Co to za uczucie, co za stan?
Paprodziad, jego strój i jego szaleństwo (fot.mw)
Jedno jest pewne - ci, którzy palą wyszli z tego koncertu zdrowsi. Przez dwie godziny pod sceną było gorąco jak w piekle, ale nikt nie miał zamiaru wychodzić, opanowali się nawet ci, którzy bez papierosa nie wyobrażają sobie dobrego odsłuchu. Co to zatem za stan? Taki, kiedy pała łan, Łąki Łan.