Na spektakl składa się 25 piosenek Wojciecha Młynarskiego przeplatanych jego wierszami. Jak przyznaje reżyser Andrzej Ozga, wybór tekstów był trudny, bo spod pióra artysty wyszło ok. 2000 tekstów.
- Staraliśmy się wybrać piosenki stare i nowsze, znane i mniej znane, ale według klucza – wyjaśnia Andrzej Ozga. – Chodzi o to, by brzmiały, jakby zostały napisane dziś. Najbliższe mi są piosenki obywatelskie, które zawsze zajmowały jakieś stanowisko, punktowały rzeczywistość. Te nie tracą aktualności. Zawsze przecież może „przyjść walec i wyrównać” dołki, które cały czas są. Myśleliśmy co prawda, że 4 czerwca 1989 r. wszystko się zmieni, oczekiwaliśmy tych zmian. Niestety, cały czas nie możemy dojść do tego, o czym marzyliśmy.
I przesłanie: Chcielibyśmy, by widzowie po wyjściu z naszego spektaklu zastanowili się chociaż nad jednym z utworów – mówi reżyser.
Podczas spektaklu usłyszeć można m.in. takie piosenki, jak: „Taka piosenka, taka ballada”, „Przyjdzie walec i wyrówna”, „Zmienić się w małpę”, „Żyj kolorowo”, „Ballada o dwóch koniach”, „Jesteśmy na wczasach” i oczywiście „Róbmy swoje”.
Scenografię i kostiumy zaprojektowała Tatiana Kwiatkowska (znana już w Elblągu ze scenografii do Cafe Sax, Pod niebem Paryża w Cafe Sax”, „A-na-wa-s spłyną obłoki”), ruchem scenicznym zajął się Tomasz Tworkowski, zaś aranżacje muzyczne są dziełem Roberta Obcowskiego.
W spektaklu występują: Marta Masłowska, Teresa Suchodolska, Tomasz Czajka, Leszek Czerwiński, Tomasz Muszyński. Aktorom towarzyszy zespół grający „na żywo” w składzie: Dariusz Łapkowski – pianino, Piotr Lewańczyk – kontrabas/gitara basowa, Leszek Ligęza – perkusja, Szymon Zuehlke – saksofon.
- Są jeszcze bilety na walentynkowy spektakl. Warto zrobić ukochanej osobie muzyczny prezent i ten wyjątkowy czas spędzić w naszej kawiarni muzycznej - zachęca Tomasz Walczak, rzecznik prasowy elbląskiej sceny.
"A my...róbmy swoje": 14 lutego - godz. 19, 15 lutego - godz. 19
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter