Najstarsze i najbardziej cenne są dwa czternastowieczne pergaminy. To tylko jednak mała cząstka tego, co kryją biblioteczne magazyny. Nie sposób zobaczyć wszystkiego, dlatego Joanna Sroka i Ewa Chlebus (konserwatorki pracujące nad zabytkowymi zbiorami Biblioteki Elbląskiej) wyjmują to, co według nich jest najciekawsze.
W ten sposób na stół pracowni trafia osiemnastowieczna biblia napisana po tamilsku, stare zeszyty uczniów elbląskiego, przedwojennego gimnazjum, inkunabuł, czyli gruba księga naśladująca rękopisy z dołączonym do niej łańcuchem i stare atlasy geograficzne.
TrochÄ™ brzydziej piszemy Zanim książka trafi do pracowni przechodzi przez komorÄ™ fumigacyjnÄ…, która przede wszystkim niszczy grzyby, bakterie, pleÅ›nie i owady - czasami można je znaleźć pomiÄ™dzy stronami. Później zaczyna siÄ™ konserwacja. To, jaka ona bÄ™dzie zależy od tego, jak bardzo książka jest zniszczona. Czasami to drobne naprawy, ale bywa i tak, że książkÄ™ trzeba rozebrać "na części pierwsze" - oddzielić oprawÄ™, wyklejki i każdÄ… stronÄ™. [fotor] - Nie ma na to jednej recepty. Innych metod wymaga papier, innych skóra, mosiężne, metalowe zapiÄ™cia czy okÅ‚adziny – opowiada Joanna Sroka. – KażdÄ… książkÄ™ trzeba traktować indywidualnie, czasami wydaje siÄ™, że coÅ› pójdzie szybko, ale później okazuje siÄ™, że istnieje jakiÅ› problem – dodaje konserwatorka i wskazuje na grubÄ… książeczkÄ™ z mosiężnymi zapiÄ™ciami. – WydawaÅ‚o mi siÄ™, że pójdzie to bardzo szybko, ale okazaÅ‚o siÄ™, że wykonanie kopii tej zapinki zajmuje bardzo dużo czasu.
Kiedy książka jest już gotowa wkłada się ją do specjalnego pudełka wykonanego z materiału bezkwasowego, czyli bezpiecznego dla książek i przenosi do ciemnego oraz klimatyzowanego magazynu. Dodatkowo zbiory są digitalizowane, można ją obejrzeć na stronie biblioteki, a oryginał leży bezpiecznie schowany. Jak powstawał księgozbiór? Biblioteka przyjmowała albo wykupowała zbiory prywatnych właścicieli, na przykład po ich śmierci.
– PomiÄ™dzy kartkami można odnaleźć różne rzeczy, na przykÅ‚ad kosmyk wÅ‚osów albo maÅ‚e nekrologi, takie klepsydry, osiemnastowiecznÄ… wycinankÄ™, odbitki graficzne, rysunki...Te rzeczy zostawiamy w książkach, zabezpieczamy je, ale odnotowujemy, gdzie sÄ… – wyjaÅ›nia Ewa Chlebus.
Nie różnimy się więc aż tak bardzo od dawnych mieszkańców Elbląga?
– Hmm...TrochÄ™ brzydziej piszemy – mówi ze Å›miechem konserwatorka, ale ma racjÄ™. Wystarczy obejrzeć stare zeszyty uczniów, pochodzÄ…ce z XVIII i XIX wieku.
Jak stado wołów Później na stół trafia inkunabuÅ‚, czyli druk wydany przed 1501 rokiem – tam widać Å›wietnie zachowany papier. Jest gruby, jasny i mocny. Jak mówi Joanna Sroka przetrwa jeszcze wiele wieków, a zrobiony jest prawdopodobnie z lnu, konopi i baweÅ‚ny. Tutaj potrzebna byÅ‚a jedynie konserwacja zachowawcza. Do ksiÄ™gi doczepiony jest również Å‚aÅ„cuch. SkÄ…d siÄ™ wziÄ…Å‚?
– KiedyÅ› książki byÅ‚y tak drogie, że przymocowywano je do pulpitu. ZwÅ‚aszcza, jeÅ›li mówimy o tych, gdzie nie byÅ‚o papieru, a pergamin. Å»eby takÄ… zrobić potrzebne byÅ‚o stado wołów, a koszt zrobienia to ówczeÅ›nie koszt dobrego samochodu – opowiada Ewa Chlebus. – Później zmieniÅ‚a siÄ™ technologia, eksperymentowano z produkcjÄ… papieru, dodawano sÅ‚omÄ™, drewno, tak byÅ‚o zwÅ‚aszcza w XIX wieku.
Dlaczego? Bo każdy chciał książki w domu mieć, był na nie ogromny popyt. Kombinowano więc jak je najtaniej wytwarzać, czego efektem jest to, że zbiory z tego okresu są niezbyt trwałe.
Więcej o tym, co kryją magazyny biblioteczne można znaleźć na
blogu, który prowadzą dwie konserwatorki. Zbiory zabytkowe Biblioteki Elbląskiej to ok. 57 tysięcy druków, w tym prawie 9 tys. takich, które zostały wydane na przestrzeni trzech wieków (od 16 do 18 wieku). To księgozbiór historyczny, przede wszystkim związany z naszym regionem. Pochodzi z dawnej Biblioteki Gimnazjalnej, która została założona w 1601 r. (od tego momentu gromadzone są zbiory), w XIX wieku została połączona z biblioteką ratuszową i w ten sposób powstała Biblioteka Miejska. Po wojnie zbiory pojechały do Torunia, na Uniwersytet Mikołaja Kopernika i do Instytutu Bałtyckiego w Gdańsku. Przeleżały tam ponad 50 lat, a do Elbląga wróciły w 2001 r.