Księżycowe Statuetki

2
28.08.2006
Księżycowe Statuetki
(Andrzej Poniedzielski (fot. Michał Pawłowicz).
Od dziewięciu lat główną - i jedyną - nagrodą Elbląskich Nocy Teatru i Poezji są „Księżycowe Statuetki” - każdego roku publiczność przyznaje jedną taką statuetkę. W tym roku było inaczej…
Inaczej, bo statuetki były dwie, a przyznała je nie publiczność, a organizatorzy. W piątkową noc wicedyrektor Centrum Kultury i Współpracy Międzynarodowej Światowid Bożena Sielewicz wręczyła je Arturowi Andrusowi i Andrzejowi Poniedzielskiemu. Obaj są od lat związani z elbląską imprezą: prowadzą koncerty, niektóre reżyserują, w piątek wystąpili także jako wykonawcy piosenek. Obaj znani są z ekranów telewizyjnych, szczególnie z programów kabaretowych i obaj na te statuetki jak najbardziej zasługują, bo stworzyli niepowtarzalny klimat Elbląskich Nocy... Bez nich ta impreza byłaby po prostu gorsza. Są uroczymi, zabawnymi gospodarzami Nocy, a w plebiscycie publiczności każdy z nich otrzymałby pewnie podobną liczbę głosów, może z lekkim wskazaniem na Artura Andrusa, bo jest człowiekiem weselszym (przynajmniej na scenie). Ja jednak jestem urzeczony niełatwym, smutno-gorzkim humorem Andrzeja Poniedzielskiego - dla mnie to on jest największą gwiazdą Nocy. Jeśli zdarzył by się wieczór festiwalowy z jednym tylko wykonawcą - Poniedzielskim, na pewno bym się na niego wybrał i byłbym usatysfakcjonowany. Tylko czy Andrzej Poniedzielski jest dobrym konferansjerem? Ja każdorazowo jestem zły, gdy kończy swe wywody i schodzi ze sceny, by jakaś gwiazda mogła zaśpiewać (oczywiście jest dobrym konferansjerem, ale takim, który nie powinien schodzić ze sceny).
Sponsorzy
Sponsorzy
PD

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Tak, Poniedzielski, to kabaret sam w sobie. Trochę konkretów można znaleźć na temat Wieczoru Mistrzów i pośmiać się http://razemztoba.pl/start.php?nrartyk=1193&slowostart=0
(2006.08.28)

info

0  
  0
To fakt - Poniedzielski - super. jako duet najbardziej podobał mi się Poniedzielski-Andrus. Popieram autora tekstu. Na długo zapamiętam właśnie ich. Statuetki zasłużone na całej linii. O tym jak niektórzy ludzie się uzupełniają, świadczy choćby fakt, iż czwartego dnia duet Andrus-Pakosińska był po prostu nieudany. Lubię Panią Kasię, ale albo miała zły dzień, albo nie posłuchała rady Mistrzów, iż najlepsza improwizacja to ta dobrze przygotowana.
inra (2006.08.28)

info

0  
  0