My, dzieci z dworca Zoo to głośna książka dokumentalna. Powstała pod koniec lat 70. opowiada o fali narkomanii wśród młodzieży. Jest to zapis rozmów dwóch dziennikarzy niemieckiego tygodnika Stern z młodą narkomanką z Berlina Zachodniego. Na tamtejszym dworcu Zoo Christiane F. i inni nastolatkowie czekali na klientów. Prostytucja była dla nich sposobem zdobycia pieniędzy na codzienną dawkę narkotyku.
Premiera przedstawienia odbyła się w minioną sobotę (12 stycznia). - Narkotyki to jedna z tych spraw, o których trudno rozmawiać w domu, z własnymi dziećmi. Właśnie dlatego warto wybrać się do teatru i zobaczyć nasz spektakl - przekonuje reżyser, z którym
rozmawiała Agnieszka Jarzębska.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter