Kultura to gra zespołowa czy wyścig samotników? - posłuchaj!

1
05.02.2014
Kultura to gra zespołowa czy wyścig samotników? - posłuchaj!
(fot. arch. AJ)
Nikt nie kwestionuje, że np. za prace budowlane należy się wynagrodzenie. Ale wielu uważa, że prowadzenie działalności kulturalnej nie kosztuje nic lub kosztuje niewiele. To nieprawda. Sektor kultury powinien o tym mówić, ulepszać ofertę, myśleć strategicznie, tworzyć koalicje i skuteczniejszą politykę informacyjną.
Grupa ekspertów - naukowców i praktyków w ciągu ostatnich dwóch lat zbadała to, czy - i jak współpracują ze sobą w obszarze kultury ludzie z państwowych i samorządowych instytucji kultury, przedstawiciele biznesu, organizacji pozarządowych i urzędnicy.
   Badania objęły 50 gmin z województw: pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i kujawsko-pomorskiego. Projekt Jak uniknąć samotnej gry w kręgle w obszarze kultury? dofinansowało ministerstwo kultury, a prowadziła go Biblioteka Elbląska.
   Wyniki analiz są ciekawe i powinny zainteresować nie tylko osoby związane z kulturą. Tym bardziej, że w ramach projektu powstały również m.in. rekomendacje i pakiet edukacyjny.
   
   Z profesorami: Tomaszem Szlendakiem i Arkadiuszem Karwackim z Instytutu Socjologii Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu Agnieszka Jarzębska z portalu kulturalnego eŚwiatowid.pl rozmawiała wczoraj, w czasie spotkania podsumowującego program.
   
eswiatowid.pl

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Na pytanie tytułowe odpowiem tak: w Elblągu nie widać, żeby nie powiedzieć - nie ma, gry zespołowej natomiast są twórcy i osoby działające samotnie. Każda z nich sama sobie rzepkę skrobie. Departament Kultury, do którego włączono także sport, zaszył się w Ratuszu Staromiejskim i niewiele widzi, co się dzieje z elbląską kulturą. Rozwoju edukacyjnego elblążan w sferze kultury, nie załatwimy kilkoma imprezami o charakterze ponadregionalnym, których celem jest przede wszystkim wypromowanie ich organizatorów. Także badania i projekty - choć ciekawe, niewiele tu pomogą, jeżeli ludzie odpowiadający za rozwój kultury nie czują wewnętrznie tej sfery życia a tym bardziej, gdy przypadkiem albo protekcjonalnie weszli w rolę urzędnika.
taktowidzę (2014.02.06)

info

3  
  1