Dreszcz idea(lny) a trwały fundament

5
14.06.2015
Dreszcz idea(lny) a trwały fundament
Na zdj.: Jan Sowa, Michał Łuczewski, Kazimiera Szczuka, Edwin Bendyk, Mirosław Pęczak (fot. AD)
Feministki głoszą ideę równouprawnienia płci, socjalistom brakuje wartości konkurujących z prawicowymi "Bóg i tradycja", a niezapomnianą i nieodżałowaną ideą wszech czasów była "Solidarność". Czy stać nas na nowe idee? Czy są one w ogóle potrzebne – zastanawiali się uczestnicy ostatniej dyskusji panelowej w ramach 12. Letnich Ogrodów Polityki.
Przy jednym stole spotkali się: Michał Łuczewski (Centrum Myśli Jana Pawła II) - doktor socjologii, psycholog, Jan Sowa (Uniwersytet Jagielloński) - materialistyczno-dialektyczny teoretyk kultury, doktor socjologii, habilitował się z kulturoznawstwa oraz Kazimiera Szczuka - historyczka literatury, krytyczka literacka, dziennikarka telewizyjna, działaczka feministyczna i rzeczniczka praw kobiet.
   - W latach 90. uważano, że feminizm to zboczenie płciowe. Obecnie w Polsce z ideą równouprawnienia płci nie jest już najgorzej – mówiła Kazimiera Szczuka. - Dobrze, że weszliśmy do Unii Europejskiej, stosujemy teraz inne rozwiązania i rozwijamy się. Kobiety mają łatwiejszy dostęp do awansu zawodowego, zwiększyła się dostępność do opieki medycznej, jest też ochrona przed przemocą. Idea równości, równouprawnienia płci, wspierania macierzyństwa - już nawet najwięksi konserwatyści zauważyli, że nie są to bzdury wyssane z palca – dodała. Kazimiera Szczuka bardzo chwaliła Jadwigę Król, elbląską działaczkę Kongresu Kobiet, która miała duży wkład w walkę o równouprawnienie. Uniosła się natomiast, gdy wypłynął temat aborcji: - To nie jest fanaberia czy wygoda - grzmiała i wskazała na głośną historię, której uczestnikiem był prof. Chazana: - Kobietę torturowano przez 9 miesięcy, a na koniec kazano urodzić dziecko niezdolne do życia. A przecież podczas ciąży tworzy się więź między matką i dzieckiem, co ta kobieta musiała czuć...
   Jednak ideą, wokół której toczyła się wczoraj dyskusja największa, była idea Solidarności.
   - Wołanie o idee pojawia się, gdy jest zło wokół nas. To odwieczna ścieżka Polaków – zauważył Michał Łuczewski. - Tak było od stuleci, że w sytuacji zagrożenia, uciemiężenia trzeba było znaleźć coś, co ogrzeje nasze serca. Solidarność była taką ideą, która pozwalała Polakom wyzwolić się. To właściwie była konstelacja idei: etosu, sumienia, dobra wspólnego. I dziś powinniśmy do tych momentów wracać, by budować wspólnotę.
   To się nie uda – ripostowała Kazimiera Szczuka, podkreślając, że choć docenia fenomen Solidarności, zauważa ulotność chwil wzniosłych. - Dreszcze nie będą dobrym fundamentem czegoś na dłużej – zapewniała. - Podobnie było z Majdanem – wyjaśniała podczas wczorajszego spotkania. - Wzniosłość trwa krótko, a przeżywanie tego uniesienia na nowo niczego nie przyniesie, sprawi co najwyżej, że staniemy się sektą.
   Sceptycznie nastawiony do nowych idei był Jan Sowa.
   - Za pomocą przedrostków trans, post, inter można tworzyć nowe idee, ale po co? Może lepiej odnowić praktyki stosowane w starych ideach. - zastanawiał się. - Może niekoniecznie uprawiać nową politykę, a postawić na inne uprawianie tej, która jest – i tu wskazał na lewą stronę polskiej sceny politycznej. - Lewica ma słuszne poglądy, ale jej problem i słabość wobec prawicy polega na braku wzniosłości sprawy, której można służyć. Nie ma wartości, które mogłyby konkurować z Bogiem czy z tradycją.
   Praktyka jest ważniejsza niż debata o ideach – podsumował.
   
A

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Idee to dla niewielu w dzisiejszych czasach, liczy się kasa przede wszystkim
(2015.06.14)

info

1  
  0
To se pogadali. Moje spotkanie z koleżeństwem w pabie nad piwkiem są bardziej temperamentne i owocne we wnioski. Tylko, że my musieliśmy za te piwko zapłacić sami a oni się spotykają i gledzą za nasze pieniądze.
browarnik. (2015.06.14)

info

3  
  4
Dwa na jednego banda LEWEGO. Nie byłem - bardzo pobili Pana Michała ? Idea jest taka, żeby rozłożyć RODZINĘ i WARTOŚCI. Za pomocą użytecznych idiotów z tytułami prof hab, za pomocą troli internetowych i rozpieprzania kręgosłupa moralnego społeczeństwa. Zaczęło się u nas w 1945,na zachodzie w 1969.Idea jest taka, że kłamstwo weielkorotnie powtarzane staje się prawdą. LUDZIE DAJCIE SOBIE SPOKÓJ z takimi debatami srebatami. Idzcie do biblioteki, wypożyczcie (jak jeszcze są) jakieś normalne książki a nie popularnonaukowe gnioty i nie pozwólcie KŁAMCOM i CYNIKOM mysleć za was. Dobrego wieczora wszystkim życzę.
(2015.06.14)

info

5  
  3
O! I Maniek Kut tam był na 2 fotce. .
(2015.06.15)

info

0  
  0
Gratulacje dla organizatorów Ogrodów, i super wystrój wnętrz, oczywiście goście najwazniejsi i publiczność też. Podobało nam się!
(2015.06.15)

info

2  
  4



Reklama X