Autosanem po Galerii EL

8
18.10.2017
Autosanem po Galerii EL
(fot. Michał Skroboszewski)
Z Lublińca (województwo śląskie) można dojechać do kilkunastu miejscowości. Między innymi do Blachowni – bilet normalny 5 zł, miesięczny 196,08 zł. Z rozkładem z dworca autobusowego w Lublińcu możemy zapoznać się w... elbląskiej Galerii EL. A niejako przy okazji obejrzeć symbol odchodzących czasów: autobusy autosan H9, którymi przez Polskę podróżowały pokolenia Polaków. Zobacz zdjęcia.
7 zł zapłacimy, aby dostać się autobusem z Lublińca do Babienicy. Miesięczny to koszt 274,51 zł. To jedna z najdroższych tras z dworca autobusowego w Lublińcu. Najwcześniej jedzie autobus do Tarnowskich Gór, o 4.10, ale kursuje tylko do poniedziałku do piątku. Sądząc z rozkładu jazdy mieszkańcy Lublińca najczęściej jeżdżą do Częstochowy (15 kursów autobusu) i Tarnowskich Gór (przez Piasek; 13 kursów). Takie informacje można zdobyć, gdy obejrzy się wystawę „Pekaesy” w elbląskiej Galerii EL. Rozkład jazdy z dworca autobusowego w Lublińcu jest tam jednym z eksponatów.
   A oprócz tego autosan H9 w pełnej krasie: na obrazach, zdjęciach, mozaice, ekranie. Brakuje tylko modelu autobusu, którym w PKS-ie podróżowały pokolenia Polaków. - Prawdopodobnie za kilka lat firma PKS przestanie istnieć. Razem z PKS-em zginą też autobusy, których jest coraz mniej - uważa Igor Przybylski, autor wystawy.
   Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej oddaje rynek przewozów pasażerskich lokalnym firmom przewozowym. Autosan H9, którego produkcję zakończono w 2006 r., jest zastępowany przez wygodniejsze, bardziej ekologiczne, słowem nowocześniejsze autobusy.
   Warto w tym momencie przypomnieć, że koniec H9 nie oznacza końca fabryki Autosan. Następcą jest m.in. Sancity 10 LF. Ale z H9 wiążą się wspomnienia „młodości durnej i chmurnej”, kiedy z plecakiem wsiadało się do autobusu i „pędziło wciąż przed siebie, byle dalej gnać”. Autosany H9 obsługiwały ruch pasażerski w 150 oddziałach PKS-u w Polsce.
   Na murach Galerii EL można zobaczyć mozaikę autobusów, które wciąż służą pasażerom. Niby ten sam pojazd, a różni się nie tylko malowaniem w barwach firm transportowych, ale także detalami nie dostrzegalnymi na pierwszy rzut oka. Wystawę uzupełniają obrazy autosanów, elementów ich wyposażenia, zdjęcia autobusów i dworców autobusowych z miast tzw. „Polski B”. Wystawę można oglądać do 10 grudnia.
   Igor Przybylski jest absolwentem wydziału malarstwa warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Uzyskał dyplom w klasie prof. Jarosława Modzelewskiego. W 2012 r. obronił pracę doktorską. Obecnie pracuje w swojej macierzystej uczelni. Od wielu lat zajmuje się problematyką transportu publicznego. Dość napisać, że jego wystawa dyplomowa odbyła się w Muzeum Kolejnictwa. Wystawa w Galerii EL jest kolejnym krokiem w odkrywaniu tajników podróży Polaków komunikacją publiczną.
   
Sebastian Malicki

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Sztuka przez wielkie "S":-)
actros (2017.10.19)

info

2  
  0
No cóż. .. Byłem, widziałem i. .. szału nie ma. .. Słabe to jest :(
(2017.10.19)

info

4  
  1
Pytanie: czy ilość zawsze przechodzi w jakość, czy tylko przechodzi. .. .jakoś?
(2017.10.19)
Wstęp na wystawe za ile pln . . .
(2017.10.19)

info

0  
  1
Tu nie ma ani ilości, ani jakości. .. Jest za to tak jakoś bylejako :(
(2017.10.19)
A dlaczego nie zaproszono na wernisaż dyrektora PKS Elbląg?!Przecież tematyka związana z tą firmą?
poinformowany (2017.10.19)

info

0  
  0
W nieistniejących już od 2005 roku zakładach EZNS w Elblągu wyremontowano tysiące tych autobusów z całej Polski. Zakład dawał pracę ok. 1000 ludziom. Zostały po tym tylko wspomnienia.
marek23 (2017.10.19)

info

0  
  0
jest sztuka i jest sztukamięs. Na szczęście nie wszyscy dali się wpekaesowć!
(2017.10.22)

info

0  
  0