Na szczęście realizatorzy elbląskiej prapremiery „Dziewczynki z zapałkami” poszli kilka kroków dalej. Nie znajdziemy w sztuce taniego moralizowania ani też epatowania śmiercią i cierpieniem. Jest metaforyczna podróż przez kilka ostatnich godzin roku wraz z młodą osobą (w tej roli Maria Semotiuk), która pomimo przeciwności losu zachowuje radość i dystans do rzeczywistości. To pozwala jej nie zauważać podłości wuja, który zabrania wracać do domu oraz zabiera trzewiki, by inni z litości kupowali zapałki. To pozwala wykorzystywać upór i obnażać głupotę sekretarza, który chce wyrzucić dziewczynkę z rynku, ponieważ psuje wizerunek miasteczka. To pozwala być odporną na złośliwości rówieśników czy oziębłość ludzi. Pomimo przejmującego zimna i głodu to młoda istota zachowuje gorące serce dla innych.
Jak przystało na spektakl adresowany do dzieci, nie zabrakło ciekawej scenografii oraz kostiumów. W tym miejscu głęboki ukłony dla Pani Izy Toroniewicz. W nieco abstrakcyjny świat różnych konwencji odwzorowujący bogactwo dziecięcej fantazji zabrali nas bohaterowie wyrwani z różnych epok, klimatów i stylów. Trochę z „Opowieści wigilijnej”, „Alicji w krainie czarów”, powieści Juliusza Verne’a w przejmującym śniegu i wietrze tworzy się historia oderwana od realizmu. Wykorzystanie teatru cieni, lalek, elementów musicalu pozwalają mówić o śmierci w sposób godny młodego widza. I w nas dorosłych nie wywołują wyrzutów sumienia. To eklektyczne pomieszanie konwencji doskonale oddaje świat dziecięcych marzeń i wyobraźni, muzyka Piotra Salabera wprowadza, jak zwykle, w krainę emocji obcych codzienności. I choć mi osobiście przeszkadzały wykonania niektórych piosenek, bo uważam je za najsłabszy element spektaklu, doskonale ubarwiały historię. Nieco naiwną i przerysowaną. W oryginale przecież prostą i krótką, tu silnie zmetaforyzowaną.[fotor]
Z bohaterami „Dziewczynki” spotykamy się w wigilię Nowego Roku. W śniegu i przejmującym chłodzie ludzie kierują się priorytetami ostatnich do załatwienia spraw, zbliżającego się nowego, dobrej zabawy w śniegu czy zawodowych obowiązków. To trudny czas, bo trzeba ze wszystkim zdążyć. Stąd zabieganie, pozorny chaos i nerwowe oczekiwanie. I brak klientów na zapałki. Nikt nie zwraca uwagi na małą dziewczynkę z towarem zupełnie tego dnia niepotrzebnym. I choć wywołuje ona uśmiech i nawet niektórzy jej współczują, to niekoniecznie pomogą. Ważniejszy jest pokaz fajerwerków i bal, i dobra zabawa. Kalejdoskop postaci jest dość mocno skontrastowany – dzieci, które poniżają dziewczynkę, wyśmiewają się z jej biedoty, oddają szalik i czapkę bałwankowi, bo zimno…. Są okrutne i przemądrzałe, choć przecież tak bywa. Małżeństwo może by się zajęło dziewczynką, ale za bardzo przy niej czuć zimno. Przecież rodzice są nieodpowiedzialni, że to dziecko tak stoi. Groteskowi karabinierzy jak zabawkowe żołnierzyki podświadomie pomagają dziewczynce obnażyć złe intencje sekretarza burmistrza. A ona ma i tak pod górkę – nic nie sprzedaje, nie starczyło pierniczków dla niej, nie może wrócić do domu, kasztanów gorących też nie może spróbować.
Wbrew pozorom to nie jest najważniejsze. Dzięki zapałkom dziewczynka ucieka w inny, lepszy świat marzeń. Udaje jej się wykreować przyjaciela bałwanka, bożonarodzeniową choinkę, piec i chleb, babcię. Przewijający się w spektaklu motyw podróży, powrotu do czasu szczęśliwego dzieciństwa, do rodziców. To także tęsknota do miejsc orientalnych, nieznanych, fantastycznych. To pragnienie niemożliwego. A jednak okazuje się, że śmierć jest właśnie tą drogą do lepszego świata…. Bez głodu, obojętności. I ci, co pozostają, zaczynają rozumieć, że czasem trzeba spojrzeć na tego człowieka obok.
Spektakl „Dziewczynka z zapałkami” to kolejna propozycja dla dzieci, choć nie tylko. To także przedstawienie, które z powodzeniem będzie wprowadzało nas w świąteczno- noworoczny nastrój. To bardzo przyzwoicie zagrana historia w niesamowitej scenerii, ze wspaniałymi kostiumami. Metaforyczna, ale realnie dotykająca.
„Dziewczynka z zapałkami”
Teatr im. Aleksandra Sewruka w Elblągu
Reżyseria: Cezary Żołyński
Teksty piosenek: Cezary Żołyński i Anna Łaniewska
Scenografia i kostiumy: Iza Toroniewicz
Choreografia: Tomasz Tworkowski
Muzyka: Piotr Salaber
Realizacja świateł: Kazimierz Kowalski
Asystent reżysera: Marcin Tomasik
Inspicjent/sufler: Dorota Pietrusińska
Obsada:
Chińczyk z fajerwerkami/ Babcia Dziewczynki z zapałkami - Maria Makowska-Franceson
Ona (Bogata Mieszczanka) - Beata Przewłocka
Dziewczynka z zapałkami - Maria Semotiuk
Dziewczynka w kolorowej czapce - Anna Suchowiecka
Bałwan/Karabinier II - Tomasz Czajka
Opiekun Dziewczynki z zapałkami/ Sprzedawca gorących kasztanów - Jacek Gudejko
Burmistrz - Krzysztof Kolba
Mieszkaniec zwany Zegarmistrzem - Mariusz Michalski
Latarnik/Wynalazca - Lesław Ostaszkiewicz
On (Bogaty Mieszczanin) - Jerzy Przewłocki
Karabinier I - Wojciech Rydzio
Sekretarz Burmistrza - Marcin Tomasik
Chłopiec w szaliku - Michał Żołyński (gościnnie)
Animator lalek – Anna Suchowiecka/Wojciech Rydzio/Michał Żołyński
oraz
Animator w "czarnym teatrze” – Anna Suchowiecka/Michał Żołyński/Lesław Ostaszkiewicz/Marcin Tomasik/Mariusz Michalski
Premiera: 1.12.2013.
Dominika Lewicka-Klucznik
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter