Kiosk poważniejszej i popularniejszej kultury z Mariuszem Owczarkiem
Co jest w kiosku?
Kulturalny kiosk, którego pomysłodawcą jest Janusz Kozak, a który zrealizowało Stowarzyszenie Kulturalne Co Jest?, pojawił się tego lata w Elblągu i już odbyło się tam parę, mówiąc "po zachodniemu", eventów. Ostatnim był właśnie wernisaż prac Mariusza Owczarka. Wczoraj autora też można było spotkać w kiosku, z czego nie omieszkaliśmy skorzystać. Jak było?
Spotykamy się krótko po 18, przybijamy piątkę, już mamy podjąć się rozmów na wzniosłe, artystyczne tematy, ale zanim to następuje, trzeba jeszcze ten kiosk jakoś otworzyć. Kioskarz-kustosz wyrusza więc na krótki rekonesans w poszukiwaniu klucza. My w międzyczasie podziwiamy misterną konstrukcję tej nietypowej galerii sztuki, w której dawniej dumnie spoczywały pewnie "Życie na gorąco", "Bravo" czy inny "Komputer świat", tuż obok biletów ZKM, gum do żucia, krzyżówek, kosmetyków itd.
W końcu kiosk udaje się otworzyć, oglądamy więc prace Mariusza Owczarka i rozmawiamy, rozmawiamy, rozmawiamy. Jest trochę jak na wernisażu w Galerii EL, a trochę jak na osiedlu przy przystanku autobusowym, gdzie w kioskowym okienku można było kupić potrzebne i zupełnie niepotrzebne produkty.
- Co w tym kiosku można dostać? - pytamy.
Odpowiedź jest złożona. Dostać można m. in. kulturę i sztukę, a kustosz-kioskarz do asortymentu dorzucił od siebie m. in. "rozłożenie formy przedmiotów i zakomponowanie ich na płótnie", "nawiązania do fizyki i filozofii" czy charakterystyczne dla siebie malarstwo astygmatywne.
Mariusz Owczarek przyznaje, że gdy zobaczył przygotowany przez Co Jest? kiosk, szybko doszedł do wniosku, że ma już prace malarskie, które idealnie by do tej nietypowej galerii pasowały. Ten niewielki kulturalny obiekt skłonił go więc do tego, żeby zaproponować stowarzyszeniu przygotowanie wystawy.
- Swego czasu malowaÅ‚em wÅ‚aÅ›nie zwykÅ‚e przedmioty, typu parasolka, buty, papierosy, otwieracz do butelek... - wymienia. - PomyÅ›laÅ‚em sobie, że kiosk byÅ‚ miejscem, w którym byÅ‚o praktycznie wszystko. Zabawki, chemia, cukierki, napoje. Wszystko funkcjonowaÅ‚o w takiej maÅ‚ej przestrzeni i stÄ…d pomysÅ‚, by pokazać w takim kiosku wÅ‚aÅ›nie te moje prace – tÅ‚umaczy.
Artysta zajmuje się malarstwem astygmatywnym. To jego autorska koncepcja opierająca się o negatyw i odbicie zarysu światła od przedmiotu, nawiązująca do wady fizycznej oka, która powoduje zniekształcenie ostrości widzenia i naddania obrysu. W kiosku pokazał zarówno wcześniejsze, jak i zupełnie nowe prace. Tak "w asortymencie" znalazły się m. in. przedstawienia papieru toaletowego czy "wizualnej wersji Erosa". To drugie brzmi wzniośle, ale mowa tu o przedstawieniu popularnego mechanicznego środka antykoncepcyjnego. No cóż, kiosk to przecież kiosk. Dodajmy, że niektóre prace Mariusza Owczarka charakteryzuje technika "ast-assemblage", swego rodzaju kolaż płótna i rzeczywistych przedmiotów.
"Odpały artystyczne"
W pubie ludzie piją piwo, dzieciaki bawią się na piasku, wokół krążą przechodnie, stąd i zowąd dochodzą dźwięki takiej czy innej muzyki. Czy taki kiosk to dobre miejsce dla artysty, żeby pokazywać swoje prace?
- Specyfika tego miejsca jest bardzo atrakcyjna – twierdzi Mariusz Owczarek. - Ze wzglÄ™du na to, że jest to miejsce bardzo maÅ‚e i na to, że kiosk ma w sobie takÄ… zaklÄ™tÄ…, komercyjnÄ… przeszÅ‚ość – uÅ›ciÅ›la. - We mnie ten obiekt przywoÅ‚uje wspomnienie o tych wszystkich rzeczach w kioskach, które dawno temu chciaÅ‚em, a niekoniecznie mogÅ‚em mieć. Dla mnie to też okazja do zmierzenia siÄ™ z nowÄ… przestrzeniÄ…, okazja do ćwiczenia, aktywnoÅ›ci twórczej – zaznacza. - Jestem pedagogiem i staram siÄ™ wÅ‚aÅ›nie tak pracować z mÅ‚odzieżą. Nie widzÄ™ innego wyjÅ›cia, żeby być aktualnym w tym, co siÄ™ mówi i robi, jak tworzenie rzeczy nietypowych, a ten kiosk jest wÅ‚aÅ›nie bardzo nietypowy. ZdajÄ™ sobie sprawÄ™, że on może odstraszać, ale ja i wiele osób interesujÄ…cych siÄ™, nazwijmy to, tego rodzaju "odpaÅ‚ami artystycznymi", widzimy w tym potencjaÅ‚. Widzimy pewnÄ… wyrwÄ™ w zbyt spokojnym krajobrazie i pretekst dla różnych artystycznych dziaÅ‚aÅ„ – mówi twórca.
Jak podkreśla Mariusz Owczarek, aranżacja kiosku w przypadku jego wystawy była prosta. Skorzystał po prostu z układu poprzedniej ekspozycji fotografii Dominika Żyłowskiego i ułożył obrazy tak, jakby "falowały". Jest bliskość wody, są fale, przecież wszystko pasuje.
- DoszedÅ‚em do wniosku, że standardowy ukÅ‚ad w takim niewielkim miejscu może być przytÅ‚aczajÄ…cy. Niech wiÄ™c sobie to wszystko pÅ‚ynie z falÄ… – stwierdza poetycko nasz rozmówca.
Jak "sprzedać" kulturę?
Na jednej z kioskowych półek (ścian) dostrzegamy przedstawienie odtwarzacza "empetrójki", którą brutalnie wyparły smartfony. Jak kioskarz-kustosz próbował nam "sprzedać" ten namalowany przez siebie produkt? Z humorem i grając na nostalgii...
- To bardzo już unikalny przedmiot, w normalnym sklepie nieosiÄ…galny. Ten ksztaÅ‚t, ta struktura mieÅ›ciÅ‚a w sobie magiÄ™ lat 2000, kiedy dziaÅ‚y siÄ™ różne ciekawe rzeczy. To byÅ‚ czas niesamowitych podróży i niezwykÅ‚ych wspomnieÅ„ zwiÄ…zanych ze sÅ‚uchaniem muzyki wÅ‚aÅ›nie z "empetrójki". Zwróćmy uwagÄ™ na atrakcyjny ksztaÅ‚t płótna, bo kwadrat, prócz koÅ‚a i kuli, można uznać za idealny, można go przecież zastosować wszÄ™dzie i bÄ™dzie pasować. Obraz przedstawia też wibracje wyrażone kolorami, one napÄ™dzajÄ… caÅ‚ość, dajÄ… efekt dziaÅ‚ania muzycznego. Dodajmy, że te odtwarzacze przenosiÅ‚y dane inne niż nagrania, model z obrazu miaÅ‚ chyba zawrotne 512 MB pamiÄ™ci – zachwala swój "produkt" Mariusz Owczarek.
- A jak się tak wpatrzę w te wibracje na obrazie, to usłyszę jakąś muzykę?
- Tak, ja sÅ‚yszÄ™ The Mars Volta – odpowiada artysta.
- Ja, gdybyśmy mieli sięgnąć do lat 2000, to pewnie bym usłyszał O.S.T.R.- a.
- A u mnie leci Joe Satriani – dopowiada nasz fotoreporter MikoÅ‚aj.
I tak rozmawiamy o kulturze, raz poważniej, raz zupełnie niepoważnie. W końcu niby się już żegnamy, ale rozmowa schodzi na kolejne okołokulturalne tematy. Gawędzimy w już nieco szerszym gronie o sztuce nowoczesnej, potem wspominamy niektóre wernisaże w Galerii EL, w końcu temat schodzi na Tomka Bagińskiego, serial Netflixa o Wiedźminie i na... "Grę o tron". Tak nam minął czas przy i w kiosku, z kulturą mniej lub bardziej popularną, w letnim słońcu. Miło.