Część artystyczną wieczoru stanowiła premiera „Policji” Sławomira Mrożka w reżyserii Wiaczesława Żiły z Ukrainy. Sztuka trąci nieco „myszką”, bo miała swoją premierę 50 lat temu, ale można w niej dopatrzyć się aktualnych akcentów. Natomiast aktorsko spektakl poprowadzony został znakomicie. Na pewno należy wymienić kreację Marcina Tomasika, który gra sierżanta policji i prowokatora w jednym. Gdy widzowie zaspokoili swój apetyt na sztukę, przyszła kolej na nagrody. Najbardziej oczekiwane są, rzecz jasna, Aleksandry przyznawane od pięciu lat aktorom za najlepsze role oraz przyjaciołom teatru i wiernym widzom. Nazwa „Aleksander” nawiązuje do postaci patrona elbląskiej sceny Aleksandra Sewruka. Aleksandra za Kobiecą Rolę Roku - decyzją kapituły konkursu - otrzymała Irena Adamiak za role w „Scenach miłosnych dla dorosłych” w reż. Bogusława Semotiuka. Natomiast Aleksander za Męską Rolę Roku trafił do rąk Tomasza Czajki za role w tym samym spektaklu. [fotor] Najpopularniejszym Aktorem (według Czytelników „Dziennika Elbląskiego”) została Beata Przewłocka. Swoje Aleksandry przyznaje także teatr. W tym roku statuetkę dla Przyjaciela Teatru otrzymała firma Alstom Power, zaś nagrodę dla Najwierniejszego Widza - Zespół Państwowych Szkół Muzycznych w Elblągu. Był też specjalny, kryształowy Aleksander, którego odebrał poseł Witold Gintowt-Dziewałtowski. Były także wyróżnienia ministerialne. Honorowe odznaki „Zasłużony dla kultury polskiej” otrzymali aktorzy Beata i Jerzy Przewłoccy oraz rzecznik prasowy elbląskiej sceny Tomasz Walczak. Swoją nagrodę przyznał tradycyjnie marszałek województwa warmińsko-mazurskiego. W tym roku trafiła ona do aktorki Marty Masłowskiej.Międzynarodowy Dzień Teatru to także okazja, by dyrektor sceny mógł docenić swoich pracowników. Mirosław Siedler postanowił nagrodzić tym razem: Jana Celaka (portier), Elżbietę Dymiszkiewicz (pracownia malarsko-butaforska), Magdalenę Fejral (asystentka dyrektora), Karola Limperga (pracownia stolarska), Marię Makowską-Franceson (aktorka), Halinę Żurkowską (kasjerka biletowa). - W latach poprzednich wypłacałem nagrody w euro, jednak waluta ta jest tak niska, że postanowiłem zaufać naszym złotówkom - wyjaśniał dyrektor Siedler. - Pracownicy otrzymają po 1000 zł, co przy obecnym kursie, daje ponad 200 euro.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter