Od kilku tygodni wiadomo, że budynek Gimnazjum przejdzie remont generalny. We wnętrzu obiektu zmieni się niemal wszystko, dlatego konieczne jest jego całkowite zamknięcie. Także aktualnie w nim prezentowanych ekspozycji.
Zniknęła już wystawa ceramiki kadyńskiej, zniknie chata żuławska, pakuje się magazyn zbiorów etnograficznych. Na strychu do kartonów i skrzyń trafiają skarby m.in. kołowrotki, narzędzia, wagi, żelazka, talerze, maszyny do szycia, obrazy, a nawet ... wieńce dożynkowe. Eksponaty opuszczają kolejne pomieszczenia.
Ceramika wróciła do swojego właściciela, czyli Edwarda Parzycha, część eksponatów “ukryjemy” w skrzydle południowym, właściwie wszędzie, gdzie się tylko da – mówi dyrektor Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu Maria Kasprzycka. - Póki co, na piętrze można jeszcze oglądać wnętrza mieszczańskie, a na parterze „Elbląska la Belle Epoqe” czy „Co robimy w ukryciu” . Ale tylko do piątku. Finisaż zaplanowaliśmy na godz. 17.
Zabytkowy budynek Gimnazjum (przeczytaj o historii obiektu:
"Tu uczono najlepiej") wymaga generalnego remontu. Muzeum Archeologiczno-Historyczne, które jest w nim gospodarzem, przygotowało projekt modernizacji i na ten cel pozyskało 10,4 miliona złotych w konkursie ogłoszonym przez Zarząd Województwa z Regionalnego Programu Operacyjnego. Problem polegał na tym, że muzeum potrzebowało ok. 2 mln złotych na wkład własny, a miasto tych pieniędzy dać nie chciało. W końcu jednak prezydent zdecydował, że środki w budżecie miejskim się znajdą.
Muzealnicy pakują więc eksponaty i wynoszą z obiektu, by przygotować teren na prace remontowe. Z kolei kiedy te ruszą jeszcze nie wiadomo.
- Najpierw muszą zostać rozstrzygnięte przetargi i trzeba podpisać umowy – kończy dyrektor Kasprzycka.