Cztery dni pod znakiem miłości

6
25.03.2013
Cztery dni pod znakiem miłości
Tegoroczna zwyciężczyni festiwalu - Mirosława Micek - podczas przesłuchań konkursowych (fot. WS)
Przez cztery dni mówiono o niej, śpiewano, pojawiała się również w interpretacjach teatralnych. Ci znani i ci jeszcze nieznani, na wesoło, na smutno, poważnie i niepoważnie - wszyscy odkrywali jakie są odcienie miłości, która niejedno ma imię. XVII Ogólnopolski Festiwal Sztuki Słowa „…Czy to jest kochanie?” dobiegł końca. Zobacz fotoreportaż.
Cztery dni wzruszeń, cztery dni wypełnione emocjami. XVII Ogólnopolski Festiwal Sztuki Słowa „…Czy to jest kochanie?” dobiegł końca. Od 21 do 24 marca w elbląskim CSE Światowid pojawili się ci, którzy o miłości chcieli i potrafili opowiadać. Pierwszego dnia (21 marca) widzowie mogli obejrzeć spektakl „Jabłko” w wykonaniu Joanny Koroniewskiej, Małgorzaty Foremniak i Jana Jankowskiego, drugiego (22 marca) wystąpiła Maria Peszek, torpeda polskiej sceny muzycznej, natomiast na wczorajszej (24 marca) gali finałowej królowały piosenki duetu Wasowski- Przybora. Zebranych widzów, przez świat tych dwóch eleganckich panów, poprowadziło trio w składzie: Piotr Machalica, Magda Umer i Zbigniew Zamachowski. Jednakże najwięcej emocji towarzyszyło przesłuchaniom konkursowym (23-24 marca), które jak co roku odbywały się w kategorii recytacja, piosenka poetycka i teatry jednego aktora. Jury w składzie Grażyna Matyszkiewicz, Jacek Bończyk oraz Jarosław Wasik musiało ocenić ponad trzydzieści osób.
   – Z uczestnikami jest bardzo różnie. Jeśli w ubiegłym roku w kategorii recytacja wystąpiło 20 osób, w tym roku przyjechało dziesięć. W zeszłym roku w kategorii piosenka poetycka zakwalifikowaliśmy 28 osób, w tym roku mniej, ale nie dlatego, że było mniej zgłoszeń, ale dlatego, że uznaliśmy, że te 28 osób to za dużo. Ostatecznie wystąpiło 18 osób. Rzeczywiście, pojawiła się tendencja spadkowa, ale jest ona zauważalna wszędzie – mówiła Aleksandra Bednarczuk, kierownik artystyczny festiwalu – Od wielu lat takim „czarnym koniem”, najlepszą kategorią, która prezentuje się podczas OFSS „…Czy to jest kochanie?” jest recytacja. Może dlatego, że ci uczestnicy ciągle się doskonalą, wielu z nich przyjeżdża do nas od lat. Natomiast w przypadku uczestników kategorii piosenka poetycka to jest tak, że oni zazwyczaj biorą udział raz, może dwa, jeśli osiągną jakieś sukcesy zaczynają wiązać swoją karierę zawodową z piosenką. Z recytatorami jest tak, że oni na co dzień zajmują się czymś zupełnie innym, dla nich to jest pasja, może dlatego co roku przyjeżdżają, co roku się doskonalą.
   Tegoroczne Grand Prix  XVII Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Słowa ...Czy to jest kochanie? (nagroda w wys. 3500 tys. zł) otrzymała Mirosława Micek z Dębicy, która zaprezentowała fragment „Wariatka z Chaillot” Jean Giraudoux.
   – Na wybór repertuaru wpływa bardzo wiele, to tekst który odzwierciedla to, o czym chcę mówić. Zawsze szukam takich tekstów, które są zapisem literackim tego, co mam w głowie – mówiła zwyciężczyni, Mirosława Micek z Dębicy, na co dzień studentka romanistyki, która wiedzę nabytą podczas konkursów wykorzystuje także na studiach. – Troszeczkę „odcinam kupony” od konkursów recytatorskich i od tego, czego nauczyłam na zajęciach teatralnych, zanim zaczęłam recytować. Poza tym odczuwa się większą wrażliwość na słowo, język to muzyka, tak samo jako recytacja.
   Jedną z nagrodzonych osób okazała się również elblążanka, Karolina Dziąbkowska, która otrzymała wyróżnienie (nagroda w wys. 500 zł).
   – W moim przypadku ta nagroda jest niebywałą motywacją do dalszej pracy, to mój debiut, pierwszy raz wzięłam udział w festiwalu. Chciałam, żeby ten konkurs był dla mnie wyzwaniem, chciałam w ten sposób ocenić swoje możliwości i pomyślałam sobie, że jeżeli sprostam tej piosence [„Gdybyś”- sł. Z. Malinowski, muz. G. Łobaszewska- przyp.red.] to oznacza, że mogę coś w tym kierunku robić. Uważam, że jest to ogromny sukces jak na pierwszy raz  – opowiadała Karolina Dziąbkowska, nagrodzona elblążanka, na co dzień studentka psychologii, dla której scena to ogromna pasja. – Piosenka zawsze mi towarzyszyła, ale nigdy nie brałam jej na serio, raczej parałam się aktorstwem. Mam taki plany, żeby zdawać do szkoły teatralnej, a psychologię chciałabym zrobić zaocznie, bo jest to kierunek niebywały, rozwijający człowieka, ale śpiewać będę przez całe życie.
   Po dwóch dniach przesłuchań, wzruszeń i emocji, również i Redakcja Elbląskiej Gazety Internetowej portEl.pl przyznała swoją nagrodę w wys. 1000 zł . Tym razem powędrowała ona do Anity Sienickiej z Tolkmicka, która w przesłuchaniach konkursowych zaprezentowała „Tango Tandresse” i „Miasteczko cud” (sł. A. Osiecka, muz. J. Satanowski). [fotoc]
   – Wybrałam Osiecką, bo jej teksty są w pewnym sensie dosadne, dogłębne, czuję się w tym najlepiej, wtedy też mogę przekazać wszystkie emocje. Na tym festiwalu wystąpiłam po raz pierwszy, ale wcześniej brałam już udział w innych, ogólnopolskich festiwalach. Każdy występ jest inny, wyjątkowy, zawsze jest to inna publiczność, raz jest trema, a raz nie – mówiła Anita Sienicka z Tolkmicka, która otrzymała nagrodę dla Najlepszej Wykonawczyni z Regionu Elbląskiego, ufundowaną przez gazetę portEl.pl, a która na co dzień studiuje ekonomikę turystyki. – Mogę powiedzieć, że pochodzę z muzykalnej rodziny, ta muzyka, która u nas grała była taka trochę bardziej ambitna. Jeżeli ktoś interesuje się muzyką to zwraca uwagę na jej poziom.
   
   Szczegółowe wyniki:
   

   Piosenka poetycka:

   Wyróżnienia - 500 zł:
   Marzena Ugorna z Kamienia Kolonii
   Projekt TAKLoopNIE z Gniezna
   Karolina Dziąbkowska z Elbląga
   III nagroda – 500 zł i zestaw galanterii skórzanej ufundowanej przez firmę Paters
   Katarzyna Wisiecka z Elbląga
   II nagrody brak
   I nagroda – 1000 zł oraz nominacja do udziału w w finale 49. Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie
   Alicja Kuszowska z Malborka
   + nagroda specjalna – tablet ufundowany przez Prezydenta Elbląga Grzegorza Nowaczyka
   Recytacja:
   III nagroda – 750 zł
   Aleksander Gustaw Puchała z Żyrardowa
   II nagroda – 1250 zł
   Daniel Stachuła z Sulechowa
   I nagroda – po 2000 zł
   Dorota Iwanicka ze Świdnika
   Bartosz Kowalczyk z Drawska Pomorskiego
   Teatr jednego aktora:
   Wyróżnienie – 500 zł
   Aleksandra Miska z Nowego Brzeska
   Nagroda – 1000 zł
   Przemysław Sowa z Łodzi
   Nagroda jury dla najlepszego akompaniatora – 1000 zł
   Adam Lemańczyk
   
   Organizatorem festiwalu było Centrum Spotkań Europejskich Światowid, natomiast patronat honorowy nad XVII edycją Festiwalu Sztuki Słowa ...Czy to jest kochanie? objął
   Jacek Protas, Marszałek Województwa Warmińsko - Mazurskiego.
   
mw

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Szkoda tylko, że od lat te same twarze na rozdaniu nagród. Zupelnie, jakby jury bało się wylecieć z czymś awangardowym, jakby bało się skrytykowania wybierając np. debiutantkę lub osobę młodą. Wydaje mi się, że wygrywają zawsze te same osoby, bo jury wie, że poprzednicy je wybrali, więc taki wybór jest "bezpieczny". SZkoda
(2013.03.25)

info

0  
  0
Jesli chodzi o werdykt I nagrody dla piosenki -żenada.
hi (2013.03.25)

info

0  
  0
Nie, to nie może być prawda. Jeżeli pojawiają się te same twarze, to oznacza, że są wytrwali i mocno połknęli bakcyla swojej pasji. A ich wytrwałość nie może być naganna, a tylko świadczy o Ich wytrwałości. Martwić może natomiast zbyt mała konkurencja i brak chętnych do udziału w tego rodzaju przedsięwzięciach. Pozdrawiam.
(2013.03.25)

info

0  
  0
cieszy mnie wyróżnienie dla dziewczyny z Tolkmicka, zaprezentowała się bardzo ładnie i widzę, że portel to dostrzegł
(2013.03.25)

info

0  
  0
Jeżeli chodzi o I nagrodę dla piosenki to została ona przyznana w dobre ręce. Dziewczyna była iście fenomenalna- nieziemski urok i prawdziwość, można się zauroczyć, a. .. o to w tym festiwalu chyba chodzi. Jestem zauroczony, potężnie!
squite (2013.03.25)

info

0  
  0
Ale nogi ta w czerwonej ma, oj ma :)
(2013.03.26)

info

0  
  0