O tej sprawie nie możemy zapomnieć

12
05.09.2014
Chodzi o tzw. Sprawę Elbląską, czyli wydarzenia związane z pożarem hali produkcyjnej nr 20 Zakładów Mechanicznych im. Świerczewskiego w roku 1949 i konsekwencje tego pożaru. W Teatrze im. Aleksandra Sewruka trwają ostatnie przygotowania do piątkowej (5 września) premiery spektaklu "Matnia" dotykającego tej bolesnej karty historii naszego miasta. Nie będzie to jednak dokumentalna opowieść, ale mocne, niekiedy brutalne oddanie ducha tamtych czasów. Zobacz film autorstwa Sławomira Malinowskiego, promujący spektakl.
"Sobota 16 lipca 1949 roku była piękna i słoneczna. Nic nie zapowiadało tragedii" – tak swoją opowieść o Sprawie Elbląskiej rozpoczyna dziennikarka Grażyna Wosińska. Sprawie, która rozpoczęła się od pożaru hali nr 20 Zakładów Mechanicznych im. Świerczewskiego. Urząd Bezpieczeństwa torturami wymusił od niewinnych ludzi przyznanie się do podpalenia i szpiegostwa. W stalinowskich więzieniach przesiedzieli lata, niektórzy w celi śmierci. Wbrew pozorom ta sprawa nie zakończyła się do dziś... Grażyna Wosińska poświęciła jej książkę "Pożar i szpiedzy", zaś Mirosław Dymczak (również elbląski dziennikarz) napisał tekst sztuki, którą pod tytułem "Matnia – sprawa elbląska" w piątek, prapremierowo pokażą aktorzy Teatru im. Aleksandra Sewruka.
   - To wydarzenia, niestety, nadal mało znane elblążanom, a które powinny być pamiętane – mówi Mirosław Siedler, dyrektor elbląskiej sceny. - W 2007 r. otrzymałem tekst sztuki, którą zaprezentowaliśmy w ramach Sceny przy stoliku – wspomina. - Tekst wydawał mi się interesujący, ale szukałem odpowiedniego momentu, by zaprezentować go na scenie. I ten moment nadszedł. W tym roku mija bowiem 65 lat od tamtych tragicznych wydarzeń, które w Elblągu upamiętnia skwer i obelisk, usytuowane co prawda w sąsiedztwie dawnej hali nr 20, ale oddalone od serca miasta. Uznałem, że uczestnikom Sprawy Elbląskiej należy się godne wspomnienie.
   Elbląski spektakl nie będzie jednak dokumentalną opowieścią.
   - Ta stała się kanwą, przyczynkiem do opowiedzenie o działaniach UB i mechanizmie terroru stalinowskigo, o złamanych losach wielu ludzi – wyjaśnia dyrektor Siedler. - To była pokazowa akcja UB na niespotykaną wcześniej skalę, wielu niesłusznie oskarżonych i skazanych cierpiało, a niektórzy cierpią nadal. To nie były bowiem czasy czarno-białe, było i jest wiele niewyjaśnionych kwestii – wskazuje – wiele dokumentów zostało sfabrykowanych, inne zniszczono. Sprawa pozostaje więc nadal otwarta.
O tej sprawie nie możemy zapomnieć
Od lewej: reżyser Rafał Matusz, dyrektor teatru Mirosław Siedler, Piotr Szejn i scenograf Iza Toroniewicz (fot. AD)
Przygotowując się do realizacji spektaklu reżyser Rafał Matusz zgłębił książkę Grażyny Wosińskiej, rozmawiał z autorką, wypytywał o to, co udało się jej ustalić w IPN czy podczas rozmów z uczestnikami wydarzeń sprzed 65 lat.
   - Rozmawiałem też przez wiele godzin z Józefem Olejniczakiem, skazanym w Sprawie Elbląskiej [na 11 lat więzienia - red.] – mówi reżyser.- Chciałem dowiedzieć się jak najwięcej, by poznać tę historię i jej tło. Nagraliśmy 3-godzinny wywiad z panem Olejniczakiem, który zainspirował mnie i Olejniczak "pojawia się" na scenie. Spektakl jest z resztą opowiedziany z jego perspektywy [w roli głównej Piotr Szejn – red.]. Mamy nadzieję, że spektakl otworzy dyskusję, nakłoni, by przyjrzeć się tej sprawie, której, póki co, nie udało się wyjaśnić. - To nie był świat-czarno biały, raczej wypełniony różnymi odcieniami szarości – zaznacza Mirosław Siedler. - Spektakl mocny, z brutalnymi scenami ma oddać ducha czasów terroru.
   Autorką scenografii jest znana elbląskim teatromanom Iza Toroniewicz [m.in. "Świętoszek", "Dziewczynka z zapałkami" - red.]. Jej pomysł ma zaintrygować widza. Będą też multimedia autorstwa Sławomira Malinowskiego, a także muzyka napisana specjalnie dla "Matni" Hadriana Filipa Tabęckiego.
   
   Premiera: 5 września, godz. 19 Duża Scena
   
   
Agata Janik

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Dyrekcja Teatru w Elblągu buduje trwałe przyczółki pośród starej władzy. To ona ma teraz /kolejny raz - po Wyborach / odbudować kondycję miasta. Zmurszałe rekwizty partyjne wyciągnięto z kufra. .i będziemy świadkami " nowych interpretacji teatralnych' ' . Wszystko ma służyć nawiązaniu serdecznych kontaktów towarzyskich Dyrekcji Sceny z nową-starą władzą.
(2014.09.04)

info

8  
  17
" Będą też multimedia autorstwa Sławomira Malinowskiego" . Sławomir Malinowski i " Sprawa Elbląska" , ot chichot historii.
hen33 (2014.09.04)
Gratuluję naszemu teatrowi. Gratulują autorowi Panu Dymczakowi. I Panu Sławkowi za świetny film.
nuka (2014.09.05)

info

17  
  5
Świetny film. Panie Malinowski moje uznanie.
Seba01 (2014.09.05)

info

19  
  5
oto pierwsza sztuka w Elblaskim teatrze napisana przez elblążanina i mówiąca o historii Elbląga. Dla Gościa to ujma. Doszukują się spisku. Biedny człowiek. Hen33 pisze bzdurny komentarz pod adresem człowieka, który przy sztuce pracował. Ciekawe gdzie był ten hen33 gdy Bóg rozum i przyzwoitość rozdawał? Bo ani jednego ani drugiego u niego nie widać. A naszemu teatrowi gratuluję.
na marginesie (2014.09.05)

info

17  
  2
Te hen33 jak jesteś mądry już napisałeś. A jak tam u ciebie ze stołecznej?
kakao (2014.09.05)
jak zwykle pierwsze wpisy z polskiego piekiełka. Od życiowych nieudaczników i ksenofobów. Autorzy z chamiałych, patologicznych nizin.
bezb (2014.09.05)

info

13  
  1
wszystkim którzy pozwalają nam pamiętać o naszej historii należą się słowa uznania. Żeby tak wszyscy dbali o nasze miasto, o Elbląg. ..
agnicha (2014.09.05)

info

15  
  1
do bezb " Autorzy z chamiałych, patologicznych nizin" tacy tez mieszkaja w tym miescie, mieszkali i zapewne beda miszkac, sa tak samo czescia tego miasta, za malo tolerancyjny jestes :D aktorow tez nazwij zchamialych w koncu graja takei role, przeklinaja i dra sie na scenie, takie zycie taka sytuacja XD ( jeden madrzejszy od drugiego. .. .
sdlfhsodf (2014.09.06)

info

0  
  11
Gratulacje i jeszcze raz gratulacje. Byłam na premierze. Emocje, technika i świetna gra aktorów. Tego nie da sie powiedzieć trzeba zobaczyć. I nasza historia. Słowa uznania dla wszystkich twórców, dla teatru.
Krystyna (2014.09.06)

info

12  
  1