Styczeń 1945 roku: początek końca

7
10.01.2010
Styczeń 1945 roku: początek końca
*
Pierwsze w nowym roku spotkanie w Kawiarence Historycznej Clio odbędzie się we wtorek 12 stycznia. Gościem Kawiarenki będzie prorektor Uniwersytetu Gdańskiego, profesor dr hab. Józef Arno Włodarski. Temat wykładu i przyczynek do dyskusji: „Stosunek Armii Czerwonej i polskich organów bezpieczeństwa do ludności niemieckiej na obszarze powiatu pasłęckiego w latach 1945-1947”.
W tym roku mija 65 lat od zakończenia II wojny światowej. Dla niemieckiej ludności terenu dawnych Prus styczeń 1945 roku stał się początkiem końca. Część zdołała uciec przed nadciągającym frontem w głąb Rzeszy. Losy tych, którzy pozostali, były tragiczne: śmierć, gwałty, głód, choroby, wywózki. Następne dwa powojenne lata dla ocalałych tu Niemców to dramatyczne oczekiwanie na wyjazd do Niemiec. Ministerstwo Ziem Odzyskanych 15 stycznia 1946 roku wydało instrukcję w sprawie wysiedlania ludności niemieckiej. Ta masowa i zorganizowana akcja trwała do lata 1947 roku. Jednocześnie rozpoczęła się akcja weryfikacyjna obywateli byłej Rzeszy narodowości i pochodzenia polskiego.
   Problematyka dotycząca ludności niemieckiej obszaru Prus w tym dramatycznym okresie tuż przed zakończeniem wojny i do momentu wysiedlania to tylko jeden z wątków najnowszych dziejów regionu, które pragniemy podjąć podczas tegorocznych spotkań w Kawiarence.
   Serdecznie zapraszamy we wtorek 12 stycznia o godz. 17.30. do Muzeum Archeologiczno-Historycznego, Bulwar Zygmunta Augusta 11 (budynek Gimnazjum).
   Organizatorzy: Polskie Towarzystwo Historyczne O/Elbląg i Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Elblągu. Wstęp wolny.
   
   ***
   Prof. Józef Arno Włodarski to znany autor rozlicznych opracowań dotyczących historii społecznej, gospodarczej i politycznej Prus w okresie nowożytnym (XV-XVIII w.). Elblążanom zainteresowanych historią naszego miasta nieobce powinny być obszerne rozdziały Jego autorstwa zamieszczone w wielotomowej „Historii Elbląga”. Tym razem nasz Gość zapozna słuchaczy spotkania ze swoimi badaniami z zakresu historii najnowszej.
   
   * Na zdjęciu: Niemiecka rodzina opuszcza Elbląg w 1945 roku. Fot. Stanisław Urbański (za: K. Laskowska, W. Rynkiewicz-Domino „Elbląg i elblążanie fotografii własnej…” Elbląg 2007.
   
   
oprac. Wiesława Rynkiewicz-Domino, Muzeum

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Szanowni Państwo, 25 stycznia 1945 roku o godz. 24 na pokładach trzech torpedowców ewakuowali się Niemcy z portu w Elblągu. Może Pan Profesor wie, czy te torpedowce dopłynęły do Pilawy, czy zostały zatopione koło Tolkmicka czy w Zatoce Elbląskiej. Torpedowce te prawdopodobnie wywoziły rtęć z laboratorium pomiarowego. Więcej na ten temat na stronie http://www.rafzen.pl/Kulas/Fundacja_pogezania.html Z poważaniem mgr inż. Jerzy Kulas
Jerzy Kulas (2010.01.10)

info

0  
  0
No cóż. .Kto mieczem wojuje od miecza ginie. Mi tych niemiaszków nie szkoda, tym bardziej, że Polska w tej kwestji nie miała nic do powiedzenia. Wszystkie decyzje zapadały najpierw w Jałcie a potem w Moskwie.
trep (2010.01.10)

info

0  
  0
pan mgr inż. powyzej sie osmiesza. .. .z takim tytulem to raczej szału nie ma - szczególnie w porownaniu do profesora wiec po co robic z siebie smiesznego pajacyka?
major kapucyn majtek hab inż. (2010.01.10)

info

0  
  0
Hmm. .. to może by tak napisac gdzieś do tv, w sprawie tej rtęci. .. .do Uwagi. .. np :)
hmmmmmmm (2010.01.10)

info

0  
  0
Do pana mgr inż. Jerzego Kulasa Proponuję wejść na Pomorskie Forum Eksploracyjne. Najprawdopodobniej żaden z niszczycieli typu 'Elbing' nie wiózł takiego ładunku. Ale statki zatopione przez Diaczenkę i owszem.
Basenji (2010.01.11)

info

0  
  0
basneji ty chcesz być "mondżejszy" od pana magistra inżyniera? ja bym sie bał
boidudek (2010.01.11)

info

0  
  0
Ludnosc Elblaga popierala ideologie, polityke i przestepstwa III Rzeszy. Przyszlo im zaplacic za zbrodnie tamtego rezymu. Ten rachunek i tak ciagle nie jest wyrownany.
(2010.01.12)

info

0  
  0