Śpiewająca wizytówka miasta w Galerii El

9
11.06.2017
Śpiewająca wizytówka miasta w Galerii El
Agata Steczkowska i tańcząca Cantata (fot. Anna Dembińska)
Na początek muzyka sakralna, taka, dla której Galeria El była "środowiskiem naturalnym". W drugiej części pojawił się repertuar bardziej współczesny, na przykład studencki hit "Mój jest ten kawałek podłogi" czy "Szklana pogoda" zespołu Lombard. A na koniec występ Agaty Steczkowskiej i inne niespodzianki. Tak wyglądał niedzielny (11 czerwca) koncert chóru Cantata. Zobacz więcej zdjęć. 
Finałem podzielonego na trzy części koncertu był występ Agaty Steczkowskiej. Ta dyrygentka, pianistka i pedagog od siódmego roku życia koncertowała wraz ze swoją muzykującą rodziną. Jako czternastolatka była już odpowiedzialna za repertuar czy za opracowanie jej występów, razem z ojcem prowadziła chór chłopięco – męski "Cantus".
   - Pochodzę z rodziny muzykującej, jestem pierworodną Danuty i Stanisława Steczkowskich. Nasza rodzina pochodzi z Podkarpacia. Mieszkaliśmy w Stalowej Woli przez 20 lat, ja prowadziłam chór "Cantus". To, co w tej rodzinie zawsze się przewijało z dwóch stron to pieśni – mówiła tuż przed swoim występem Agata Steczkowska. - Chciałam zaśpiewać państwu dwie, które mają 200- 300 lat. A jeśli coś przetrwało tyle lat, to musi mieć wartość.
   Jedną z nich była biesiadna melodia znana jako "Góralu, czy ci nie żal" (tekst Michała Bałuckiego o tytule "Dla chleba"). Dzięki zmienionej tonacji ta popularna piosenka zyskała nowy wyraz, o wiele bardziej dramatyczny. Drugą pieśnią był "Kozak" Stanisława Moniuszki.
   Podczas tego wieczoru zaprezentowano również efekty warsztatów, które z Cantatą przeprowadziła Agata Steczkowska. Piosenki, które chórzyści przyswoili podczas tej pracowitej dla nich niedzieli ukazały to, czego się nauczyli. A na koniec koncertu wszyscy zaczęli... żywiołowo tańczyć. 
   - To, co mnie najmilej zaskoczyło, to sposób pracy z tymi ludźmi. Oni są amatorami, ale mają taką samą dyscyplinę pracy jak profesjonaliści. Ten chór to wizytówka tego miasta – tak o Cantacie mówiła Agata Steczkowska. - Kłaniam się im nisko, za pracę "od serca", którą wykonują dla tutejszego środowiska. Pomyślałam zatem, że nawiążę z tym chórem współpracę. Mam już pewne pomysły, nasza dzisiejsza praca nie kończy się dzisiaj, a, mam nadzieję, rozpoczyna - dodała na koniec. 
mw

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Brawo!!! Za każdym razem koncerty Cantaty cieszą mnie tak samo mocno. Było fantastycznie. Galeria El to cudowne miejsce na takie wydarzenia.
kuL. (2017.06.11)

info

22  
  1
A dla mnie nuda. Ile można klepac te same kawałki?
(2017.06.12)
Nie można obejrzeć zdjęć :(
(2017.06.12)
szkoda że były tylko 4 "te same kawałki" a reszta (większość) była nowa :) pozdrawiam i polecam masc na bol szlachetnej czesci plecow
wujek (2017.06.12)
Link nie działa, ale zdjęcia są dostępne w zakładce fotoreportaże jako jedna z galerii
.... (2017.06.12)
Utyskiwanie na serdeczną prace ludzi dla innych jest raczej nie na miejscu. Gratuluje wszystkim i wykonawcom i uczestnikom udziału w tej imprezie. W tych trudnych czasach jest to pomoc w utrzymaniu normalności i przyzwoitości. .. ..
klmn (2017.06.12)

info

18  
  1
"Gosc" po sensacje przyszedł? Bo jeśli Cię to nie kręci to po co? Hm bo za free. ..tez same kawałki. ..nuda...a co Ty potrafisz ? Narzekać. Gdyby Gosc był zorientować bardziej to by wiedział ze nie te same....
(2017.06.12)
A kiedy idziesz na koncert.np. Perfektu to slyszysz same nowe utwory?
Ja 21 (2017.06.12)

info

13  
  1
I po co ci (mała litera zamierzona) było?
(2017.06.12)