Od 8 do 12 lipca artyści malowali i rzeźbili pod kierunkiem profesora Wojciecha Sęczawy. Tradycyjnie podczas pleneru nie zabrakło motywów związanych z Kadynami.
- Poprzez wybór tematu tworzenia kafli, zależało nam na podkreśleniu tej ważnej dawniej dla Kadyn sztuki rzemiosła – mówi Ewa Bednarskiej-Siwilewicz, koordynatorka pleneru CSE Światowid. - Motywem były historia i legendy Kadyn. Powstały kafle w technice podszkliwnej i metodą reliefu.
Ciekawym zdarzeniem było to znalezienie fragmentów kafli z przedwojennej manufaktury.
- Okazuje się, że ich pozostałości można znaleźć nad Zalewem Wiślanym i w pobliskich rowach. Są to tylko fragmenty kafli, ale stały się dla naszej grupy, inspiracją do tworzenia kolejnych replik i wzorów – mówi Ewa Bednarska-Siwilewicz.
- Wokół pleneru skupiliśmy wiele działań plastycznych skierowanych do mieszkańców i turystów, takich jak na przykład rzeźba w piasku, w której wzięły udział dzieci – mówi Magdalena Czarnocka-Kaptur, organizatorka pleneru. - Kolejnymi działaniami były podróż ze szkicownikiem do Świętego Kamienia oraz akcja plastyczna w pobliżu bramy folwarku podczas, której powstały prace malarskie.
W Świetlicy Kadyna o swojej twórczości opowiedział Wojciech Sęczawa, profesor Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. W lipcu została tam otwarta wystawa prac powstałych podczas trwania w projektu „Ślady kultury dziedzictwo znane i nie znane”, którą można było oglądać przez całe wakacje.
Plener jest częścią projektu "Śladami kultury - trakt tradycji i tworzywa" dofinansowanego ze środków Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego oraz Starostwa Powiatowego w Elblągu.
Sylwia Warzechowska, rzecznik CSE Światowid
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter