W kawiarence o historii

14
27.09.2006
W kawiarence o historii
Pierwsze spotkanie w kawiarence (fot. EN)
We wtorek 26 września w budynku Gimnazjum Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu otwarto kawiarenkę historyczną „Clio”.
W kawiarence przynajmniej raz w miesiącu spotykać się mają osoby zainteresowane problematyką historyczną: nauczyciele historii oraz miłośnicy przeszłości, którzy pragną w wysłuchać prelekcji, porozmawiać z zaproszonymi gośćmi, popijając przy okazji kawę lub herbatę. Pomysłodawca kawiarenki, Wiesława Rynkiewicz-Domino zapewnia, że będzie to stałe miejsce spotkań elblążan zainteresowanych historią. Wczoraj rozmawiano na temat: „Czym była kraina, w której powstał Elbląg”. Prelekcje wygłosili archeolog dr Marek Jagodziński oraz historyk sztuki Wiesława Rynkiewicz-Domino. Organizatorami spotkań w kawiarence są: Polskie Towarzystwo Historyczne Oddział w Elblągu oraz Muzeum Archeologiczno-Historyczne. Z jedną z inicjatorek przedsięwzięcia Wiesławą Rynkiewicz-Domino rozmawia Marta Hajkowicz:
A

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
P. Wiesia bardzo ciekawie opowiada o historii naszego miasta, ogromna wiedza. Życzę powodzenia -
maciejek (2006.09.21)

info

0  
  0
Ładna cenzura. Poprzedni post został skasowany. A to przez to iz podana informacja przez "dziennikarza" jest ściągnięta ze strony Muzeum....
Czytelnik (2006.09.26)

info

0  
  0
Czy przedmioty znalezione przez te wszystkie lata trwania wykopalisk na elblaskiej starówce będą przechowywane w Elblągu i czy ich właścicielem będzie elbląskie muzeum?
Mefisto (2006.09.26)

info

0  
  0
Mefisto - jeżeli wykopaliska prowadzi elbląskie Muzeum.... To odpowiedź może być tylko jedna. Wszelkie znaleziska należą do Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu, tu sa przechowywane. A wystawiane w całej (no, prawie) Europie.
Piotr Adamczyk (2006.09.26)

info

0  
  0
Teoretycznie oczywiście - na wczorajszym spotkaniu nawet prelegent dr Jagodziński o tym napomknoł, także Panie Piotrze nie wszystko z wykopalisk jest własnością MAH - niestety, teoria a rzeczywistość jak często nie do końca się schodzą. Pozatym bardzo fajna inicjatywa, gratulacje, nareszczcie to Muzeum zaczyna żyć. Nie powstrzymam się od konstruktywnej krytyki - na przyszłość proszę się zastanowić nad odddzieleniem części "kuchennej"od gości, buczenie czajników i szczęk szklanek były naprawdę co najmniej irytujące.
OZI (2006.09.27)

info

0  
  0
Pani Wiesiu świetna inicjatywa. Brawo dla muzeum. Mam nadzieje,ze wejdzie na stałe do kalendarza. Będziemy wspierać i pomagać w miarę naszych możliwości. Stowarzyszenie Elbląg Europa
Woj Ławrynowicz (2006.09.27)

info

0  
  0
Anonimie, po co ten młot? Musisz obrażać Piotra? Przecież można dyskutować bez epitetów i złych melodii. Ewa i Piotr robią doskonalą robotę w dziale oświatowym w muzeum. I już powoli zaczyna być widać efekty ich pracy. Pozdrowienia dla ekipy z muzeum. ; ) Woj z Truso
Woj Ławrynowicz (2006.09.27)

info

0  
  0
Dlaczego przedmioty z wykopalisk z Elbląga w praktyce wszystkie nie należą do elbląskiego muzeum? Kto o tym decyduje i jakie są kryteria mówiące o tym, które należą , a które nie do Muzeum w Elblągu?
Mefisto (2006.09.27)

info

0  
  0
Mefisto - Twoja naiwność sprawia mi prawdziwą przyjmność - są jeszcze ludzie wiażący w innych ludzi. A otusz nie wszystko trafia do muzeum bo całe hordy nieźle wykształconych "miłośników" starożytności z Warszawy i nie tylko, systematycznie z drogim sprzętem penetruje obszar naszego i sąsiednich powiatów, częstokroć dzierżawią u nas ziemie, mają dacze, i całe urlopy spedzają na wydobywaniu różnych pamiątek z ziemi. Ot tylko jeden z powodów wcale nie najbardziej drastyczny, nie wszyscy detektoryści to przestempcy, ale to żadna pociecha.
OZI (2006.09.27)

info

0  
  0
Według prawa polskiego wszystkie przedmioty należą do Skarbu Państwa. O tym kto je otrzymuje w depozyt decyduje każdorazowo konserwator zabytków. I zdarza się w naszym kraju, że nie zawsze instytucja prowadząca badania wykopaliskowe otrzymuje zabytki. A odnosnie zabytków elblaskich... no cóż... To nie jest temat dyskusji internetowej. A odnośnie domorosłych "archeologów" i "poszukiwaczy" - w większości zwykli rabusie, o tym zreszta wspominał wczoraj pan Marek.
Piotr Adamczyk (2006.09.27)

info

0  
  0