Nim jednak na scenie pojawiÅ‚ siÄ™ - obchodzÄ…cy w ubiegÅ‚ym roku ćwierćwiecze - zespół, trochÄ™ nieoczekiwanie (ponoć również dla nich samych), wystÄ…piÅ‚ bydgoski Wirus. PowstaÅ‚y w 2009 roku zespół zÅ‚ożony z trzech niemÅ‚odych już panów i jednej caÅ‚kiem mÅ‚odej wokalistki uraczyÅ‚ zebranych energetycznym i bardzo dobrze brzmiÄ…cym kawaÅ‚kiem punkrockowej energii. Niestety, jak dla mnie, muzyka Wirusa nie niosÅ‚a ze sobÄ… nic interesujÄ…cego, bÄ™dÄ…c niekiedy tak do bólu prostÄ…, że aż dziw, że tworzonÄ… przez ludzi z pewnym muzycznym stażem. Jasnym Å›wiateÅ‚kiem byÅ‚a tutaj wokalistka – Ola – która nadrabiaÅ‚a za całą ekipÄ™ radoÅ›ciÄ… bycia na scenie i uÅ›miechem. A przy okazji caÅ‚kiem nieźle Å›piewaÅ‚a. Mimo moich obiekcji, ekipie udaÅ‚o siÄ™ rozruszać zebranÄ… pod scenÄ… mÅ‚odzież.
Farben Lehre do ElblÄ…ga przyjechali nie po raz pierwszy. Frekwencja na koncercie jasno pokazaÅ‚a, że mogÄ… tu spokojnie wracać również w przyszÅ‚oÅ›ci, bo fanów na naszej ziemi im nie brakuje. OkazjÄ… do tej wizyty byÅ‚ Å›wieżo wydany, dziesiÄ…ty studyjny album grupy „Achtung 2012”.
Już od pierwszych dźwiÄ™ków „Watahy” byÅ‚o jasne, że to bÄ™dzie dobry koncert i że zespół nie bÄ™dzie miaÅ‚ żadnych problemów z porwaniem ludzi do zabawy. Charakterystyczne dla grupy melodyjne a zarazem energetyczne utwory nie sprzyjajÄ… pasywnej obserwacji tego, co dzieje siÄ™ na scenie. Każdy kolejny utwór jak: „Pogodna”, „Szwajcaria”, „Zbrodnia i wiara”, „Terrorystan” „Spodnie z GS- u” to niesamowita moc pod scenÄ… i pogo w dawno nie widzianym w Mjazzdze wydaniu. Nie jeden z tam skaczÄ…cych lataÅ‚ pod sufitem na rÄ™kach reszty publicznoÅ›ci. Muzycy tymczasem prawie nie dawali chwili wytchnienia, przerwy miÄ™dzy utworami rzadko trwaÅ‚y dÅ‚użej niż 10 sekund. Nie dziwi wiÄ™c, że w stosunkowo krótkim czasie zdążyli zagrać blisko dwadzieÅ›cia numerów. A ponieważ wszystkim byÅ‚o maÅ‚o, musiaÅ‚y pojawić siÄ™ bisy: „Helikoptery”, „Corrida”, „Judasz” i zadedykowany Kurtowi Cobainowi „Rape Me”. W trakcie koncertu Wojtek Wojda (wokalista) zadedykowaÅ‚ utwór „Nierealne ogniska” zmarÅ‚ym muzykom-przyjacioÅ‚om.
[fotoc]
Energia tego wieczoru spływała wręcz z sufitu (dosłownie), co jest ewidentnym dowodem na to, że Farben Lehre dało występ, który nikogo chyba nie zawiódł. Drugi już raz w tym roku widziałem FL "na żywo" (wcześniej na festiwalowej scenie w Węgorzewie) i zdecydowanie chłopaki nie spuszczają z tonu. Ten koncert, choć klubowy, był nawet lepszy niż tamten.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter