Koncert folkowy w Mimozie

1
13.11.2012
Koncert folkowy w Mimozie
fot. nadesłana
14 listopada (środa) w Mimozie zagra kapela Potok, prezentując folkowe utwory składające się na debiutancką płytę.
Potok to dźwięki, strumień brzmień. Muzyka płynie. Czasem przypomina leniwą rzeczkę, czasem górski potok. Nurt jest spokojny a za chwilę gna jak szalony po kamienistym dnie. Meandruje bez przeszkód przez pola by potem wpaść o lasu i przedzierać się przez powalone drzewa. Podobnie jest z muzyką zespołu Potok. Muzycy swobodnie czerpią z folkloru polskiego, ukraińskiego, skandynawskiego. Nie trzymają się żadnych zasad, tradycji ani schematów. Nie ma tu dominującego stylu, swobodnie pomieszane są elementy folkloru warmińskiego z hinduskimi zagrywkami, orientalne brzmienia z jazzowymi solówkami. Dziwaczne instrumenty akustyczne świetnie współbrzmią z elektroniką. Naczelna zasada: ma się podobać a granie musi sprawiać satysfakcję. Każdy z muzyków wkłada coś od siebie, inspiracje są bardzo szerokie.
   Zespół powstał w 2010 roku przy Urzędzie Gminy Rychliki z inicjatywy Adama Proszowskiego i Michała Fedaka. Wówczas występował jako trio pod
   humorystyczną nazwą Chór Wujów. W 2011 r. nastąpiło rozszerzenie składu do sekstetu. Obecnie jako Potok grupa nadal działa pod egidą UG
   Rychliki przy Bibliotece Gminnej. Zespół ma za sobą pracowity rok, który upłyną na opracowywaniu repertuaru i szlifowania go na koncertach. Obecnie Potok jest w trakcie nagrywania swojej pierwszej płyty.
   Kierownikiem muzycznym jest klawiszowiec Bartek Krzywda, pozostali muzycy to:
   Marian Kamiński - śpiew, flet, drumla
   Anetta Janik - śpiew, skrzypce
   Andrzej Bieńkowski - śpiew, gitara akustyczna, harmonijka
   Janek Hoppen - instrumenty perkusyjne
   Michał Fedak - śpiew, gitara akustyczna
   
   Zapraszamy 14 listopada na godz. 19.30 do Klubu "Mimoza" (ul. Garbary 10/9). Wstęp 10 zł.
   
Klub Mimoza, Bartek Krzywda

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

No, to było COŚ! Bardzo oryginalnie zrobione. Był "power", czad, no i te improwizacje, które "rozjechane" znów składały się w całość. Tylko tak dalej !
momozka (2012.11.14)

info

0  
  0