Jakże ważna jest pamięć o dawnych pokoleniach, o tym, jak wyglądało kiedyś ludzkie życie. Niewątpliwe najbardziej namacalnym dowodem na to, jak kiedyś było, są przedmioty. Zaprezentowane podczas wystawy „Rzemiosło elbląskie” eksponaty świadczą o wielkim kunszcie elbląskich rzemieślników i rozległych kontaktach handlowych, jakie zamożne miasto Elbląg nawiązywało z innymi równie znaczącymi metropoliami. Eksponaty, które przez lata zajmowały półki muzealnych magazynów, zostały odkurzone i doczekały się swoich „pięciu minut”. Piękne, bijące świeżością i blaskiem eksponaty zostały po latach przywrócone do życia i mogą teraz cieszyć oko współczesnych elblążan.
- Wystawa nosi tytuł „Rzemiosło elbląskie” – powiedziała podczas otwarcia wystawy Wiesława Rynkiewicz-Domino. - Jest to bardzo ogólny tytuł, który wskazuje, że na naszej wystawie zostaną zaprezentowane przede wszystkim przedmioty związane z dawnym rzemiosłem elbląskim. Tym, które kiedyś było ujęte w ramach pracy cechowej. Są także obiekty z innych miast głównie z Gdańska, Malborka, Królewca – dodała. - Przez wiele lat gromadziliśmy i takie przedmioty, gdyż były one dostępne na rynku antykwarycznym i w sensie form specjalnie nie różnią się od elbląskich przedmiotów. Działo się tak, ponieważ rzemieślnicy odbywali wędrówkę czeladniczą między tymi miastami. Tym samym sztuka naszego szeroko pojętego regionu dawnych Prus Królewskich, Książęcych, zapewne była dosyć jednorodna i tylko jakieś „fajerwerki” talentu powodowały, że niektóre obiekty miały jakąś większą klasę artystyczną. Ci z Państwa, którzy często bywają w naszym muzeum, rozpoznają zapewne część z zaprezentowanych na dzisiejszej wystawie obiektów. W międzyczasie przybyło nam kilka cennych obiektów, które po latach leżenia w magazynie, doczekały się takiej chwili, kiedy to z pomocą dostępnych nam środków poddano je konserwacji. Być może zadziwi Państwa świeży blask bijący z tych srebrnych i cynowych przedmiotów. Dzięki pozyskanym środkom mogły być one odzyskane w taki sposób, że wyglądają teraz tak, jak powinny wyglądać i jak kiedyś wyglądały. Kiedyś w zamożnych domach były przecież specjalnie najmowane służące, które zajmowały się czyszczeniem sreber i mosiądzów. Intencją scenariusza tej wystawy jest to, by zaprezentowane ekspozycje zalśniły, a nawet poraziły w oczy.
[fotoc] W istocie przedmioty te zniewalają świeżością i blaskiem. Jakby wlano w nie tchnienie nowego życia. Na pozór przypominają zupełnie nowe przedmioty, tymczasem mają dwieście, a nawet trzysta lat. Na wystawie można zobaczyć rzemieślnicze tłoki pieczętne cechu wykańczalników, przewoźników, siodlarzy czy kupców, dzban elbląskiego cechu odlewników i konwisarzy z 1794 roku, grzałkę do wygrzewania łóżka z ok. 1830 roku, srebrną cukiernicę, łyżki wazowe, łopatkę podaniową do ryb i pasztetów, chochelkę do sosów, łyżeczkę do jajka, szczypce do cukru i wiele innych eksponatów. Prace modernizacyjne wykonano przy pomocy finansowej Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W czwartek, 20 grudnia o godz. 17, pracownicy muzeum zapraszają na kolejną wystawę. Zaprezentowana zostanie na niej przepiękna kolekcja wag i odważników.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter