Elbląski Rock...

15
14.12.2010
Elbląski Rock...
Interesująca relacja z koncertu zespołu Acid Drinkers, rozgorączkowane twarze słuchaczy, przywiodły odległe wspomnienia z lat 60- tych. Niedawno, bo 14 kwietnia 2009 r., zmarł w Elblągu człowiek, który był, jak oceniam, prekursorem polskiego big beatu. Nie wiem, czy uczczono jego pamięć, bo w tym czasie nie było mnie w Elblągu. Mam tu na myśli Stanisława Cejrowskiego, ojca Wojciecha Cejrowskiego – znanego podróżnika.
Stanisław Cejrowski uwielbiał jazz i w Elblągu stworzył słynny Klub Jazzowy El-Club, przy Galerii EL. Choć jazzowi został do końca wierny, to w odpowiednim momencie, bo przed 1965 r., dostrzegł nowy nurt w muzyce – big-beat – rock’n’roll. Gdy stanął na czele Biura Koncertowego w Warszawie, natychmiast wziął pod opiekuńcze skrzydła Akwarele Czesława Niemena, No To Co, Blackout z Mirą Kubasińską i innych.
   W Elblągu zaś stworzył swoisty poligon doświadczalny dla zespołów brytyjskich. To tutaj rozpoczynał swoje koncerty zespół The Atoms, który przyjechał wymalowanym Fordem Transitem, w kolorach i designie nam jeszcze nie znanych. Występowali we wszystkich elbląskich szkołach średnich przez miesiąc – to był czad! Na koniec koncert w hali przy ul. Fabrycznej, która była salą widowiskową.
   Następnie przyjechał zespół The London Beats, który po nagraniach z Mirą Kubasińską zmienił nazwę na The Oryginal London Beats i wydał w Polsce płyty. Potem gościli bardzo znani Billy Cramer & Dacotas, chyba The Who i inni. Ponadto w Elblągu obywały się swoiste derby nowych, jeszcze mało znanych zespołów: Niebieskie Gitary i Czerwone Gitary... wygrały ostatecznie te drugie, które lansował potem Cejrowski. Dzięki niemu zawsze coś się działo w Elblągu, brakowało tylko „kasy” na bilety...
   Był też w Elblągu lokal – „tancbuda”, nazywał się „Kosmos”, w głębi obecnej Alei Kaliningradzkiej. Na scenie uwijali się elbląscy big-beatowcy – Zdzisław N., „Garbusek” i inni, podłączeni do radioodbiorników „Alga” służących jako wzmacniacze, a szatniarz sprzedawał ciepłą „Czystą Zwykłą” w „ćwiartkach”, z małym otworem... Euforia była podobna do tej, którą pokazuje zdjęcie z koncertu Acid Drinkers.
   Może internauci dołączą własne wspomnienia z tych lat.
   Wspominając te czasy, myślę, że warto przywołać tu osobę Stanisława Cejrowskiego i sprawdzić, czy jako zasłużony dla Elbląga został odpowiednio doceniony. Powstawać będzie wiele nowych ulic, może jedną z nich nazwać Jego imieniem?
   
   
Elbingerer

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Dobry pomysł. Nie miałem pojęcia że takie rzeczy działy się w Egu
Arkadiusz Jachimowicz (2010.12.15)

info

0  
  0
The Who w Elblagu?????
killjoy (2010.12.15)

info

0  
  0
No autor, ale poleciałeś, The Who w Elblągu. Dotychczas funkcjonowała legenda o koncercie Animals.
(2010.12.15)

info

0  
  0
Co do THE WHO to nie mam pewności, ale jest to możliwe. Oj działo się. .. Wydaje mi się że występował u nas zespół ARTWOODS, którego członkiem był JON LORD. A JON LORD to oczywiście późniejsze DEEP PURPLE. Był to rok 1966.Chociaż nie pamiętam dokładnie.
(2010.12.15)

info

0  
  0
Billy J. Kramer & the Dakotas, jeśli już. ..
(2010.12.15)

info

0  
  0
Artwoods to był w tamtych czasach, ale w Gdyni.
(2010.12.15)

info

0  
  0
Dlatego napisałem że wydaje mi się. .. Nie pamiętam zbyt dobrze tamtych czasów. Co do ARTWOODS to pisałem na podstawie podań i legend. W każdym razie p. CEJROWSKI robił kawał dobrej roboty. ..
(2010.12.15)

info

0  
  0
pewnie, że tak i trzeba drążyć tą tematykę, razem być może, pozbieramy fakty z przed lat.
(2010.12.15)

info

0  
  0
The Atoms przyjechali do Elbląga na zaproszenie El Klubu Jazzu Tradycyjnego w 1965 roku w lutym, bodajże. Wszystkie koncerty odbyły się w hali Zamechu, jedynie pierwszy inauguracyjny odbył się w Tczewie. U nas nie było jeszcze dopięte do końca miejsce występu. Poza tym grali w Sopocie w Hotelu Grand i we Wrocławiu w Hali Ludowej. Do Wrocławia polecieli LOT-em i na lotnisku było powitanie na miarę Beatlesów. Krzyki, piski, tłumy fanów. Był jeden koncert w Gdyni w Domu Rzemiosła, przed którym Milicja wyłapała wszystkich z długimi włosami i. .. .. ostrzygła; DDD. Koncertów w szkole było 1 w Garach, po rozbiciu vana na serpentynach w kierunku Malborka. Trzeba było zebrać kasę na klepanie Bedforda w zakładzie na rogu Rycerskiej i 1000-lecia u mistrza klepiblachy p. Trzonka. Potem zbliżały się wybory do sejmu i po żywiołowych reakcjach molomanów po koncertach, KG MO wywaliła kapelę z PRL-u, żeby wyborcy się ogarnęli i nie kontynuowali.
Ruler (2010.12.15)

info

0  
  0
Przed Atomsami, grali w E-gu London City Stompers, zespół Jazzu tradycyjnego i skończyło się to miernym zainteresowaniem tutejszych melomanów. Kapela The London Beat, była zespołem z tej samej agencji koncertowej i nie przyjechała na zaproszenie elbląskie. Została zaproszona przez jakąś Woj. Agencję Imprez Artystycznych i zagrała kilka koncertów, najbliżej nas w Toruniu na TorTorze. Jednakowoż tak LCStomp. jak ii Atomsi, to były pierwsze w historii Krajów Demokracji Ludowej zespoły zza żelaznej kurtyny i na dodatek sprowadzone przez taki tam El Klub z jakiegoś Elbląga. U nas graliśmy oryginalny Beat z UK w czasach gdy Beatlesi marzyli o koncertach w Moskwie. Atomsi po powrocie na wyspy osiągnęli tam swoje 5 minut. Melody Maker wypalił ich foto na okładce !!
Ruler (2010.12.15)

info

0  
  0