All that Jazz(bląg)

10
30.05.2018
Ten festiwal ma przyciągać nazwiskami – znanymi i uznanymi, wśród których „przemyca się” muzyków mniej znanych, ale równie fantastycznych. Celem głównym jest promowanie sztuki wyższej. Tak o festiwalu Jazzbląg mówi jego dyrektor artystyczny Jerzy Małek. I zaprasza na siódmą edycję muzycznego wydarzenia. Czy ta „siódemka” będzie szczęśliwa, przekonamy się w lipcu.
Festiwali jazzowych w Polsce jest wiele, ale Jazzbląg tylko jeden. I w tym roku zagra po raz siódmy. Dyrektor artystyczny wydarzenia Jerzy Małek zapewnia: - Jak na nasze skromne możliwości to będzie światowa liga. I zapowiada największą gwiazdę: Andy Middelton Quintet feat. Adam Nussbaum.
   - Adam Nussbaum dla fanów jazzu jest znany – mówi Małek. - To bardzo poważny muzyk, który grał z najwybitniejszymi muzykami świata jazzowego. Jego wieloletni współpracownicy to m.in. Eliane Elias, Gil Evans, John Abercrombie. Udało się zaprosić Andy'ego Middeltona – kontynuuje - znanego wykładowcę na wiedeńskiej akademii muzycznej, z którym zaczęliśmy koncertować i stąd pomysł, by zagrał na Jazzblągu. Chciałem, by nasz festiwal miał wiele wymiarów, ale najważniejszy jest wymiar artystyczny – podkreśla Jerzy Małek. - Poziom, jak na Bielskiej Zadymce czy na innych bogatych festiwalach. I udało się: plus Sławomir Kurkiewicz i Piotr Wyleżoł, no i ja też zostałem zaproszony, chociaż trochę się broniłem (śmiech). Jednak granie w takim towarzystwie to przyjemność.
   Pierwszego dnia festiwalu (13 lipca) wystąpi także Sławek Jaskułke.
   - Nie wiem do końca, co zaprezentuje, ale myślę, że na pewno materiał z płyty „Sea”. To jego nowy projekt, który jest trochę opowieścią, trochę mantrą. To bardzo osobista płyta Sławka – rekomenduje dyrektor Jazzbląga. - Ale mają być też niespodzianki.
   Podczas drugiego dnia festiwalu (14 lipca) wystąpią: Artur Dutkiewicz Trio i Aga Zaryan.
   - Artur Dutkiewicz to jest gość, którego chciałem zaprosić już od dłuższego czasu – mówi Jerzy Małek. - Poznałem go ze 20 lat temu przy okazji grania z Tomaszem Szukalskim i od razu strasznie spodobało mi się to, co robi. Jest jednym z niewielu żyjących pianistów, którzy mają tak osobiste podejście do grania i tak fantastyczne brzmienie. Jego muzyka jest ciekawa, dużo w niej jazzu, czasami gra standardy, ale głównie oscyluje wokół rzeczy melodycznych. W recenzjach czytałem, że jest porównywany do Keitha Jarretta. Dużo jest w tej muzyce, ze względu na podejście Artura do życia, medytacji i muzyki wschodu. Na scenie towarzyszyć mu będą artyści – śmiało można powiedzieć – czołowi: Łukasz Żyta (perkusja) i Andrzej Święs (kontrabas).
   - A na deser – cieszy się dyrektor Jazzbląga - przepiękna pani o przepięknym głosie, czyli Aga Zaryan. Wystąpi w duecie z Michałem Tokajem, a gościem specjalnym będzie – mój kolega po fachu [trębacz – red.] - Robert Majewski.
All that Jazz(bląg)

   Jazzbląg to nie tylko scena główna w Galerii EL. Przychodzi taki moment, późnym wieczorem, gdy muzyka schodzi do podziemi, czyli do Krypty. Tam jam session do rana...
   - Festiwal odbędzie się w środku lata, mam nadzieję na upał i zabawę do rana – mówi Jerzy Małek. - W tym roku jam session poprowadzą Tomasz Grzegorski oraz trio Akademii Muzycznej w Gdańsku: Maciek Grzywacz, Tomek Sowiński i Piotr Kułakowski.
   Według jakiego klucza dyrektor dobierał gwiazdy tegorocznego Jazzbląga?
   - Na początku trochę kombinowałem – przyznaje Jerzy Małek – Zastanawiałem się czy może stworzyć festiwal instrumentalny, była też edycja, na której występowali laureaci Fryderyków. Praktyka wyparła teorię i najważniejsze jest to, by promować sztukę wyższą. Ten festiwal ma przyciągać nazwiskami – znanymi i uznanymi, wśród których „przemyca się” muzyków mniej znanych, ale fantastycznych - zapewnia.
   O budżecie festiwalu jego dyrektor artystyczny rozmawiać nie chce. Twierdzi, że z wiekiem przestał narzekać.
   VII Jazzbląg Festiwal zabrzmi 13-14 lipca. Ceny biletów: 50 zł (przedsprzedaż), 60 zł (w dniu koncertu), 90 zł karnet (ilość ograniczona).
   Bilety i karnety będą dostępne w kasie CS Galeria EL
od 1 czerwca.
   

   
   Patronem medialnym VII Festiwalu Jazzbląg jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Ja tu czegoś nie kumam. Na 12 lipca w Warszawie zapowiadany jest koncert - J. Małek International Quintet, w którym Nussbaum, Middleton i Kurkiewicz. No i pięknie. Solidny skład firmowany przez Jerzego Małka zagra pewnie niebanalne dżwięki. Dzień póżniej to już będzie Andy Middleton Quintet ?
(2018.05.30)

info

1  
  1
bardzo fajnie ze w ogole jest ten festiwal, ale zadnych porownan nie ma, ani so festiwalu bielskiego, a zwlaszcza do Młyn Jazz Festiwal w Wadowicach, ktorego sklad scina z nóg. ..
(2018.05.30)

info

3  
  2
Tak jak i porównania nie mają budżety tych festiwali. Tam miasto się angażuje, tu utrudnia.
(2018.05.30)

info

3  
  0
ani prezydent, ani wiekszość Rady z PiS raczej nie sluchają w domowym zaciszu, ani w Mjazzdze muzyki jazzowej, ale dlaczego nie doceniają promocji Elbląga poprzez Festiwal, to juz nie rozumię. W programie 2 dniowego festiwalu brakuje mi trochę jazz- rocka, np. Laboratorium, ktore nagralo ostatnio nowa plytę, czy pop jazzowego trojmiejskiego nowego zespolu perkusisty Adama Czerwińskiego. ale ogólnie oczywiście idziemy, bo elblążanie powinni na Jazzblągu być.
(2018.05.30)

info

2  
  0
Dzięki Jerzy, jesteś najlepszy!
Michall (2018.05.30)

info

0  
  1
Super, że się jednak odbędzie, że jest już VII, że w lipcu, a nie wrzesniu. Szkoda, że dwa, a nie trzy dni, ze tylko w Galerii, a nie także w muszli Bażantarni i na pl Jagiellończyka, by cale miasto żylo jazzem, także tym łatwiejszym, by nie zrażać, a zachecać nowych fanów do jego sluchania
(2018.05.31)
Trochę się przedłuży, bo w ramach XXI Letniego Salonu Muzycznego Bażantarnia 2018 - 15 lipca o 17.00 w muszli koncertowej w Bażantarni zagra „Ben van den Dungen Quartet” (Holandia) w składzie: Ben van den Dungen – saksofony, Miguel Rodriguez – klawisze, Marius Beets – gitara basowa i kontrabas, Gijs Dijkhuizen – perkusja
(2018.05.31)
Najpierw należy zrobić generalny remont muszli, a później zapraszać gości. Czy elbląscy urzędnicy nie wstydzą się tej ruiny? Kiedyś przychodziło się tam z przyjemnością, a teraz nawet na koncerty przychodzi garstka ludzi.
gr7 (2018.05.31)
To ETK bardzo inteligentnie pomyslalo, by niedziela 15 lipca była jazzowa. Nie wiadomo, czy Mjazzga jeszcze sie nie dołączy ? To plus, a minus, że bywając od dobrych paru lat na Letnich koncertach w Bażanciarni ze smutkiem stwierdzam, że Miasto / kolejni prezydenci / nie robi tam nic od wielu lat. Tak jak doprowadzilo do ruiny palacyk Grunnaua na ul Piechoty rog Pulaskiego. .Moze ktoś wie dlaczego tak sie dzieje ?
(2018.05.31)

info

3  
  1
co roku to samo, improwizacje za pięć dwunasta, cisza ze strony ratusza i słuszne utyskiwania nad stanem muszli koncertowej w bazantarni. jesteśmy za. .upiem kulturalnym i tyle.
(2018.05.31)

info

2  
  0