Kiedyś oblegane, dziś zamykane

7
15.02.2010
Kiedyś oblegane, dziś zamykane
(fot. AD)
„Jakże żal mi tamtych małych kin...” śpiewa Sonia Bohosiewicz z Grupy Rafała Kmity w gorzko-zabawnej piosence o zderzeniu atmosfery kameralnych kin z pachnącymi popcornem i frytkami multipleksami. Tamte klimatyczne (nie mylić z klimatyzowanymi) sale, w których z zapartym tchem oglądało się światowe produkcje filmowe, obiekty, przed którymi ustawiały się długie kolejki do kas od zapomnienia stara się ocalić wystawa „Tu było kino”. Od dziś (15 lutego) można ją oglądać w CSE Światowid. Zobacz fotoreportaż z wernisażu.
Ekspozycję tworzą zdjęcia małych kin z całej Polski. Były to niegdyś miejsca oblegane, dziś zamykane. Fotografie opatrzone są wspomnieniami znanych postaci kultury m.in. Daniela Olbrychskiego, Krzysztofa Krauze, Krzysztofa Piesiewicza, Małgorzaty Szumowskiej.
   Wśród prezentowanych na wystawie zdjęć nie zabrakło elbląskiej „Syreny”. "Reprezentacyjne, nowoczesne z szerokim ekranem tzw. zero znalazło się w czołówce kin Wybrzeża, po gdańskim „Leningradzie” i gdyńskiej „Warszawie” – tak w latach 60-tych ubiegłego wieku pisały o nim lokalne gazety.
   - Pamiętam, jak oglądałem tam filmy o Winnetou – wspomina elbląski fotoreporter Piotr Kajmer.
   - Pamiętam kolejki do kasy biletowej w latach 80-tych, gdy wyświetlano „Wejście smoka” i „Klasztor Shaolin” – dodaje Paweł Szulc, ostatni kierownik kina „Syrena”.
   Kino, z sentymentem wspominane przez starszych mieszkańców, zaprosiło widzów na ostatni seans w kwietniu 2003 r. W 2008 roku budynek został zburzony, a w tym miejscu ma powstać luksusowy apartamentowiec.
   Paweł Szulc, ostatni kierownik kina „Syrena” obejrzał dziś wystawę prezentowaną na pierwszym piętrze Światowida.
   - „Syrena” to było duże kino z dużym ekranem – wspomina Paweł Szulc. – Na widowni było ponad 700 miejsc. Był balkon. Jedyny mankament to brak profesjonalnego ogrzewania. Po objęciu stanowiska szefa „Syreny” wykonałem remont holu i kas, jednak na ogrzewanie nie wystarczyło pieniędzy. Do tego wysokie opłaty za dzierżawę. To spowodowało, że nie opłacało się inwestować w ten obiekt.
   - Pamiętam, jak po remoncie wyświetlaliśmy „Władcę Pierścieni. Dwie Wieże” – kontynuuje były szef „Syreny”. – Ludzi przychodziło mnóstwo, ale boom szybko minął. Nie opłacało się już realizować seansów dla dwóch-trzech osób. I wiadomo było, że w Elblągu lada chwila powstanie multipleks.
   Po wyjeździe z Elbląga Paweł Szulc prowadził kino „Piast” w Gnieźnie, które również zamknięto. Obecnie jest szefem kina „Świt” w Brodnicy.
   - Małe kina mają ciężko – mówi. – Musimy organizować różne promocje np. dwa bilety w cenie jednego. Czasem do biletów dołączamy czekoladę, prowadzimy maratony filmowe, DKF ze starszymi produkcjami. Małe kina mają jednak swój urok…
   [fotor]
   Wystawę „Tu było kino” będzie można oglądać do 15 marca.
   
Agata Janik

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Jak w każdym mieście, również w Elblągu brakuje małego klimatycznego i kameralnego kina, w którym można by było obejrzeć filmy nie narażające widzów na trwałe zmiany w mózgu. Brakuje alternatywy dla komercyjnego Multikina. Światowid jako jedyna alternatywa potrafi czasami miło zaskoczyć, ale mimo wszystko brakuje klimatu.
filmofil (2010.02.15)

info

1  
  0
Łza się w oku kręci.
(2010.02.16)

info

0  
  0
Nooo na nabiło się trochę oglądalność Syrenie na Władcy Pierścieni. Na Drużynie 2 razy, na Dwóch Wieżach 3:D Szkoda kina. Gdyby chociaż ktoś tę dziurę w ziemi załatał. ..
JesusAlvaro (2010.02.16)

info

0  
  0
albo zbudowac nowe lepsze kino - moze bardziej artystyczne niz komercyjne.
Azael (2010.02.16)

info

0  
  0
A ma ktoś więcej archiwalnych zdjęć kina syrena? Interesowały by mnie szczególnie fotografię wnętrza syreny
ffffffffffffffffffff (2010.02.16)

info

0  
  0
Szkoda mi kina Syrena, wiele razy tam byłem na filmach, a przed wejściem do niego kilka lat temu przeżyłem pierwszy pocałunek z wymarzoną dziewczyną :) to były czasy :)
Brunet (2010.02.16)

info

1  
  0
Jestem elblążaninem. To miasto jest dla mnie najpiękniejsze. Serce mnie boli kiedy czytam, że niema już SYRENY. Niema także sali widowiskowej ZAMECH. Zostały tylko wspomnienia. Krzysiek z Nadarzyna.
(2010.03.13)

info

1  
  0