Jak bardzo się myliłam

4
17.03.2013
Jak bardzo się myliłam
Skubas w Mjazzdze dał świetny koncert (fot. AD)
Na piątkowy (15 marca) koncert Skubasa szłam z nastawieniem hmm... co najmniej żadnym, żeby nie powiedzieć negatywnym. Słyszany kawałek nie zrobił na mnie większego wrażenia, nie rzucił na kolana, jednym słowem myślałam o tym wyjściu, jako o konieczności raczej, niż przyjemnym spędzeniu wieczoru. Czas pokazał, jak bardzo się myliłam. Zobacz fotoreportaż z koncertu.
Skubas orzekł na wstępie, że zakochał się w Mjazzdze z jej klimatem bliskości pozwalającym na nawiązywanie błyskawicznej relacji artysta – słuchacze, do tego uprzedził, że „Wilczełyko”, z którego zagrają większość kawałków, jest płytą dość nostalgiczną i kiedy pisał teksty nie był w najlepszym nastroju. A teksty napisane są po mistrzowsku. Głębokie, przemyślane, w żadnym razie pompatyczne, ale bardzo życiowe. I ta muzyka. Folk przepleciony z garażowym grungem, do tego mocne gitarowe riffy, nutki country wszystko to zszejkowane w cudowną mieszankę sprawiającą, że nogi same przytupują, dłonie klaszczą, a głos rwie się do przyśpiewek. I śpiewałam wraz z innymi, kiwałam się, uśmiechałam do ludzi w koło, bo ze Skubasem na scenie i chłopakami z jego ekipy po prostu nie da się inaczej. Wciąż rozmawiali z nami, ze sobą, reagowali na nasze zachcianki, podkpiwali z siebie, a do tego raczyli się na scenie naszym lokalnym "Specjałem". A na kolejny bis rzucili hasło: „Idziemy tam!”, odłączyli sprzęty i wyszli do publiczności. Mieliśmy ich, my, widzowie, dosłownie na wyciągnięcie ręki. Wszyscy byli zachwyceni, Skubas et consortes również, bo oznajmili, że byli dzień wcześniej na świetnym koncercie w Toruniu, ale dzisiejszy jest równie dobry, a publiczność jeszcze lepsza. No i ten genialny klimat Mjazzgi, który rzucił ich na kolana.
   [fotoc]
   Zakochałam się w chłopakach, ich świetnie łączących się głosach, wszechstronności, podejściu do słuchaczy, absolutnie doskonałej muzyce i tekstach, całokształcie, dzięki któremu miałam okazję być na najlepszym koncercie od niepamiętnych czasów. I podsłuchałam już w tłumie, że w swej miłości mam potężną konkurencję, bo zachwyceni byliśmy jak jeden mąż - i my pod sceną, i Skubas z chłopakami na scenie.
   
Urszula Nowik

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

urzekla mnie Twoja historia. .. ..
radke (2013.03.17)

info

0  
  0
powiem szczerze też jestem pod wrażeniem jak niewiele trzeba żeby być szczęśliwym i to w takich czasach
genio55 (2013.03.17)

info

0  
  0
Kto to pisał????? tragedia
zdumiona (2013.03.17)

info

0  
  0
a mnie sie podoba ta relacja :)
(2013.03.17)

info

0  
  0