W kinie: Czasem słońce, czasem deszcz

4
05.03.2005
“Chodzi o to, by kochać swoich rodziców” - tymi słowami rozpoczynają się obydwie części filmu “Czasem słońce, czasem deszcz” - wyśmienitego dzieła indyjskiego kina.
Barwne kreacje, orientalny taniec i śpiew bohaterów wprowadzają na wstępie bajkową atmosferę, aby w dalszej części zderzyć się z londyńską nowoczesnością. "Czasem słońce, czasem deszcz" to połączenie komedii i melodramatu, to bardzo ciepła i urocza historia miłosna z elementami musicalowymi. Sposób gry aktorów, plenery jak z pocztówek, oryginalny taniec i piosenki z początku wydają się kiczowate, lecz po chwili oswajamy się z tą niezwykłą formą i zauroczeni pięknem scen z zainteresowaniem śledzimy losy bohaterów wzruszając się niejednokrotnie. "Czasem słońce, czasem deszcz" to opowieść o potędze rodziny, miłości i tradycji, zrealizowana z zapierającym dech w piersiach rozmachem. Bogactwo filmu to nie tylko cudownie ukazane obchody święta Diwali i kobiety ubrane w wielobarwne sari, lecz szereg emocji towarzyszący tym zajęciom. Twarde zasady ojca, wpajane od pokoleń tradycje zostają chwilowo przyćmione, gdy najstarszy syn Rahul zakochuje się w Anjali, dziewczynie z innej sfery. Jednak bogata i konserwatywna rodzina pokonuje swoje problemy dzięki wielkiej, nie znającej przeszkód miłości. Film odpowiada na pytanie, dlaczego dumni ojcowie nie potrafią mówić o swoich uczuciach, podczas gdy dla matek jest to naturalne. Daltego, ponieważ o prawdziwej miłości nie trzeba mówić, ją się czuję w każdym oddechu, a tradycyjne wartości na zawsze pozostają w sercu. Życie daje nam wiele możliwości, pokazuje wiele dróg - wybierzemy zawsze właściwą jeśli kierujemy się głosem serca. Film ten to prawdziwa uczta dla oczu i uszu, budzi wielkie emocje, dlatego brakuje słów, by w pełni oddać ukazane w nim piękno - to trzeba po prostu zobaczyć!
OK

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Pani Olu - extra rezcenzja - aż sama sie po raz kolejny wybiore na ten film.... Boimy sie tego co nieznane a takim "nieznanym" jest wlasnie kino Indyjskie.... Zapraszam na strone: http://www.dharma-production.com/
M. (2005.03.05)

info

0  
  0
film bardzo ładny, recenzja jeszcze ładniejsza ;-)
m!chalczesky (2005.03.05)

info

0  
  0
Oj zgadzam się - chwilke temu wrocilam z kina... Szkoda ze indyjskich filmów jest malo na naszych ekranach
M. (2005.03.06)

info

0  
  0
juz do kina chodzic niebede jak mam takie jasne recenzje :P..
kolo's (2005.03.11)

info

0  
  0