To, czego nie ma na Salonie

1
21.07.2013
To, czego nie ma na Salonie
Prace Anny Panek oraz Margarity Wójcik będzie można oglądać jedynie przez tydzień (fot. WS)
Historia pokazała, że dziś autorami najdroższych prac w obiegu są wszyscy ci, którzy zostali odrzuceni, a nie ci, którzy byli pokazywani na Salonie – wyjaśnia Waldemar Cichoń, elbląski artysta oraz właściciel Autorskiej Pracowni Rzeźby, który zaprasza na szczególny wernisaż. Początek o godz. 18 we wtorek, 23 lipca.
 – Idea tego wernisażu wzięła się z niezgody na werdykt, który przypomina ten, jaki wydał Salon Paryski. Jego początki sięgają XVII wieku, a w XIX wieku osiągnął ten moment kryzysowy kiedy z pięciu tysięcy nadesłanych prac odrzucono trzy tysiące. To trzeba było gdzieś pokazać, więc w 1863 r. ówczesny cesarz, Napoleon III, doszedł do wniosku, że nie może być tak, że trzy tysiące nadesłanych prac pójdzie w zapomnienie. Dlatego też dał im możliwość ekspozycji w Luwrze. Później powstał tzw. Salon Niezależnych i tam pokazywali wszyscy. Historia pokazała, że dziś autorami najdroższych prac w obiegu są wszyscy ci, którzy zostali odrzuceni, a nie ci, którzy byli pokazywani na Salonie – wyjaśnia elbląski rzeźbiarz, Waldemar Cichoń. – To samo stało się na tegorocznym Salonie Elbląskim, w którym uczestniczę od lat 80. Na początku było tak, że cezurą, takim swoistym sitem był dyplom akademii albo członkostwo w ZPAP. To dawało gwarancję, że są to ludzie, którzy mogą pokazać coś wartościowego. W tegorocznej edycji zrobiono tak, że komisja oglądała prace nadesłane drogą internetową, nie widząc ani formatu, ani całej sprawy decydowała o tym wszystkim. Dlatego też Salon jest jaki jest, widać tam sporo amatorów. Trzeba jednak dodać, że w wernisażu tym chodzi jedynie o pokazanie, że od zawsze istniał ten problem wyboru, a że akurat miałem wolny termin, więc zaproponowałem obu artystkom możliwość wystawienia swoich prac. [fotoc] Na wystawie pojawią się pracy Anny Panek oraz Margarity Wójcik. Ta pierwsza urodziła się w 1961 r. Ukończyła Wydział Grafiki Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Łodzi, w pracowni Bogusława Balickiego. Zajmuje się malarstwem, grafiką, projektowaniem wnętrz. Jest także uczestniczką wystaw zbiorowych oraz indywidualnych w kraju i za granicą.
   Wprawdzie Margarita Wójcik jest uczestniczką 27. Salonu Elbląskiego, ale można tam zobaczyć tylko jej jedną pracę. Ta urodzona w 1970 r. w Kijowie artystka studiowała na Wydziale Projektowania Ubioru w Kijowskiej Akademii Przemysłu Lekkiego. Ukończyła Wydział Malarstwa i Grafiki na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, gdzie uzyskała dyplom z malarstwa w pracowni Macieja Świeszewskiego, a aneks do niego w pracowni prof. Marii Targońskiej. Jej prace znajdują się w kolekcjach prywatnych na Ukrainie, w Polsce, Izraelu czy Francji, brała udział w wystawach indywidualnych i zbiorowych. Zajmuje się malarstwem sztalugowym, akwarelą i rysunkiem.
   Wystawa ich prac w Autorskiej Pracowni Rzeźby Waldemara Cichonia przy ul. Garbary 12 potrwa jedynie przez tydzień (od 23 do 30 lipca).
   
mw

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Niestety Salon Elbląski schodzi na psy.
Kwiatek_Gerardowski (2013.07.24)

info

2  
  1