Szubienice, przestępcy, samobójcy i rakarnie

4
21.02.2020
Szubienice, przestępcy, samobójcy i rakarnie
Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Elblągu i elbląski oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego zapraszają na kolejne spotkanie w Kawiarence Clio, które odbędzie się 25 lutego o godz. 17.30 w budynku Gimnazjum, Bulwar Zygmunta Augusta 11 (wejście od strony ul. Zamkowej).

Naszym gościem będzie dr Paweł Duma – pracownik naukowy Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego, zatrudniony w Zakładzie Archeologii Historycznej. Prowadzi studia nad nowożytną kulturą materialną, kolonizacją europejską Nowego Świata, oraz studia nad krajobrazem. Osobne miejsce w jego badaniach naukowych zajmują dawne miejsca straceń i związane z nimi zaplecza rakarskie. Pod tym kątem przebadał archeologicznie

i źródłowo kilka nowożytnych miast śląskich.

 

Czy archeologia może dostarczyć wiedzy o dawnym wymiarze sprawiedliwości?

Do pocz. XIX w. powszechnie wierzono, że publicznie wykonywane egzekucje odstraszają członków społeczeństwa przed popełnianiem przestępstw. Celem zapewnienia należytej oprawy całemu spektaklowi, pełnemu wielu symbolicznych znaczeń i odpowiednio rozłożonemu w czasie, wytyczano trwałe miejsca straceń. Ich lokalizacja, zasięg i poszczególne elementy składowe powstawały jeszcze w okresie średniowiecza. Począwszy od XV w., w nielicznych przypadkach może nawet wcześniej, w ich granicach stawia się murowane szubienice. Szubienice widoczne z daleka pełniły rolę prewencyjną a wiszące ciała skazańców, pozostawiane do pełnego rozkładu tkanek, pogłębiały ten obraz.

Od niedawna na gruncie europejskiej i polskiej archeologii można zauważyć wyraźny wzrost zainteresowania badaniami miejsc straceń. Dr Paweł Duma odnalazł i przebadał kilka z nich.

W trakcie badań natrafiono na szczątki ludzkie w postaci w pełni zachowanych szkieletów lub luźnych i licznych kości składanych we wnętrzach murowanych szubienic lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie. Dzięki źródłom historycznym wiadomo, że pod szubienicami składano szczątki morderców, złodziei, dzieciobójczyń i samobójców. Wiele dawnych miejsc straceń dzieliło swoje granice z zasięgiem placu rakarskiego. Odgrywał on znaczącą rolę w zachowaniu higieny w mieście przedindustrialnym. Tam zwożono padlinę zwierzęcą zbieraną w mieście i okolicach, oraz nieczystości. Ta podwójna funkcja placu została potwierdzona dowodnie w wielu przypadkach dzięki badaniom archeologicznym i kwerendzie historycznej. Dzięki badaniom wykopaliskowym można obecnie uszczegółowić wygląd i sposób wykorzystania dawnych miejsc straceń.

Serdecznie zapraszamy, wstęp wolny.

Wiesława Rynkiewicz-Domino

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

ciekawe czy szczatki skazancow wykorzystywano do zaprawy murarskiej jako dodatek do wapna. (ponoc zwierzece tak, tu rodzi mi sie pytanie skoro muslimy kiedys atakowali zamki czy koscioly to czy wiedzieli ze do budowy murów mogla zostac wykorzystana zaprawa ze swinska krwia badz jakis jej element tej swini )idac dalej dna takiego skazanca moze byc zachowane w jakims murze, wystarczy go sklonowac i obudzic uspione zło. (napisze kiedys dodatek do Wiedzmina jak Sapkowski sie zgodzi za ten marny 1%)
Science fiction (2020.02.23)
@Science fiction - To nie jest jednoznaczne. Cialo mozesz sklonowac ale zapisu mozgu nie. To podobnie jak z komputerem!!!!!
handlowiec (2020.02.23)
@handlowiec - jego dusza wedrujaca w odmetach czasu znow zamieszka w plugawym ciele
(2020.02.23)
Jesli tak sie stanie to "strach sie bac".
handlowiec (2020.02.23)