Niewiele o kulturze

3
05.02.2002
Pieniędzy nie ma, będzie ich jeszcze mniej. Najważniejsza jest edukacja i... inwestycje infrastrukturalne.
W Bibliotece Elbląskiej odbyło się spotkanie na temat kultury. Pojawiło się na nim ponad 40 przedstawicieli elbląskich organizacji pozarządowych i szefów znajdujących się na terenie miasta placówek kulturalnych. Jak zapowiadał dziennikarzom rzecznik Urzędu Miejskiego, Artur Zieliński, miała to być debata na temat wizji kultury. O kulturze - tej żywej, dla ludzi i kulturze wysokiej, która podobno istnieje dla niewielu, powiedziano jednak mało. Pierwsze czterdzieści minut "debaty" zajęło wystąpienie prezydenta Elbląga, Henryka Słoniny o tym, co miasto zamierza. A zamierza - w sferze kultury - niewiele. W najbliższym czasie najważniejsze mają być bowiem sprawy inwestycji (drogi, mosty) i bezrobocia. Wiceprezydent Marek Gliszczyński przypomniał jednak o "kulturalnych" programach edukacyjnych dla dzieci i młodzieży, inwestowaniu w "rozwój czytelnictwa i biblioteki" oraz "zachowanie dziedzictwa kulturalnego" - głównie (nie mogący zakończyć się – przyp. aut.) remont Galerii El. Do debaty nie doszło. Zakończyło się na prezentacji pracy obecnych na sali dyrektorów miejskich placówek kulturalnych. Część uczestników spotkania - o czym dawali znać w czasie nieformalnych rozmów - uznało określenie "debata" za nadużycie. - Nie widać chęci do jakiekolwiek dyskusji, bo niemal wszyscy są tak mocno zależni od władz miasta, że boją się powiedzieć cokolwiek, co choć trochę przypominałoby krytykę i niezadowolenie. U pozostałej części widać natomiast zadowolenie z istniejącej oferty kulturalnej Elbląga - mówili. *** Można by powiedzieć, że kiepski poziom wielu - a może większości kulturalnych (artystycznych - właściwie brak) imprez wynika z finansowej mizerii ostatnich lat. Jak jednak wspomina dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury, Jadwiga Dołęga, od co najmniej 40 lat mizeria jest podobna i zawsze na kulturę pieniędzy było niewiele. Może więc winni są też ludzie?...
Joanna Torsh

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

oczywiscie ze winni sa ludzie. wiem, bo sam swego czasu probowalem cos zrobic. niestety, kierownik pewnej ELblaskiej galerii stwierdzil ze nie interesuje go robienie koncertu ( chociaz na poczatku rozmowy zastrzeglem ze jedyne co od nich wymagam to miejsce i sprzet naglasniajacy, ktorym dysponuja. wzialem na siebie zaproszenie zespolu, zakwaterowanie, wszelkie oplaty, reklame itp.) koncert chcialem zrobic ZA DARMO, po prostu dlatego ze byla MOZLIWOSC jego zrobienia ( akurat przyjechala do gdanska grupa z polnocy europy i moglem ich sciagnac ). pan kerownik nie byl zainteresowany, chociaz POWINIEN byc. kladl jednak na moja propozycje lache, olewka.... i jak ma byc dobrze z kultura, skoro mamy takich od kultury decydentow?? nie wspomne o tym, ze promocja ( ZENADA !!!!! ) miasta zajmuje sie jakies stare szemrane towarzystwo wzajemnej adoracji, nie wykazujace sie nawet odrobina inicjatywy.... eh, jak w tym miescie ma byc dobrze, skoro rzadza nim ludzie gleboko majacy jego wizerunek?? ze jestesmy "miastem ekologii", na milosc boska, KOGO TO INTERESUJE w Polsce? zrobmy jakis festiwal, o ktorym glosno bedzie w kraju, wypromujmy nasz Apolityczny Rog, zorganizujmy jakis ogolnopolski przeglad ktory SPRZEDA SIE DOBRZE W TELEWIZJI. czy musze jeszcze podsuwac pomysly staruszkom z pokoju z wywieszka "biurKo promocji miasta"???? w morde !!
Zirytowany (2002.02.05)

info

0  
  0
Zirytowany: dołącz do nas!
Drzazga (2002.02.05)

info

0  
  0
W kulturze nie można wybierac ludzi na dyrektorów "po uważaniu". Tu wyjątkowo muszą być ludzie z haryzmą i wizjonerzy. Gerard Kwiatkowski powołał Galerię bo to on był osobowością. Nikt nigdy nie powtórzył jego sukcesu i nie powtórzy. Teatr ,dom kultury zespół Ziemia Elbląska mągą funkcjonować pioprzez wyjątkowych ludzi a nie budynki. Nie potrafią tego zrozumiec ci ,którzy rządza miastem i z urzedu znają się na wszystkim. Kulturze należy dać żyć i nie przeszkadzać. Taka powinna byc rola administracjii. Ponadto nalezy otworzyć szeroko drzwi wsztstkich możliwych sal i pomieszczeń na ruch amatorski .Pozwolić rozwijać się zdolnym ludziom z miasta a nie udawać właściciela ,któremu amatorzy przeszkadzają. Może pora pozwolić robić kulturę ludziom ,którzy chca i potrafią ,a nie tym którz załapali sie do "roboty w kulturze.
brad alberd (2002.02.06)

info

0  
  0