To niewątpliwe novum na artystycznej mapie naszego miasta. I Ogólnopolskie Spotkania Gitarowe, nad których organizacją i przebiegiem czuwa dyrektor artystyczny festiwalu – Małgorzata Plejdak, są bardzo ciekawą propozycją dla ludzi zafascynowanych dźwiękami sześciu strun. Oczywiście, że w miarę często mamy okazję posłuchać w naszym mieście gitarowych brzmień, ale ten festiwal jest szansą na zapoznanie się zarówno z muzyką klasyczną jak i klasycznym sposobem gry na gitarze. Stanowi więc bardzo dobrą okazję do podpatrzenia jak to robią młodzi i zdolni muzycy z całego kraju.
Czwartkowy koncert otwierający zaczął się od uwertury do „Wesela Figara” Mozarta. Elbląska Orkiestra Kameralna, dyrygowana tego wieczoru przez dyrektora Filharmonii Kaliskiej Adama Klocka, wykonała ów utwór w sposób niezwykle energetyczny i pełen werwy. Trzeba przyznać, że ten bardzo rozpoznawalny klasyk świetnie nadawał się na rozpoczęcie koncertu, zbudowanie nastroju i rozbudzenie apetytów licznie zgromadzonej publiczności.
A po krótkiej przerwie na środku sceny w otoczeniu orkiestry pojawił się Waldemar Gromolak. I to był właśnie ten moment wieczoru gdy „pierwsze skrzypce” zagrała gitara klasyczna. Muzyk wraz z orkiestrą przygotował jeden z najciekawszych i najbardziej rozpoznawalnych koncertów gitarowych „Concierto de Aranjuez” hiszpańskiego kompozytora Joaquina Rodrigo. Klasycznie zbudowany, złożony z trzech części, koncert przenosi nas swoim klimatem do ognistej Hiszpanii, krainy torreadorów, Goi, tańca i sjesty. Wykonanie Gromolaka nie jest jednak tak bardzo ogniste, szalone, jego interpretacja jest bardziej subtelna. Muzyk wydobywa z utworu ogromną dawkę liryzmu, nostalgii czy pewnego niepokoju. Szczególnie zwraca na siebie uwagę druga część koncertu. Bardzo rozpoznawalna melodia, często wykorzystywana choćby w filmach. Właśnie ta część jest przepełniona południową nostalgią i tak też bardzo emocjonalnie zabrzmiała w wykonaniu gitarzysty. Jednak również dwie pozostałe części były znakomicie zagrane, pierwsza dynamiczna i radosna z typowo hiszpańskimi szybkimi akordami oraz trzecia także utrzymana w pozytywnym nastroju jednak bardziej taneczna. Waldemar Gromolak pokazał w trakcie tego niezbyt długiego występu, że posiada niebanalny wachlarz umiejętności, które do tego potrafi oprawić prawdziwymi emocjami.
[fotor]Oczywiście koncert Rodrigo to nie tylko Waldemar Gromolak. Równie ważna w tym wykonaniu hiszpańskiego klasyka była nasza Elbląska Orkiestra Kameralna, która znakomicie akompaniowała soliście prowadząc piękny dialog z jego gitarą.
To jednak jeszcze nie koniec tego wieczoru, bo oto przed nami zostaje sama orkiestra wraz z dyrygującym Adamem Klockiem aby wykonać IV Symfonię A-Dur Feliksa Mendelssohna. I tak muzycy poprowadzili nas przez cztery kolejne części tego utworu. Pierwsza radosna i żywa, której dźwięki przywodzą na myśl promienie słońca nad Italią (wszak to symfonia „włoska"), druga zdecydowanie spokojniejsza, z miarowym rytmem i nieco leśną atmosferą. Trzecia, w której gra instrumentów dętych przywodzi na myśl nagonkę czy też polowanie, i wreszcie czwarta z dynamicznym, wzburzonym początkiem przechodząca w bardzo ciekawy dialog między smyczkami a sekcją dętą i kończąca się głośnym, mocnym finałem. Kapitalnie wykonana przez orkiestrę i świetnie poprowadzona przez dyrygenta. To był bardzo mocny finał, nagrodzony wielkimi brawami, po których nie mogło zabraknąć bisu.
Otwarcie I Ogólnopolskich Spotkań Gitarowych w Elblągu z pewnością było bardzo mocnym artystycznym wydarzeniem, które dzięki świetnej grze bohaterów tego wieczoru ma szansę na długo pozostać w pamięci elbląskiej publiczności. Oby festiwal ten się przyjął i był w kolejnych latach kontynuowany a jego ranga wzrastała dzięki czemu będziemy mogli uczestniczyć w kolejnych jego edycjach delektując się znakomicie zagraną muzyką.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter