Historia jest luźno oparta na książce „Dzieje Tewjego Mleczarza” autorstwa ukraińskiego pisarza żydowskiego Szolema Alejchema. Libretto Joseph Stein, muzyka Jerry'ego Bocka ze słowami Sheldona Harnicka. Filmowa wersja musicalu to wideo-lektura obowiązkowa. Oto patrzymy na Tewjego, ubogiego mleczarza z Anatewki, który chce wydać za mąż swoje córki. Te jednak nie zgadzają się na kandydatów poleconych przez swatkę. Chcą iść za głosem serca . Nasz bohater staje przed trudnym wyborem – tradycja czy szczęście córek?
Skoro musical to sięgają po niego najczęściej teatry muzyczne. Ale nie tylko. W Polsce powstały dotychczas cztery realizacje „Skrzypka” na scenach dramatycznych. Elbląska będzie piątą.
- To nie jest skomplikowane zrobić musical w teatrze dramatycznym – zapewnia Artur Hofman, reżyser elbląskiego „Skrzypka na dachu”. – Aktorzy muszą mieć ucho, a śpiewanie interpretować. „Skrzypek” to kawał teatru z elementami muzycznymi. Baza literacka i muzyczna są tak dobrze napisane, że to właściwie samograj. Dobrzy rzemieślnicy to stworzyli i dobrzy muszą to wykonać.
A elbląscy aktorzy – zdaniem reżysera – dobrzy są. Potwierdza to Violetta Suska, choreograf.
- Trzeba wypośrodkować między ambicją choreografa a możliwościami zespołu – mówi. – Tu wychodzi wszystko w sposób naturalny. Aktorom na scenie towarzyszą młodzi chłopcy, którzy mieli wcześniej styczność z tańcem (zaprezentują się m.in. w tańcu z butelkami) i radzą sobie bardzo dobrze. Ale to Państwo ocenią. Różnica między realizacją musicalu w teatrze muzycznym a w dramatycznym polega m.in. na zespole baletowym, a raczej jego braku (w tym drugim) - dodaje. – Tu poradziliśmy sobie całkiem fajnie. Gra młodzież, ale i dzieci, które i tańczą, i śpiewają. W sumie na scenie jest 50 osób.
Czy reżyser nie obawia się, że temat „Skrzypka” jest już nieco pokryty kurzem? Czy planuje go unowocześnić?
- Unowocześnić? Ale jak? – pyta Artur Hofman. – No, bo co powiemy zamiast Mazel Tov? Kukuryku? Aspekt nowoczesności wnosi technika, scena, światło. W spektaklu wykorzystane zostaną zapadnie, a w scenie snu to się dopiero zadzieje…
W roli Tewjego zobaczymy Krzysztofa Kolbę, aktora, który od niedawna jest w zespole Sewruka. Jednak to nie pierwsze jego spotkanie ze „Skrzypkiem”.
- Grałem w słynnej realizacji Jerzego Gruzy najpierw kapelusznika, później księgarza, a następnie rzeźnika Lejzora Wolfa – mówi aktor. – Teraz Tewjego. Przygotowując się do tej roli musiałem znaleźć prawdę w sobie tak, by nie mówić z patosem. Aktor żyje rolą więc dużo mówiłem do siebie (śmiech). Teraz – przed premierą – jestem szczęśliwy, ale i pełen obaw. Ale i tak jest lepiej, bo mam szczęśliwą tremę, nie jak przed laty, gdy blokowała mi myśli i ściskała żołądek.
Tewje to rola główna. Tytułowa zaś to skrzypek, którym w elbląskiej realizacji jest Dorota Sulich. Reżyser bardzo ją chwali. A jak zachęca do obejrzenia musicalu?
- To będzie jeden z lepszych „Skrzypków” w Polsce w ostatnich latach – zapowiada Artur Hofman. – Będą sceny, których nie ma w innych teatrach np. scena ślubu prawosławnego. Warto przyjść, bo będzie śmiech, ale i łzy. Widz coś w życiu straci, jeśli tego nie zobaczy – kończy reżyser.
Widz już chyba przeczuwa, że „Skrzypek na dachu” u Sewruka będzie wydarzeniem, bo bilety na listopadowe spektakle rozeszły się jak przysłowiowe ciepłe bułeczki. Kończy się też pula biletów na grudzień. A premiery jeszcze nie było. Trwają ostatnie próby, a kurtyna pójdzie w górę 12 listopada.
Będzie to wieczór wyjątkowy także z innych powodów.
- Będziemy obchodzić 35. rocznicę powstania samodzielnego teatru w Elblągu, bo choć minister zdecydował o powołaniu takiego przedsiębiorstwa w 1975 r. to dopiero rok później odbyła się oficjalna inauguracja – wyjaśnia Mirosław Siedler, dyrektor Teatru im. Aleksandra Sewruka w Elblągu. – Ponadto będzie to 62. rocznica istnienia teatru w powojennym Elblągu. A po trzecie – premiera „Skrzypka na dachu” będzie oficjalną inauguracją Dużej Sceny po modernizacji.
Obsada „Skrzypka na dachu”:
Tewie - Krzysztof Kolba
Gołda - Teresa Suchodolska
Cajtla - Małgorzata Jakubiec-Hauke
Hudel - Marta Masłowska
Chawa - Anna Suchowiecka
Szprynca - Małgorzata Rydzyńska
Bilka - Alicja Korzan (gościnnie)
Jenta/Fruma-Sara - Beata Przewłocka
Motel Kamzoil - Marcin Tomasik
Perczyk - Leszek Andrzej Czerwiński
Lejzor Wolf - Lesław Ostaszkiewicz
Mordka - Tomasz Czajka
Rabin - Jerzy Przewłocki
Mendel - Wojciech Rydzio
Abram - Jacek Gudejko
Naum - Mieczysław Hajduk
Babcia Cajtla - Maria Makowska-Franceson
Policjant - Krzysztof Bartoszewicz
Fiedka - Jerzy Michalski (gościnnie)
Skrzypek - Dorota Sulich (gościnnie)
Mieszkańcy Anatewki: - Irena Adamiak
- Mariusz Michalski
- Krzysztof Grabowski
- Artur Hauke.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter