Big beatowy jubileusz

2
06.03.2015
Big beatowy jubileusz
fot. nadesłana
Ponieważ w elbląskich mass mediach nie zauważyłem informacji na ten temat, pozwoliłem sobie na przypomnienie ważnej rocznicy, która wyjątkowo nie jest okupiona krwią naszych rodaków...
Otóż właśnie w tych dniach 50. rocznicę powstania obchodzi zespół Czerwone Gitary - prekursor polskiego big beatu. Co ma z tym wspólnego Elbląg? Uważam, że bardzo wiele i warto to uzmysłowić obecnym młodym elblążanom, aby nie wpadali w elbląską depresję... Możecie być dumni z Elbląga!
   To właśnie Elbląg w latach 60. i 70. stał się forpocztą i mecenasem polskiego big beatu. Tutaj właśnie Czerwone Gitary występowały na scenie hali widowiskowej przy Stoczniowej, gdzie rywalizowały z Niebieskimi Gitarami z Gdańska, szlifując swoje umiejętności (a nieźle fałszowali...). W mojej ocenie właśnie z Elbląga zaczął się marsz Czerwonych Gitar do Gdańska i dalej na szerokie wody.
   Nic nie dzieje się bez przyczyny. Elbląg miał to szczęście, że żył w nim Stanisław Cejrowski (ojciec podróżnika Wojciecha) jazzman, założyciel Jazz El Club w Galerii El. To dzięki niemu zaistniały później takie zespoły jak Budka Suflera, Breakout czy No TO Co.
   To dzięki niemu zaczął big beat w Elblągu i rozpropagowany został w Polsce. Poza tym w Elblągu, poza lokalnymi zespołami grającymi w fantastycznej "dance -budzie" Kosmos, gdzie grali między innymi bracia Niedzielscy i inne lokalne zespoły, big beat był wszechobecny.
   Później, kiedry Cejrowski zaczął pracować w Pagarcie w Warszawie, właśnie Elbląg wybrał jako poligon doświadczalny przed występami w kraju zespołów takich jak: pierwszy autentyczny zespół big beatowy z Wielkiej Brytanii - The Atoms, później The London Beats, Billy Kramer and Dakotas i The Hollies. Podobno niewiele brakowało, żeby na próbę wystąpił zespół ABBA, który ostatecznie wystąpił w TV Gdańsk... z playbacku.
   Czcijmy więc tę rocznicę na miarę potrzeb i możliwości.
   
Elbingerer

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Brak komentarzy. Chyba wszyscy z tego okresu są lokatorami Dębicy albo Agikola. Witold z Janeczką napewno zajęci są sobą.
(2015.03.06)

info

1  
  0
Cała historia elbląskiego big beatu. Dzięki Autorowi starsi, którzy jeszcze nie są "lokatorami" przypomną sobie Kosmos i koncerty zespołów. Mało kto zapewne wie, iż ten znany podróżnik pochodzi z naszego miasta. Pozdrawiamy W i J.
Kaligula (2015.03.06)

info

3  
  0