Balthus Quartet zagrał u Św. Ducha

3
25.02.2011
Balthus Quartet zagrał u Św. Ducha
Fot. AD
W ubiegły wtorek w Sali u Św. Ducha miłośnicy klasycznych dźwięków mieli okazję wysłuchać utworów Schuberta i Ravella w wykonaniu kwartetu smyczkowego Balthus Quartet.
Kameralna atmosfera pogrążonych w mroku murów Sali u Św. Ducha z pewnością stanowiła dobrą otoczkę dla dźwięków jakie przygotowali młodzi muzycy z Balthus Quartet. Ten założony w roku 2008 kwartet smyczkowy składa się z absolwentów Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku oraz Konserwatorium w Paryżu. Mimo młodego wieku mają już za sobą niemałe doświadczenia z występów na festiwalach w wielu krajach Europy. Obecnie tworzą go: Arnaud Kamiński – skrzypce, Maria Radoszewska – skrzypce, Krzysztof Komendarek-Tymendorf – altówka, Kamila Słodkowska – wiolonczela.
   W swoim blisko półtoragodzinnym występie zaprezentowali utwory z repertuaru Franza Schuberta i Maurica Ravella. Pierwszą część programu stanowił czteroczęściowy kwartet d moll, D810 „Śmierć i dziewczyna” z repertuaru Schuberta. W utworze tym - w jego drugiej części - kompozytor nawiązuje do swojej wcześniejszej pieśni pod tym samym tytułem, skomponowanej na fortepian i głos.
   Po krótkiej przerwie muzycy zaprezentowali kwartet F dur, op. 35 Ravela, również czteroczęściowy. Dźwięki kwartetu smyczkowego i masywne, ceglane mury biblioteki stworzyły naprawdę interesującą atmosferę. I wydaje się mi, że nie trzeba być znawcą ani wielkim miłośnikiem muzyki poważnej aby docenić tę atmosferę i raz na jakiś czas w naszym zabieganym i hałaśliwym życiu oddać się klasycznym dźwiękom stworzonym przez dawnych mistrzów. Czego niżej podpisany jest dowodem.
   
Tomasz Sulich

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Panie Tomaszu - Maurice Ravel.
(2011.02.25)

info

0  
  0
mea culpa, wydawało mi się, że wyrzuciłem owe drugie "el"
autor (2011.02.25)

info

0  
  0
Wspólnie z żona wysłuchaliśmy koncertu z wielkim zainteresowaniem, zgadzam się z autorem artykułu, było kameralnie, nastrojowo i przyznam szczerze, że nie sądziłem, że młodzi artyści mogą tak dojrzale i świadomi swoich możliwości czarować muzyką.
(2011.02.26)

info

0  
  0