Jak elblążanie radzili sobie z miłością

2
12.02.2016
Jak elblążanie radzili sobie z miłością
Wystawę można oglądać do maja (fot. Anna Dembińska)
Mnóstwo ciekawostek na temat sztuki miłosnej w dawnych wiekach: kafle z pieca ze scenkami rodzajowymi, poezja i listy miłosne czy też historia pasa cnoty i prezerwatywy. Muzeum Archeologiczno-Historyczne otworzyło w piątek nową wystawę „Między nami nic nie było” poświęconą pojmowaniu miłości, począwszy od XVI w. Zobacz więcej zdjęć.
- Chciałyśmy pokazać na tej wystawie, jak elbląscy mieszczanie radzili sobie z miłością, jak ją postrzegali – mówi Urszula Sieńkowska, współautorka wystawy.
   Na ścianach autorki powiesiły olbrzymie plansze mające wtajemniczyć zwiedzających w obyczaje nowożytnych mieszczan. Można się z nich dowiedzieć m.in., że gwałciciel w XVI w. był karany śmiercią tylko wtedy, jeżeli ofiara głośno wzywała pomocy. W dawnych poradnikach podawano szczegółowe informacje co do pory dnia, ilości i długości aktów seksualnych najlepiej służących zdrowiu.
   Na wystawie warto zwrócić uwagę na kafle z pieców przedstawiające miłosne sceny rodzajowe. - Kafle znajdowały się w przedwojennym Muzeum Miejskim w Elblągu. Wcześniej nie miałyśmy okazji do zaprezentowania ich publiczności – zdradza Joanna Fonferek, współautorka wystawy.
   Kafle przedstawiają pary mające się ku sobie. Ozdobą są też fragmenty poezji miłosnej od czasów starożytnych. Z drugiej strony wierszy są obrazki, których nie powinny oglądać dzieci i osoby rumieniące się na wzmiankę o seksie.
   Można też wysłuchać intymnych listów dwojga kochanków nagranych przez aktorów: Paulinę Fonferek i Mateusza Młodziankowskiego. - Wystawa jest dostępna dla osób powyżej szesnastu lat. Każdy zwiedzający wchodzi na własną odpowiedzialność – ostrzega Joanna Fonferek.
   Ekspozycja pozwala publiczności odkryć obyczajowość dawnych mieszczan. Zaskoczeniem jest fakt, iż nie różni się ona zbytnio od tej z XXI w. Nadal kobiety wolą szarmanckich dżentelmenów o nienagannych manierach. Pozostaje sprawa moralności. Czy w mieście, w którym niewinne zdjęcie dwóch całujących się kobiet było przyczyną zamknięcia wystawy w Galerii El, ktoś może poczuć się urażony szesnastowiecznym podejściem do sztuki miłości? - To są na tyle subtelne obrazki, że nie powinny gorszyć, a to co jest troszeczkę nieprzyzwoite, jest ukryte – wyjaśnia Joanna Fonferek.
   Wystawę w Muzeum Archeologiczno-Historycznym można oglądać do maja w budynku byłego gimnazjum.
   

   Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl sprawuje patronat medialny nad Muzeum Archeologiczno-Historycznym
Sebastian Malicki

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

A jutro walentynki, super.
zakochan (2016.02.13)

info

2  
  0
Włodziu, dziękuję za tak wspaniale rozpoczęte walentynki.
milutko (2016.02.13)

info

2  
  0