- Masz imponujÄ…cÄ… listÄ™ osiÄ…gnięć, a autorem tekstów twoich piosenek z debiutanckiej pÅ‚yty „MyÅ›libitwa” jest SÅ‚awomir Wolski, który znany jest choćby ze współpracy z RenatÄ… Przemyk. Jak to siÄ™ staÅ‚o, że to wÅ‚aÅ›nie on postanowiÅ‚ pisać dla ciebie?
- Na festiwalu w Rybniku, gdzie zająłem pierwsze miejsce, zaśpiewałem piosenkę jego autorstwa z repertuaru Mariusza Lubomskiego. Trochę ją na swój sposób przearanżowałem. Wolskiemu bardzo się to spodobało i napisał do mnie, a ja podchwyciłem temat i tak powstały teksty do pierwszej jak na razie wydanej płyty.
- Ty podsunąłeś mu tematy?
- Nie. Były to teksty albo napisane przez niego wcześniej, albo powstawały na bieżąco. To on wymyślał tematy i tytuły. Ja nie miałem z tym nic wspólnego. Nie narzucałem mu niczego. Z czasem podesłał mi trzynaście tekstów, bardzo mi się spodobały, nie miałem więc problemów z utożsamieniem się z nimi. Odbieramy ze Sławkiem na podobnych falach.
- W piosence pt. „Holandia” Wolski odwoÅ‚uje siÄ™ do Å»uÅ‚aw. ByÅ‚o to celowe, bo ty pochodzisz z Å»uÅ‚aw? Czy może odwoÅ‚aÅ‚ siÄ™ do nich, bo sÄ… one dość podobne krajobrazowo do Holandii?
- Czy było to zamierzone, dokładnie nie wiem. Jest to jednak wielce prawdopodobne. Ja go chyba nawet o to kiedyś zapytałem i wiem, że rozmawialiśmy na ten temat, ale muszę przyznać, że dokładnie nie pamiętam, co mi wtedy odpowiedział.
- Co zaśpiewasz podczas zbliżających się Dni Elbląga?
- GrechutÄ™, OsieckÄ… i SteÅ„czyka. Głównie piosenki Osieckiej, które sÄ… materiaÅ‚em naszej nowej pÅ‚yty. Pozwolimy sobie także na zagranie kilku żwawszych utworów z „MyÅ›libitwy”.
- KojarzÄ™ tylko te smutne.
- SÄ… i takie, i takie. U Wolskiego urzekÅ‚y mnie nie tyle tematy, ile sposób pisania tekstów. Przez to stajÄ… siÄ™ one niezwykle oryginalne. Bardzo ciężko jest wymyÅ›lić nowy temat piosenki. Utwory zawsze bÄ™dÄ… albo smutne albo wesoÅ‚e, albo o miÅ‚oÅ›ci albo o życiu. Tu za bardzo nie można być oryginalnym. Można jednak nim być w sposobie ich napisania, w doborze słów. Podczas koncertu na Dniach ElblÄ…ga zaÅ›piewam „Ludzie w tv”, „Pokrzep mnie” i „WojnÄ™”, bo to sÄ… najbardziej energetyczne utwory, najbardziej nadajÄ…ce siÄ™ na tego rodzaju imprezÄ™. Ogólnie nasza pÅ‚yta (moja i mojego zespoÅ‚u „Mechaniczna pomaraÅ„cza") nie nadaje na tego typu imprezy, ponieważ jesteÅ›my zbyt maÅ‚o znani, byÅ›my mogli to prezentować przed szerszÄ… publicznoÅ›ciÄ…. Zagramy wiÄ™c utwory, które sÄ… bardziej do sÅ‚uchania niż do myÅ›lenia. Dni ElblÄ…ga przyciÄ…gajÄ… różnych ludzi i część z nich może bÄ™dzie sÅ‚uchaÅ‚a, ale duża część przyjdzie siÄ™ po prostu pobawić. Trzeba wiÄ™c zagrać coÅ› znanego i dodatkowo przearanżować to tak, by dany utwór odpowiadaÅ‚ swoim brzmieniem charakterowi imprezy. Trzeba tych ludzi czymÅ› zainteresować.
- BraÅ‚eÅ› udziaÅ‚ w wielu ogólnopolskich konkursach takich jak: „Grechuta Festival Kraków”, „Studencki Festiwal Piosenki” czy w konkursie „PamiÄ™tajmy o Osieckiej". Nie bez sukcesów. Czy masz jeszcze jakieÅ› plany konkursowe?
- W ogóle nie mam takich planów. W moim życiu byÅ‚o może z dziesięć takich festiwali. A wszystkie prowadziÅ‚y do jednego – Krakowskiego Studenckiego Festiwalu Piosenki. Jest to najważniejszy festiwal w Polsce. Nie ma nic ponadto. Co roku zjeżdża siÄ™ tam okoÅ‚o pięćdziesiÄ™ciu wczeÅ›niej wyselekcjonowanych artystów. Jest to taki festiwal festiwali. Mi udaÅ‚o siÄ™ go wygrać. JeÅ›li siÄ™ wiÄ™c zdobyÅ‚o coÅ› najwyższego, to po co brać udziaÅ‚ w festiwalach, które do niego prowadzÄ…? Można by byÅ‚o to zrobić dla kasy, ale ja tak nie umiem. To byÅ‚oby trochÄ™ nie fair. SÄ… oczywiÅ›cie tacy artyÅ›ci, którzy wygrali już wszystko i wracajÄ… do festiwali niższych rangÄ… i ewidentnie robiÄ… to dla pieniÄ™dzy, bo majÄ… wiedzÄ™, doÅ›wiadczenie i wiedzÄ…, jak zdobyć nie tyle nawet głównÄ… nagrodÄ™, ale takÄ…, która przyniesie im pieniÄ…dze. Ja nie bÄ™dÄ™ tam jeździÅ‚ dla pieniÄ™dzy.
- Na co dzień pracujesz jako akustyk w Młodzieżowym Domu Kultury. Jak ci się tam pracuje?
- To bardzo fajna fucha. Od wielu lat bardzo interesuję się nagrywaniem. Od dwóch lat mamy tam studio nagraniowe. Praca w MDK to dla mnie wielka przyjemność. To nie tylko praca, ale także hobby.
- Oprócz tego rozwijasz siÄ™ muzycznie…
- Z czasem narodziła się potrzeba powstania płyty.
- Potrzeba?
- Bo był to jakiś kolejny etap. Pierwszym etapem były festiwale. Jednym z etapów była nauka gry na gitarze i śpiewu. A następstwem tego wszystkiego był kolejny etap, czyli nagranie płyty. Mam nadzieję, że kolejne będą coraz lepsze.
- Na mieÅ›cie mówiÄ…, że już wkrótce pojawi siÄ™ kolejna pÅ‚yta… Zdradź, jaka ona bÄ™dzie.
- BÄ™dzie to pÅ‚yta z piosenkami Agnieszki Osieckiej. Mamy termin do koÅ„ca roku. ChcieliÅ›my jÄ… ukoÅ„czyć trochÄ™ wczeÅ›niej, ale raczej siÄ™ to nie uda. Wcale nie jest to takie proste, jak myÅ›leliÅ›my. OczywiÅ›cie już wczeÅ›niej mieliÅ›my jakieÅ› pomysÅ‚y, ale gdy doszÅ‚o do pracy nad pÅ‚ytÄ…, okazaÅ‚o siÄ™, że nie wszystko może powstać z dnia na dzieÅ„. Wydaje siÄ™, że masz jakiÅ› pomysÅ‚ i zaraz wejdziesz do studia lub siÄ…dziesz do komputera i „przelejesz swoje myÅ›li na taÅ›mÄ™”, a tak nie jest. Idzie nam to trochÄ™ oporniej i dÅ‚użej niż zakÅ‚adaliÅ›my, a wszystko dlatego, że chcielibyÅ›my zrobić wszystko inaczej niż do tej pory. Czy nam siÄ™ to uda? Nie wiadomo.
- Inaczej czyli jak?
- Chcemy to zrobić w swoim stylu, by byÅ‚o to rozpoznawalne i charakterystyczne dla nas. By sÅ‚uchacze wiedzieli, że to my gramy i nie jest to kolejny cover Agnieszki Osieckiej. Nie ukrywam, że chcielibyÅ›my to trochÄ™ wywrócić do góry nogami i brzmieniowo i aranżacyjnie. Chcemy wywoÅ‚ać skrajne reakcje. Albo ludzie nas za to pokochajÄ… albo znienawidzÄ…. Albo powiedzÄ…, że tak siÄ™ nie robi, że tak nie wolno, albo krzyknÄ… „o, wreszcie!”.
Koncert Tomasza Steńczyka podczas Dni Elbląga odbędzie się w niedzielę, 22 czerwca, o godz. 18. Miejsce: plac cyrkowy, Wyspa Spichrzów.
Rozmawiała Dominika Kiejdo
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter