Niewątpliwą niespodzianką jaką przygotowali dla swojej publiczności elbląscy kameraliści była Kasia Moś w repertuarze... Stanisława Moniuszki. Artystkę na co dzień kojarzymy z innego typu repertuarem, tymczasem piosenkarka udowodniła nam, że gdy się odpowiednio podejdzie do klasyków, to... wszystko jest możliwe.
Wystarczyło posłuchać „Prząśniczki” - klasyczny kawałek, który znają niemal wszyscy. Tymczasem w katedrze mogliśmy wysłuchać mniej „klasycznej” aranżacji tego utworu. A to tylko jeden przykład z kilku ciekawostek, którym zaskoczyła nas Elbląska Orkiestra Kameralna.
- W pierwszych zwrotkach staramy się podawać muzykę w miarę oryginalną, potem odchodzimy od oryginału i improwizujemy. Ja też improwizuję wokalnie. Wymyśliłam sobie pewne zabiegi melodyczne, melodie, które po prostu śpiewam. Taki jest mój wkład, ale to chłopcy wykonali kawał trudnej i fantastycznej roboty. Jestem im za to wdzięczna – mówiła Kasia Moś w wywiadzie dla portEl.pl
Stanisław Moniuszko większości Polaków kojarzy się z operą. Tymczasem na koncercie elbląskich kameralistów można było przekonać się „na własne uszy”, że nie taki klasyk straszny, jakim go malują. W muzykę klasyczną artyści włączyli motywy znane z innych gatunków jak choćby z jazzu, czy muzyki elektronicznej.
Dzisiejszy koncert był swoistym hołdem z okazji 200 rocznicy urodzin Stanisława Moniuszki. I jako prezent urodzinowy z pewnością przypadłby kompozytorowi do gustu.
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym elbląskich kameralistów
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter