Co tydzień oddajemy wam do dyspozycji materiał, potraktowany dawką historii lub swobodnych rozważań o wybrykach współczesnych piewców sceny. O tym, co utrzymuje ich w cieniu, a co czasem daje nadzieję na wyjście z niego.
Kontynuujemy opowieść o naszej mÅ‚odej scenie alternatywnej. O zespoÅ‚ach, które jÄ… tworzÄ…, nawożą, a coraz częściej stanowiÄ… jedyny dowód istnienia elblÄ…skiego podziemia. Podczas gdy wielu zasÅ‚użonych metalowych wieszczy udaÅ‚o siÄ™ na spoczynek, oni siÄ™gnÄ™li po instrumenty i zaczÄ™li ustawiać pod Å›cianÄ……
Historia duetu Death Metal - Kobieta jest równie krótka i nieskomplikowana, jak tripletu huta - chromosomX - dziewiÄ™tnasty wiek. Niemniej jednak jest dość istotna i nie sposób przejść obok, bratajÄ…c siÄ™ z zerowÄ… wartoÅ›ciÄ… decybela. Kobieta jest bytem dość „istotnym”, a pomimo czasów, w których przyszÅ‚o nam siÄ™ przeżywać oraz stu czterech lat, które minęły od zawiÄ…zania „Women's Social and Political Union”, to wciąż widocznym jest zwyczaj artykuÅ‚owania czynów, które, dokonane przez kobiety, nie mieszczÄ… siÄ™ jakby w krÄ™gu ogólnie przyjÄ™tych zasad. Kobietom poÅ›wiÄ™ca siÄ™ oddzielne książki, w których, oprócz czynów heroicznych („Taniec ze Å›mierciÄ… - kobiety w radzieckich siÅ‚ach powietrznych 1939-1945”- Anne Nogle), odkrywczych, naukowych (np. geograficznych: „The Woman Road Warrior”, Kathleen Ameche), znajdziemy również te, które stanowiÄ… o zupeÅ‚nie drugorzÄ™dnych rzeczach, jednoczeÅ›nie dowodzÄ…c, że nawet na tej pÅ‚aszczyźnie (tÅ‚a), czyny, jak i sfera prywatna kobiet wzbudza szerokie zainteresowanie („Kobiety Nazistów”, Anna Maria Siegmund). W tym miejscu należy siÄ™ pewne wyjaÅ›nienie, szczególnie dla tych, którzy kosmogoniÄ™ tego tekstu wyjaÅ›niać bÄ™dÄ… w kategoriach szali, na którÄ… rzucÄ™ dwie heterogeniczne uduchowione materie, by rozstrzygać o tym, która lepsza, a która sÅ‚absza. Nie bÄ™dzie to też kolejna próba gloryfikacji lub kanonizacji czynów, przyjÄ™tych w naszym potocznym Å›wiecie za nadnaturalne. ArtykuÅ‚ ten jest formÄ… hoÅ‚du zawiniÄ™tego w różowÄ… kokardkÄ™, podziÄ™kowania dla piÄ™knych i delikatnych, ale potrafiÄ…cych też strÄ…cać kaszkiety niepokornym dżentelmenom. No i wreszcie postaram siÄ™ obalić gÅ‚upi stereotyp, jakoby kobiecie najbardziej do twarzy byÅ‚o z haczkÄ… i niespielonÄ… jeszcze grzÄ…dkÄ…. OsobiÅ›cie bowiem nie mam nic przeciwko temu, aby umeblować ciaÅ‚a PaÅ„ w stopniu porucznika mundurem marynarki wojennej, w którym prezentujÄ… siÄ™ bardzo okazale, przekazać w ich delikatne dÅ‚onie bardzo czuÅ‚y na ruch drążek sterowniczy ef szesnastki czy umożliwić przybicie karty o piÄ…tej rano w zakÅ‚adach naprawczych wież naszych zdziadziaÅ‚ych czoÅ‚gów PT-91… Ale to inny temat. Wydaje siÄ™, że dziedzina wojskowoÅ›ci jest najbardziej ekstremalnÄ… z tych, w których pojawienie siÄ™ kobiety wzbudza respekt. Jednak nie tylko. A zaczęło siÄ™ to w momencie, kiedy jedna z nich odÅ‚ożyÅ‚a harfÄ™, chwyciÅ‚a szeÅ›ciostrunowe monstrum w rÄ™ce i zaczęła krzyczeć…
Historię można rozpocząć od opisania miłych wrażeń, które przychodzą na myśl o zespołach takich jak Smashing Pumpkins, VooVoo, The Cranberries, Hole czy Hey. Ale pomimo tego, że damskie akcenty w tych nazwach rysują się dość wyraźnie, nie wyznaczają nam granicy kobiecych możliwości muzycznych w dziedzinie, którą jest Rock&Roll. Jeżeli chodzi o interesującą nas w tym miejscu najbardziej muzykę metalową, to okazuje się, że istnieje spora grupa Pań, które skutecznie zdołały zamieszać w metalowym kociołku.
Nie chciałbym wymieniać tutaj wszystkich z nich, a tylko te najbardziej, moim zdaniem, zasłużone. Proszę więc o wyrozumiałość, gdyż ze względu na ograniczenia długości tekstu, wiele wspaniałych wokalistek może zostać tutaj pominiętych. Zaczynając od tych lekkich, niczym anielskich głosików, należałoby zdecydowanie wymienić: Liv Kristine (Theatre Of Tragedy), Anneke van Giersbergen (The Gathering), Scabbia Cristina (Laguna Coil), Tarja Turunen (Nightwish) czy Sharon Janny den Adel (Within Temptation). Idąc w stronę tych już bardziej niepokornych, wymieniłbym Sean Yseult: basistkę White Zombie, dobrą gitarową wymiataczkę Katharine Thomas ze spidowego zespołu The Great Kat, Heavy/Thrash metalowe kapele Witches (Francja) z dziewczętami Sido Macholet (gitara/voc) i Sibille Colin-Toequaine (gitara/voc) oraz Rapture (USA), w której działały kobitki: Anastasia Graco (gita/voc) i Maria McSorley (gita/voc). Ciekawym jest również atak sceny Black Metalowej, czego dobrym dowodem skompletowana z samych dam, grecka kapela Astarte czy gitarzystka i wokalistka kapeli Demonie Christ (USA)- Dana Duffey. Jeżeli chodzi o drugoplanowe wokale, uzupełniające utwór, nadające odpowiedniego smaka utworom, poprzez przeciwwagę do skrzeku czy growlu, wymienić należy przede wszystkim lejdi Sarę Jane Ferridge (Deva), którą słyszeć mogliśmy na płytach Cradle of Filth, Therion, Covenant, czy Mortiis. Myśląc o kategoriach bratnich muzyki metalowej, wtrącę też słówko o dziewczętach z Kittie, wokalistce Walls Of Jerycho - Candace Kucsulain (HC, USA), wokalistce kapeli Watch Me Burn (Grind Core, USA), wokalistkę Otep - Otep Shamaya (Metal-experimento) czy chociażby Kelly (Lesser of Two, Embers), która okazje miała niedawno wystąpić na naszej scenie.
Przechodząc do głównego punktu rozważań, jakim jest Death Metal, odnajdujemy listę bardzo zgrabnie radzących sobie z sekcja instrumentalną tudzież z wokalem, dziołch. Zaczynamy więc od pogrywających na basie: Jo Bench (Bolt Thrower), Brigid Lages (Garden Of Gehenna) czy dziewki zanikowanej jako Terrorizer (Nocturnal Fear). Dalej mamy growlujące damy: Masae (Execrate, USA), Rachel Kloosterwaard-Heyzer z Sinister czy Angelę Gossow (Arch Enemy). No i na sam koniec zapodamy sobie te, które spotkaliśmy za mikrofonem, ze strunowcem w ręku: Lori Bravo (bass/voc, Nuclear fear), czy myss Mia (voc/git, Dracena). Na koniec chciałbym jeszcze podać nazwisko Goss Kimberly, która w świecie muzyki cięższej zyskała uznanie nie tylko dzięki instrumentarium (klawisze), ale także dzięki pióru. Teksty autorstwa Kimberly Gossow wykorzystane zostały w utworach grup: Children Of Bodom, Dimmu Borgir, Sinergy, Therion czy Warmen.
Jeżeli chodzi o nasz piÄ™kny kraj, również mamy siÄ™ czym pochwalić. Do gÅ‚owy przychodzi mi, poza wyjcami typu Orthodox z Closterkeller czy PaulinÄ… MaÅ›lanka z Delight, oczywiÅ›cie Weronika Zbieg ze Sceptic i Totem. Na tle caÅ‚ej tej historii, trzeba otwarcie przyznać, że nasze miasto prezentuje siÄ™ pod tym wzglÄ™dem Å›wietnie. W ElblÄ…gu powstaÅ‚y do tej pory cztery Death Metalowe formacje: Immemorial, Enter Chaos, The Wrath i Vexation, w których na wokalu wystÄ…piÅ‚y trzy kobiety: Marta Meger, Karolina Czertowicz i Paulinka…
Muzyki zespołu posłuchacie tutaj:
manife/player/thewrath/1.mp3
manife/player/thewrath/2.mp3
manife/player/thewrath/3.mp3
Z PaulinÄ…, popeÅ‚niajÄ…cÄ… Å›piew i baÅ‚aÅ‚ajcÄ™, rozmawiaÅ‚em w piÄ™knych okolicznoÅ›ciach przyrody…
Orzeu: Standard na poczÄ…tek. Jak doszÅ‚o do zawiÄ…zania zespoÅ‚u i jak siÄ™ na wstÄ™pie rzeczy miaÅ‚y…
Paulina: Wszystko zaczęło siÄ™ trzy lata temu, gdy poznaÅ‚am obecnego perkusistÄ™ The Wrath - Roberta. W tym czasie uczyÅ‚am siÄ™ grać na gitarze klasycznej, on natomiast zaczynaÅ‚ grać na perkusji. Od razu powstaÅ‚ pomysÅ‚, aby zaÅ‚ożyć zespół. On zapoznaÅ‚ mnie ze swoimi kumplami: Serkiem (Bartkiem) i Ardim (Adrianem). Serek graÅ‚ na gitarze, Ardi na basie. SpotkaliÅ›my siÄ™ w czwórkÄ™ na WOÅšP-ie i tak po paru miesiÄ…cach znajomoÅ›ci, 22 kwietnia 2004 roku, odbyÅ‚a siÄ™ pierwsza próba. OczywiÅ›cie, próba na miarÄ™ ludzi bez sprzÄ™tu i wiÄ™kszych umiejÄ™tnoÅ›ci. GraliÅ›my wtedy na sali w Szkole Podstawowej nr 9 na Zawadzie. Robert kupiÅ‚ bÄ™bny za pięć stówek, takie beznadziejne; Ardi kupiÅ‚ bas za kilkadziesiÄ…t zÅ‚otych, bez jednej struny, za to z dziurÄ…. Serek miaÅ‚ swojego Washburna, a ja Mayonesa. GraÅ‚am wtedy dwa miesiÄ…ce na elektrycznej. Potem, po paru próbach, po jakimÅ› czasie nastaÅ‚ przeÅ‚omowy moment, w którym nie wiedziaÅ‚am w koÅ„cu, czy gram z chÅ‚opakami, czy nie. Temat zespoÅ‚u nie byÅ‚ poruszany, po prostu graliÅ›my. ByÅ‚o nieoficjalnie. WiÄ™c spytaÅ‚am: „Jak to w koÅ„cu jest?”. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu okazaÅ‚o siÄ™, że chÅ‚opcy nie myÅ›leli o mnie serio i moja obecność w zespole zostaÅ‚a potraktowana przeze mnie trochÄ™ za poważnie.
A dlaczego tak? Płeć za mało brutalna jak na tę muzykę?
Tamtymi czasy byÅ‚am trochÄ™ inna. Można powiedzieć, że caÅ‚kiem inna. SÅ‚uchaÅ‚am o wiele lżejszej muzy, graÅ‚am beznadziejnie, nic nie umiaÅ‚am na tej gitarze elektrycznej, a pożal siÄ™ Boże, jakie numery wtedy ukÅ‚adaÅ‚am (Å›miech). To ich pewnie trochÄ™ odepchnęło, bo chcieli grać w stylu Slayer czy Death. No i jeszcze dorzucili po chamsku, że mogÄ™ przychodzić do nich na próby i grać, ale tak naprawdÄ™ z nimi nie gram (Å›miech). NaprawdÄ™, ciekawe byÅ‚y to czasy… Z takim obrotem spraw w koÅ„cu siÄ™ pogodziÅ‚am, aż przyszedÅ‚ sierpieÅ„, a z nim propozycja, żebym Å›piewaÅ‚a w The Wrath…[wtedy jeszcze twór ten nosiÅ‚ nazwÄ™ Abaddon], bo sÅ‚yszeli, że Å›piewam w zespole, który wtedy jeszcze miaÅ‚am z Robertem (Baalberith). Przyjęłam propozycjÄ™, mimo wczeÅ›niejszej „porażki”. Nie byÅ‚o to Å‚atwe. Po dość dÅ‚ugim czasie koledzy stwierdzili, że nie znajdÄ… drugiego gitarzysty, wiÄ™c mogÄ™ grać u nich…
Cóż za Å‚askawcy (Å›miech)…
(Å›miech). Wiesz, ja siÄ™ zgodziÅ‚am i wtedy zaczęła siÄ™ miÄ™dzy nami taka poważna współpraca. JakiÅ› czas minÄ…Å‚ i miaÅ‚am go dużo, by poprawić swoje skile gitarowe. No i przede wszystkim musiaÅ‚am dodatkowo pogodzić Å›piewanie z graniem. WczeÅ›niej to byÅ‚ tylko wokal… No i 17 czerwca 2005 roku w Edenie odbyÅ‚ siÄ™ PrzeglÄ…d ElblÄ…skiej Sceny Rockowej, nasz pierwszy koncert.
Kto u was komponuje?
Teraz ja. WczeÅ›niej komponowaÅ‚ Serek. W sumie ten zespół stworzyÅ‚ Serek i Ardi (pomysÅ‚ stworzenia zespoÅ‚u należaÅ‚ do nich), a wiÄ™c Serek komponowaÅ‚ riffy. Później, jak zauważyÅ‚, że robiÄ™ postÄ™py gitarowe, zaczÄ…Å‚ akceptować również i moje pomysÅ‚y, choć przyznam szczerze, że szÅ‚o to trochÄ™ powolnie. Później oni odeszli i wzięłam całą robotÄ™ w swoje rÄ™ce. Serek „pozwoliÅ‚” nam odpalać trzy kawaÅ‚ki, które nagraliÅ›my na demie, resztÄ™ setu koncertowego uzupeÅ‚niamy moimi kawaÅ‚kami
The Wrath…
Po prostu gniew. Ten, który tkwi w nas i ten, który daje ulgę. Jedyny problem w tym, że wiele osób ma problem z poprawnym wymówieniem nazwy. Nie chcę się chwalić, jak swego czasu sami wymawialiśmy tę nazwę - niech to pozostanie naszą wielką tajemnicą. Ze względu na ten trud próbowałam znaleźć rozwiązanie, znajdując synonimiczny odpowiednik, jednak nie uzyskał on uznania wśród całego składu, więc został wykorzystany gdzie indziej.
Kto obecnie tworzy zespół?
Serek odszedÅ‚ jakoÅ› we wrzeÅ›niu. Ardi graÅ‚ z nami jeszcze przez jakiÅ› czas po odejÅ›ciu Serka, potem jednak wycofaÅ‚ siÄ™, wiÄ™c - jak nie patrzeć - zostaÅ‚am ja i Robert. Wtedy miejsce Bartka na jakiÅ› czas zajÄ…Å‚ Kamil (vel Nork). Obydwoje byliÅ›my zadowoleni ze współpracy z nim. ByÅ‚ kumajÄ…cym czÅ‚owiekiem, rozumiaÅ‚, to, co gram, miaÅ‚ swoje niezÅ‚e pomysÅ‚y i wÅ‚asny sprzÄ™t (co dla nas bardzo siÄ™ liczy). ZagraliÅ›my z nim jeden maÅ‚y koncert na Birthday Slaughter. Obecnie Kamil z nami nie gra. SzukaliÅ›my basisty i znaleźliÅ›my - jest nim Tomek vel Breko. Powiem ci tak: jak wczeÅ›niej próbowaÅ‚am dobrać skÅ‚ad do Vexation czy Baalberith, przychodziÅ‚o wielu, którzy zupeÅ‚nie nie potrafili odtworzyć riffu, którzy od razu odpadali. Tomek gra poprawnie i o to chodzi. MyÅ›lÄ™, że już zdążyliÅ›my siÄ™ z nim zakumplować i jego bytowanie u nas jest pewne… JeÅ›li chodzi o gitarzystÄ™, to nadal szukamy. Mamy goÅ›cia, który może być sesyjniakiem, ale my chcemy kogoÅ› na staÅ‚e... Ogólnie ciężko dobrać tu muzyków…
Przyzwyczailiście elbląski padół, do dość częstych występów, szczególnie pod szyldem DTC czy leśniczówy na Królewieckiej. Ostatnio cichutko o was. Co się dzieje?
StaÅ‚o siÄ™ to przede wszystkim dlatego, że poÅ‚owa skÅ‚adu odeszÅ‚a. Wszyscy byliÅ›my zgrani, przyzwyczailiÅ›my siÄ™ do siebie, do wspólnych prób i, szczerze mówiÄ…c, odejÅ›cie Serka i Ardiego byÅ‚o dla nas wielkim zaskoczeniem. Jednak po ich odejÅ›ciu ani ja, ani Robert nie mieliÅ›my wÄ…tpliwoÅ›ci, że bÄ™dziemy ciÄ…gnąć to dalej. Moja obecna sytuacja maturalna nie pozwala mi siÄ™ jednak angażować w tym momencie tak, jak dawniej. Jednym sÅ‚owem - matura! No i ten nieszczÄ™sny gitarzysta… dlatego hibernacja.
Matura i co…?
23 maja kończę matury i od razu biegiem na próbę. Próby po 24 godziny na dobę (śmiech).
Death metal to zdaje siÄ™ niegrzeczna dziedzina, a tu po Arch Enemy, Enter Chaos czy Otep, mamy kolejnÄ… dziewczynkÄ™ w tej grupie…
Bo to jest głupi stereotyp, że tylko facet, najlepiej wyuzdany metroseksualista (śmiech) może się udzielać w tej muzie, a laska nie. Ja zawsze chciałam robić to, co sobie wymarzyłam. Gdybym się urodziła facetem lub obojnakiem, to też bym to robiła (śmiech).
Dziewczynka kojarzy się, wiesz: tu kokardka róż, tu kokardka zieleń, plecaczek tudzież torebeczka. A tu mamy buńczucznego ancymona, który nie dość, że krzyczy głośno, to jeszcze gra na gicie. Czy ty zawsze wiedziałaś, że będziesz to robić?
Nie, na poczÄ…tku chodziÅ‚o mi tylko o gitarÄ™. NiegdyÅ› sÅ‚uchaÅ‚am Grunge’u, wtedy powiedziaÅ‚am sobie, że bÄ™dÄ™ miaÅ‚a zespół. Później, jak zaczęłam już Å›piewać, wszystko jakoÅ› szÅ‚o naprzód, dalej i dalej… Nie ukrywam, że czasem spotykaÅ‚am siÄ™ z niemiÅ‚ymi sytuacjami, ale byÅ‚am twarda i daÅ‚am radÄ™. Po pierwszej próbie, kawaÅ‚ku, koncercie, a w ogóle po wizycie w studio szczególnie…wszystko nabieraÅ‚o coraz głębszego sensu i coraz bardziej mnie wciÄ…gaÅ‚o. Wiesz, chodzi mi o to wspaniaÅ‚e uczucie, które towarzyszy speÅ‚niajÄ…cym siÄ™ marzeniom.. Bardzo chciaÅ‚am mieć zespół, ale do koÅ„ca nie wierzyÅ‚am, że moje marzenie może siÄ™ speÅ‚nić. No i teraz jest super, robimy to i tamto… Potem, jak zagraliÅ›my koncert, komuÅ› siÄ™ spodobaliÅ›my, usÅ‚yszeliÅ›my teksty, że jest ok., to byÅ‚o Å›wietnÄ… motywacjÄ…. Tak jak i nagany od neutralnych znajomych. No i nagranie w studio - to jest niezapomniane uczucie.
Właśnie. Jak wspomnienia ze studia?
Do studia pojechaliÅ›my 12 lipca 2006 r. i siedzieliÅ›my do 15. Niewiele czasu. Studio, w którym nagrywaliÅ›my, znajduje siÄ™ w Olsztynie i nosi dÅ‚uuuuuuugÄ… nazwÄ™: „X” - jest to Studio X, wczeÅ›niej znane jako Selani. Do studia Robert musiaÅ‚ przywlec swoje gary, co, nie ukrywam, byÅ‚o nie lada problemem. No ale jakoÅ› przetachaliÅ›my siÄ™ z caÅ‚ym sprzÄ™tem i dotarliÅ›my na miejsce. Pierwszy dzieÅ„ to byÅ‚o nagrywanie perki Roberta plus duże picie, pozostaÅ‚e dni spÄ™dziliÅ›my na nagrywaniu gitar, basa oraz wokalu plus bardzo duże picie. ByÅ‚o tak Å›wietnie, że nie da siÄ™ tego opisać sÅ‚owami. Trzeba to przeżyć! Każda chwila spÄ™dzona tam przeze mnie byÅ‚a najważniejszÄ… w moim życiu.
Ostatecznie jesteście zadowoleni z wyników nagrania?
Tak. Równocześnie każdy z nas chciałby dużo zmienić, dodać, coś wywalić. Ale ogólnie tak. Bo to nasze (śmiech)
Jak ludzie odbierajÄ… nagrane przez Was demo?
Najsłabiej oceniają brzmienie gitar. Jakby nie patrzeć, jest ono suche, trochę bez wyrazu. Ogólnie opinia na temat kawałków jest w miarę pozytywna.
Macie wystarczająco dużo materiału na płytę. Kiedy wyjazd do studia w tym celu?
WÅ‚aÅ›nie, z tym materiaÅ‚em to nie do koÅ„ca tak, jak mówisz, bo - jak już wspominaÅ‚am - ze starego stafu mamy tylko trzy numery plus dwa, natomiast z nowego jeden… Praca chwilowo ustaÅ‚a ze wzglÄ™du na mojÄ… sytuacjÄ™. Wszystko zmieni siÄ™ już niedÅ‚ugo. Zamierzamy przez wakacje duuuuuuużo, duuuuuużo popracować, a na koniec pojechać do Screw Factory do DÄ™bicy, aby na luzie nagrać to, co chcemy i ile chcemy.
Słuchasz jakichś kapel, które wcześniej wymieniłem?
Arch Enemy. Enter Chaos i Otep też oczywiście znam, ale moje pragnienie muzyczne najlepiej zaspokaja właśnie Arch Enemy. Bardzo lubię zarówno wokal pani z AE, jak i muzykę i miłe wspomnienia, które zawsze towarzyszą mi, gdy słucham właśnie tej kapeli.
Wiesz, bo w jakiś sposób przejmujesz mikrofon po Megerowej. Czy efekty pracy Marty wpłynęły jakoś na twoją twórczość?
Tak. Zdecydowanie. MartÄ™ bardzo lubiÄ™, podziwiam i szanujÄ™… Uważam, że odwaliÅ‚a niezłą robotÄ™ i nie dziwiÄ™ siÄ™, że osiÄ…gnęła tak dużo. TrochÄ™ szkoda, że wybyÅ‚a stÄ…d, bo chÄ™tnie pokrzyczaÅ‚abym z niÄ… i na niÄ… (Å›miech). Na pewno wiele by mnie nauczyÅ‚a. Mam nadziejÄ™, że kiedyÅ› bÄ™dÄ™ miaÅ‚a takÄ… okazjÄ™.
A jak się zaczęła twoja przygoda z muzyką metalową?
Bardzo prosto. Najpierw zaczynaÅ‚am z lżejszÄ… muzykÄ…. PoszÅ‚am pewnego dnia do sieci znanych w Polsce sklepów z prasÄ… i zapodaÅ‚am sobie nowego Metal Hammera z dołączonÄ… do niego pÅ‚ytÄ…. Na pÅ‚ytce tej znalazÅ‚ siÄ™ numer Lux Occulty, który mnie zniszczyÅ‚…
Gracie muzykÄ™, której troszkÄ™ brakuje w naszym kraju. Z Czarnego Defa, od momentu wydania „Pure Empious Evil” Azarath, nic dobrego mnie nie ugodziÅ‚o…
Nie rozumiem, dlaczego masa ludzi przypisuje nam ten styl [Death/Black - red.]
Zdetronizuj ten poglÄ…d…
Wiesz, gramy Death Metal, a moje teksty na pewno dotyczÄ… uczuć. Ale brakuje w nich na tyle czarów-marów, aby go na maxa sczernić (Å›miech). Teksty sÄ… bardzo osobiste i grzebiÄ… gdzieÅ› tam w moich uczuciach. Jest w nich trochÄ™ fikcji literackiej, dużo metafor, przelewam w nich to, co mi leży na sercu. To jest to. Problem, który poruszyÅ‚eÅ›, polega na tym, że coraz wiÄ™cej kapel kombinuje. Kombinuje coÅ›, czasem na siłę, nie wiem, po co. Ludzie albo majÄ… pomysÅ‚y wychodzÄ…ce poza granice definiujÄ…ce gatunek, który grajÄ…, albo… nie wiem, o co im chodzi. Wielu kapel nie znajdziesz wiernych zaÅ‚ożeniom stylu…
Co przekazujesz ludziom poprzez swojÄ… twórczość? CoÅ› o tekstach…
Teksty poruszają moje osobiste przeżycia, odnoszą się do moich doświadczeń życiowych. Nie zastanawiam się nad tym, co mam napisać, po prostu to wiem. Teksty te nie poruszają tematów związanych z polityką czy religią. Są formą wyładowania gniewu, żalu, smutku, który potem można wygrowlować na scenie.
Gdybyś miała zwolnić jedno miejsce w kapeli, co byś zostawiła: gitarę czy mikrofon?
Pierwszego dnia, gdy miałam gitarę, spałam z nią. Domyśl się (śmiech). To moja miłość.
MiÅ‚y widok i nie mam na myÅ›li Kasi Lach z Formacji Nieżywych… Kobita plus instrument na scenie…
Wiesz, ten pomysÅ‚ z zaÅ‚ożeniem mojej drugiej kapeli Vexation byÅ‚ specjalnie po to, żebym tam zajęła siÄ™ tylko graniem na gitarze i realizowaniem moich pomysłów. Ale, oczywiÅ›cie, wiadomo, jak siÄ™ skoÅ„czyÅ‚o - jestem na wokalu i tam. Po tym, jak zaczęłam Å›piewać i grać, moim marzeniem staÅ‚o siÄ™ również i to, żeby tylko pograć. Ja strasznie lubiÄ™ Å›piewać, ale zawsze chciaÅ‚am postawić siÄ™ w sytuacji gitarzysty na scenie. PoÅ›wiÄ™cić siÄ™ gryfowi, pokrÄ™cić baÅ„kÄ…, popatrzeć na ludzi, porobić fajne miny do ludzików… Ten wokal nie daje mi takiej swobody ruchów, jakÄ… chciaÅ‚abym mieć…
A nie szkoda by byÅ‚o takiego sÅ‚owiczego Å›piewu…
Wiem, wiem. Nie zamierzam tego rzucać. Nigdy. Choćby skaÅ‚y „skomlaÅ‚y”.
Jakie plany? W jakÄ… stronÄ™ zmierzacie?...
Będzie bardziej ostro. Teraz ja tworzę, a trzeba przyznać, że robię to w sposób zupełnie odmienny od naszego poprzednika. Jednak nie oznacza to, że The Wrath całkowicie zmieni styl. Więcej tripletowania, większa prędkość kawałków, więcej blastów i szybszych blastów, mniej refrenów i zwrotek, a więcej konkretnego grania, więcej nieregularnego tempa i czego tam jeszcze dusza zapragnie. WIĘCEJ GNIEWU!
Z reguły gracie koncerty robione przez DTC, wśród Punków, HC-ów itd. Może czas zmienić towarzystwo, wyjechać na jakiś fest, małą trasę?
Tak, czas to zrobić. Mamy propozycję zagrania w wakacje w Gdańsku, Wrocławiu, Wawie i Krakowie. Na pewno z niej skorzystamy. A poza tym od teraz będziemy korzystali z możliwości i propozycji, które kiedyś musieliśmy odrzucać.
Najciekawszy koncert, który zmontowałaś?
Hmm. ZagraÅ‚am go sama z Robertem. To byÅ‚o 2 wrzeÅ›nia 2006 r., przyjechaÅ‚a jakaÅ› kapela punkowa z GdaÅ„ska (kolesie po czterdziestce) i akurat zachciaÅ‚o nam siÄ™ z Robertem zagrać, wiÄ™c to zrobiliÅ›my. PojawiÅ‚o siÄ™ jakieÅ› piÄ™tnaÅ›cie osób, a poza tym Rob pożyczyÅ‚ swoje gary kolesiowi, wiÄ™c: „pozwolili nam zagrać”. ZagraliÅ›my trzy czy cztery numery, nie pamiÄ™tam. Tylko on i ja. Pod scenÄ… szaleli nasi super znajomi i byÅ‚a beka. Ci z GdaÅ„ska podziwiali nas, ze odważyliÅ›my siÄ™ sami wyjść na scenÄ™ we dwójkÄ™ i zagrać. Podniecali siÄ™, że gram i Å›piewam. To tyle! (Å›miech).
Scena elblÄ…ska…
Moim marzeniem jest to, żeby w naszym mieście istniało kilka kapel grających dobrą, ciężką muzę z wielkim jajem, które by ze sobą współpracowały, trzymały się razem i wspierały, grały gigi. Bo tego brakuje i to strasznie!
Kapele elbląskie. Dobre lata minęły?
Myślę, że dobre lata były i wierzę w to, że jeszcze nastaną. Dużo zależy od ludzi. Od tych, którzy tworzą kapele i od tych, którzy przychodzą na koncerty. Ludzie tworzą cały klimat. Mogą sprawić, że stanie się on wyjątkowy, a mogą go uśmiercić. Elbląg jest fajnym miastem, ale za mało jest ludzi w tym klimacie. Poza tym za mało ludzi naprawdę uczciwych i true. A gdyby nie ten cholerny czas, który przychodzi w życiu każdego człowieka, gdy musisz stanąć przed wyborem studiów czy pracy, to myślę, że Elbląg byłby naprawdę na niezłym poziomie, jeśli chodzi o kapelki.
Ulubiona kapela elblÄ…ska?
Dar Semai, Demise, Immemorial (wybaczam pomyÅ‚kÄ™ w skÅ‚adzie podczas nagrywania pÅ‚yty „After Deny” (Å›miech).
Kapela życia…?
Kat! Pozostałe miejsca zajmują: Lux Occulta, Death, Opeth, Azarath, Necrophagist, Blindead, Decapitated, Deicide, Serpentia, Slayer, Thy Disease, Vader i może być jeszcze Czrołma (pozrdo dla papcia Mistera ).
Ulubiona płyta?
Trudno powiedzieć…Na pewno „Szydercze zwierciadÅ‚o…”, „Bastard” oraz „Oddech WymarÅ‚ych Åšwiatów” i „666” KAT-a.
Jest jakaś kapela, nad którą spędzasz ostatnio trochę więcej czasu?
Tak i jest to zdecydowanie Blindead. Nie słucham ich wprawdzie od wczoraj, ale od jakiegoś czasu i bardzo urzekła mnie ich muzyka. Jestem pełna podziwu dla takich pomysłów, takiego wykonania i wokalu. Oni też (może nie osobiście) przekonali mnie do Jasia Bryta, któremu już rok temu zapowiedziałam, że przyjadę z ekipą. Rok temu się nie udało, ale teraz jest nowa era i wszystko się uda!
No to powodzenia na maturze i szybkiego powrotu na scenÄ™!
Daty koncertów The Wrath:
17.06.2005 - PrzeglÄ…d ElblÄ…skiej Sceny Rockowej, Eden;
05.09.2005 - Torture Extermination Tour 2005 (z Demise, Mess Age), Eden;
27.11.2005 - Extermination Night (z Melayna, D.V.L, Bangor), Eden
10.01.2006 - DTC (z TTMOT, As We Speak), Jaszczur
25.02.2006 - Extreme Agression Show Part I (z Hell-Born, Bangor), Eden;
03.07.2006 - DTC, (z TTMOT, Emanom), Jaszczur
07.10.2006 - Birthday Slaughter (my + Vexation, Stigmata i Artherium); Eden.