneonista i akordeonista Klaudiusz Baran. Na fortepianie towarzyszy im Hadrian Filip Tabęcki wraz z kontrabasistą Sebastianem Wypychem oraz gitarzystą Piotrem Malickim.
Wczorajszy wiosenny wieczór na scenie Teatru im. Aleksandra Sewruka powiewał muzyką pełną gorących rytmów i tęsknych melodii, wywołując skrajne emocje, za sprawą których raz chciało się rzucić w wir tańca, a raz westchnąć i zapłakać.
- A teraz można użyć swoje elektroniczne szisze czyli e-papierosy, bo wybieramy się do Turcji i przyjemnie by było, gdyby zapachniało różnego rodzaju tytoniem – zażartował Sebastian Wypych z zespołu „Tangata Quintet”.
I tureckie rytmy zabrzmiały w gościnnych progach elbląskiego teatru.
- Teraz będzie trudna rzecz do wypowiedzenia, jednak muzyka jest językiem ponad wszelkimi podziałami: tango rosyjskie, jego tytuł to „Serce”, także - miejmy serce! – żartuje znów muzyk zapowiadając kolejny utwór.
W końcu przyszedł czas na tango argentyńskie, które opowiedziało smutną historię o tragedii dziecka żyjącego w biedzie i o jego matce zarabiającej na ulicy. Dziecko, które chodzi od knajpy do knajpy i by zarobić na chleb, sprzedaje tam róże, pewnego dnia nie mogąc już patrzeć na swe nędzne życie i życie swej matki, mówi do tego życia, by te ukłuło go kolcami róży trzy razy w serce.
W końcu przyszedł czas na polskie klimaty i „Tango milonga”, a że wczoraj był pierwszy dzień wiosny, a wtedy należy zrobić coś niezwykłego czy szalonego, publiczność dała upust swoim emocjom i zanuciła radośnie, zaskakując „cygańskiego Paganiniego”: „Tango milonga, Tango mych marzeń i snów, Niechaj me serce ukołysze! Tango milonga, jak dawniej grajcie mi znów, Zabijcie tę dręczącą ciszę!”
Podczas koncertu zagrano przebojowe tanga z całego świata, między innymi: Volver, Tango Notturno, Chiquilin De Bachin, Tango Milonga, Ta ostatnia niedziela, La Cumparsita, Miasteczko Bełz, Vale Mousiki, Czornyje Glaza.
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem Elbląskiej Orkiesrty Kameralnej.