Amerykański blues rodem z Kansas

21.11.2012
Amerykański blues rodem z Kansas
MORELAND & ARBUCKLE w środę w Mjazzdze (fot. nadesłane)
Po wrześniowym, świetnie przyjętym koncercie chicagowskiej formacji Dave Herrero and the Hero band przyszedł czas na kolejną odsłonę spotkań z rdzennym amerykańskim graniem w klubie Mjazzga. W środę (21 listopada) o godz. 20.15 wystąpi w ramach swojej polskiej trasy koncertowej zespół Moreland&Arbuckle, by zaserwować naszej publiczności solidną dawkę bluesa i roots rocka.
MORELAND & ARBUCKLE
   Gitarzysta Aaron Moreland i harmonijkarz oraz wokalista Dustin Arbuckle już od dekady eksplorują teren zwany „muzyką rdzennie amerykańską”. W tym czasie stworzyli własny styl, łączący bluesa, folk, rocka i... wiele innych gatunków, oraz ogromną dozę własnej inwencji twórczej. Obecne brzmienie, określane przez nich samych jako „roots rock”, współtworzy z nimi perkusista Kendall Newby.
   Poznali się w 2001 roku na jam session w jednym z klubów w Wichita w stanie Kansas. Moreland miał za sobą muzyczną „edukację” w postaci wielokrotnie przesłuchanych nagrań wielu różnych wykonawców: od Led Zeppelin, Creedence Clearwater Revival, Black Sabbath i Motley Crue, po Charley'a Pattona. Za sprawą tego ostatniego blues z Delty stał się jego ulubionym gatunkiem.
   Arbuckle z kolei grał w zespole blues-rockowym, ale jego prawdziwe zainteresowania również oscylowały wokół Delty początków XX wieku. Do jego ulubionych wykonawców należą Little Walter, Sonny Boy Williamson oraz Son House. Choć blues z Delty nie miał wtedy w Wichita widoków na zdobycie zainteresowania szerokiej publiczności, Moreland i Arbuckle postanowili poświęcić się właśnie jemu.
   Skład i koncepcja zespołu zmieniały się wielokrotnie. Początkowo grał z nimi basista, jednakże ostatecznie okazało się, że grając w trio bez basisty, ich brzmienie nie tylko nie traci na atrakcyjności, ale ale wręcz zyskuje, nabierając nowej jakości. Dzieje się to głównie za przyczyną techniki gry na gitarze Morelanda: jej bogactwo sprawia, że nieobecność basisty nie jest słyszalna. Atrakcyjności brzmieniu dodaje też jeden z używanych przez niego instrumentów: gitara zrobiona z... pudełka po cygarach.
   Mają na koncie pięć albumów. Ostatni, "Just a Dream", ukazał się 23 sierpnia 2011 roku nakładem wytwórni Telarc i jest uznawany za najbardziej dojrzałe dzieło w dyskografii formacji. “Trudno jest nam samym określić to, co robimy” - mówi Arbuckle. “Blues stanowi podstawę naszego brzmienia, ale uwielbiamy wiele różnych odmian muzyki amerykańskiej, i to z pewnością w naszej twórczości słychać. Staramy się pozostawać otwarci na jak najwięcej wpływów, jednocześnie dbając o to, by nasz styl i brzmienie były spójne i  konsekwentne”.
   Dotychczas zjeździli z koncertami całe Stany Zjednoczone, oraz m.in. Irak i Afganistan, gdzie zawitali w ramach trasy „Bluzapalooza”, sprowadzającej czołowych bluesowych muzyków (m.in. Shemekię Copeland) na koncerty do wojskowych baz. Odbyli dwie, owacyjnie przyjęte, trasy po Polsce, Czechach i Niemczech. W listopadzie 2012 zawitają do nas po raz trzeci.
   
   Aaron Moreland – gitary, chórki
   Dustin Arbuckle – harmonijka, śpiew
   Kendall Newby – perkusja, chórki
   
   Więcej informacji:
   www.delta.art.pl
   www.morelandarbuckle.com
   
   Bilety na koncert w cenie 30 zł w przedsprzedaży i 35 zł w dniu koncertu.
   Więcej o imprezach na stronie www.mjazzga.pl oraz www.facebook.com/klubmjazzga.
   
   Jesienne koncerty w klubie Mjazzga organizowane są we współpracy z Departamentem Kultury UM w Elblągu a patronat medialny nad nimi objęły Elbląska Gazeta internetowa portEl, Dziennik Elbląski oraz Telewizja Elbląska.
   
   Następny koncert 24 listopada - dwie indie folkowe formacje Coldair i Twilite.
   
Mjazzga

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter