Nas po prostu do tego ciÄ…gnie

3
20.07.2014
Nas po prostu do tego ciÄ…gnie
Marcin MÄ…kowski (fot. Witold Sadowski)
Marcin Mąkowski jeszcze studiuje na Akademii Muzycznej w Gdańsku i pochodzi spod Krakowa. Na północy znalazł się dlatego, że dostał stypendium i dlatego, że chciał sprawdzić jak to jest być daleko od domu. Z Elbląską Orkiestrą Kameralną gra pierwszy sezon.
- ElblÄ…g siÄ™ panu podoba?
   - Miasto jest ciekawe, przede wszystkim starówka, która mimo tego, że jest odbudowana jest bardzo Å‚adna, po prostu. Nadbrzeże jest Å‚adne...
   
   - Jak pan siÄ™ tu znalazÅ‚?
   - Moja przygoda z Pomorzem zaczęła siÄ™ w ten sposób, że przyszedÅ‚em do GdaÅ„ska do liceum, skoÅ„czyÅ‚em je i zostaÅ‚em na północy. DostaÅ‚em stypendium, które dziaÅ‚aÅ‚o tylko w jednej szkole, w GdaÅ„sku, no i tak zostaÅ‚em.
   
   - WiÄ™kszość skrzypków zaczyna grać w bardzo mÅ‚odym wieku. A jak byÅ‚o z panem?

   - ZaczÄ…Å‚em chodzić do szkoÅ‚y muzycznej dopiero w wieku 11 lat. A dlatego tak późno, że najbliższa szkoÅ‚a byÅ‚a oddalona o 30 kilometrów. To byÅ‚a szkoÅ‚a popoÅ‚udniowa, wiÄ™c rodzice mnie tam zawozili i przywozili. To oni zaproponowali mi grÄ™ na skrzypcach. MuszÄ™ przyznać, że przedtem nigdy nie widziaÅ‚em na oczy skrzypiec, w domu mieliÅ›my pianino, które zawsze byÅ‚o w domu i gitary. Ojciec zapytaÅ‚, czy chciaÅ‚bym grać na skrzypcach no i siÄ™ zgodziÅ‚em.
   
   - A później GdaÅ„sk, trudno byÅ‚o siÄ™ przystosować do takich zmian?
   - MiaÅ‚em 15, 16 lat. Wszyscy wiemy, że to taki okres buntu. MajÄ…c do wyboru szkołę w Krakowie albo w GdaÅ„sku wybraÅ‚em tÄ™ na północy po to, by już powoli zacząć siÄ™ usamodzielniać. OczywiÅ›cie na poczÄ…tku byÅ‚o mi trudno, ale to szybko minęło, znalazÅ‚em siÄ™ wÅ›ród dobrych ludzi, którzy siÄ™ mnÄ… zajÄ™li.
   
   - No to jak pan trafiÅ‚ do ElblÄ…ga?
   - Gram również w Orkiestrze Kameralnej Progress i pewnego razu zadzwoniÅ‚a do mnie koleżanka – Beata Wojtowicz- Rodak [również gra w EOK -red.] – i powiedziaÅ‚a, że nie ma skrzypka i czy byÅ‚bym chÄ™tny zagrać kilka projektów. Jestem tutaj pierwszy sezon.
   
   - SkÄ…d w muzykach tyle samozaparcia? Przecież wy praktycznie przez caÅ‚y czas musicie grać!

   -Muzyka to nieustanna praca, bo każda dÅ‚uższa przerwa sprawia, że w pewnym sensie nasze rÄ™ce, stawy, które używane sÄ… tylko podczas gry sztywniejÄ… i spada kondycja. Jest to oczywiÅ›cie poÅ›wiÄ™cenie, ale to tak, jak z każdÄ… innÄ… rzeczÄ…, którÄ… robiÄ… ludzie. OczywiÅ›cie to też sprawa pasji, nas po prostu do tego ciÄ…gnie.
   
   - Co lubi pan robić „po godzinach”?
   LubiÄ™ nic nie robić (Å›miech). Poza tym jeżdżę na rowerze, czasami trochÄ™ pomajsterkujÄ™, maÅ‚e naprawy przy samochodzie, lubiÄ™ też motoryzacjÄ™.
   
   - I czego sÅ‚uchać?
   Nie mam swojej ulubione kategorii muzycznej. SÅ‚ucham tego, co akurat mi siÄ™ podoba, choć unikam muzyki techno i elektronicznej.
   
   - JakieÅ› marzenia?
   - W zasadzie marzenia dość szybko mi siÄ™ speÅ‚niajÄ…, wiÄ™c ciÄ…gle muszÄ™ wymyÅ›lać nowe (Å›miech). Hmm..No po prostu chciaÅ‚bym być najlepszy w tym co robiÄ™.
   
   
Patronem medialnym ElblÄ…skiej Orkiestry Kameralnej jest ElblÄ…ska Gazeta Internetowa portEl.pl

   
rozmawiała Marta Wiloch

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Sympatyczny chłopak, coś w nim jest. .. ..
(2014.07.20)

info

0  
  0
Dobrze że nie ktoś :)
(2014.07.21)

info

0  
  0
Dobre zarty. .. daleko od domu to jak się jest np. w USA czy Japonii, ja sam jestem w Niemczech zachodnich i czuję że jestem zbyt blisko jeszcze.
kkkk1 (2014.07.21)

info

0  
  0



Reklama X