Maraton to impreza otwarta. Każdy może przyjść, zobaczyć co udało się stworzyć i podopingować do dalszej twórczej pracy.
– Co prawda w godzinach nocnych maratończycy tworzą bez publiczności, ale w związku z tym, że Maraton w tym roku po raz pierwszy odbywa się wiosną, mamy również zamiar wyjść z działaniami ze „Światowida” i 1 maja na przykład zatańczyć salsę na Placu Kazimierza Jagiellończyka – mówi koordynator Maratonu Magdalena Czarnocka. – Zachęcamy do odwiedzania nas, można przyjść i sprawdzić, że jest naprawdę fantastycznie, a w przyszłym roku samemu zostać maratończykiem. Tu nie ma znaczenia wiek ani umiejętności – liczy się dobra, twórcza zabawa.
Maraton zaczyna się dziś (30 kwietnia) o godz. 16 i kolejne 26 godzin to nieustanna twórczość – to, w jakich dziedzinach, ogranicza tylko wyobraźnia uczestników. Na pewno popularne będą te dziedziny, w których tworzymy co roku, m.in. malarstwo, rysunek, ceramika, fusing, witraż czy grafika, ale to dopiero początek. W tym roku odbędą się również warsztaty bębniarskie i szczudlarskie, a także teatralne, ćwiczenia z salsy, profesjonalny kącik fotograficzny oraz literackie zmagania z horrorem w odcinkach. Chwilę wytchnienia uczestnicy będą mogli znaleźć na sali kinowej. Nie zabraknie też Darka Bociana, który jest z Maratonem od pierwszej edycji i uwiecznia na zdjęciach uczestników maratonu. Maraton kończy się we wtorek 1 maja o godz. 18.
Maraton to duże wyzwanie logistyczne dlatego „Światowid” cieszy się ze wsparcia rożnych organizacji i instytucji, wśród nich są: Liceum Plastyczne w Gronowie Górnym, Braniewskie Centrum Kultury, Stowarzyszenie Elbląg Europa, Elbląskie Spacery Fotograficzne czy Stowarzyszenie Jantar, które pozyskało wsparcie finansowe na organizację imprezy z Urzędu Miejskiego w Elblągu i Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie.
Edyta Jasiukiewicz, rzecznik CSE Światowid
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter