Jak mówi autor, fotografia nie jest dla niego przypadkową rejestracją świata, a pokazywaniem go takiego, jakim widzi go fotograf. Przemysław Tomczuk zdradza, że nigdzie nie rusza się bez swojej torby fotograficznej, „bo przecież nigdy nie wiadomo, czym zaskoczy nas życie". Podróżuje głównie po to, żeby fotografować i spotykać ludzi.
Projekt „W Moim Oku" zrodził się około trzech lat temu. Można byłoby zapytać, dlaczego „w oku", a nie „w oczach".
- Odpowiedź jest jasna - mówi artysta. - W momencie fotografowania jedynym oknem na świat, „okiem" jest dla fotografa obiektyw.
Z autorem zdjęć rozmawia Marta Hajkowicz:
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter