Bitwa Warszawska 1920

6
30.09.2011
Bitwa Warszawska 1920
mat. prasowe dystrybutora filmu
W piątek 30 września na ekrany kin wchodzi pierwszy polski film wojenny w wersji trójwymiarowej „Bitwa Warszawska 1920”.
Akcja rozpoczyna się w Warszawie, w 1920 roku. Jan, poeta i kawalerzysta, po otrzymaniu rozkazu wyjazdu na front polsko-bolszewicki, oświadcza się swojej narzeczonej Oli, aktorce teatru rewiowego. Ślubu udziela młodym ksiądz Ignacy Skorupka. Podczas walk Jan trafia do niewoli. Jego los leży w rękach czekisty Bykowskiego, który ucieleśnia okrutne oblicze bolszewickiej rewolucji. Historia znajdzie finał w wielkiej bitwie, która na zawsze odmieni nie tylko losy Jana i Oli, ale całej dwudziestowiecznej Europy.
   Reżyseria Jerzy Hoffman, scenariusz: Jarosław Sokół, Jerzy Hoffman. Obsada: Borys Szyc, Natasza Urbańska, Daniel Olbrychski, Bogusław Linda, Marian Dziędziel. Polska, 2011.
   
   Bilety na film kosztują:
   kino Światowid: 18 zł (bilet grupowy - 15 zł)
   Multikino: seanse od poniedziałku do piątku do godz. 17 – 20 zł i 25 zł, w weekendy - 22 zł i 27 zł (bilet grupowy – 16 zł)
   
   Multikino wyświetla film także w wersji analogowej - bilety kosztują: seanse od poniedziałku do piątku do godz. 17 – 14 zł i 17 zł, w weekendy - 16 zł i 20 zł.
   
oprac. OK

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Multikino to już całkiem zwariowało z cenami - dziwię się, że ludzie tam chodzą mimo, że Światowid ma porównywalną jakość i ceny o wiele niższe. Oj przydałaby się konkurencja dla Multikina. ..
aqq (2011.09.30)

info

0  
  0
agg. .. masz racje i tumaństwo nie konsumuje genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy, oraz beka po Coli. ..
(2011.09.30)

info

0  
  0
multikino - to jest ucieleśnienie współczesnego świata korporacji - nawet idąc na polski film, żeby było śmieszniej jeszcze - o polskiej historii, część ka$ki którą płacisz za ten drogi bilet leci na Kajmany, a większość repertuaru to kasowy amerykański szit, który ludzie tu oglądają, żeby hollywood mógł dalej produkować i sprzedawać swoją propagandową papkę (z reguły to ten sam scenariusz, tylko w innej scenografii i czasie; ) - bo po co wspierać rodzime produkcje? Żebyśmy sami robili duże filmy? A po co, niech amerykańce to zrobią, a my będziemy grzecznie oglądać i im za to płacić - podobnie jak z gazem łupkowym; )
Duch Czasu (2011.09.30)

info

0  
  0
Przynajmniej Światowid organizuje "bitwę" dla dzieciaków - to jest właśnie różnica między lokalną instytucją, a globalną - patrzcie lepiej, gdzie idzą wasze pieniądze - chyba, że was to nie obchodzi. Ja tam wolę jak część kasy wraca do regionu a nie do jakiś bankierów z USA, UK czy KGB; ) dlatego zawsze wybieram Światowid, a część mega-HolliŁódzkich produkcji i tak chwilę później (albo wcześniej) jest już w necie. ..
(2011.09.30)

info

0  
  0
Myślę, że ludzie starsi czują się lepiej w kinie "Światowid", które stwarza niepowtarzalny, sprzyzjający klimat do odbierania sztuki filmowej. W Mulitikinie tej atmosfery już nie ma. Ma na to wpływ m. in. chrupanie kukurydzy, brak kultury widzów i śmietnisko, jakie po sobie pozostawiają. Byłam kilkakrotnie w Mulitikinie. Za każdym razem łudziłam się, że będę tam się lepiej czuła. Niestety nie. Teraz wybieram tylko kino "Swiatowid". Nie wyobrażam sobie co by było, gdyby go zabrakało.
kropla (2011.10.05)

info

0  
  0
hmm, co by było, gdyby zabrakło Światowida? Ja przynajmniej przestałbym chodzić do kina w ogóle. Ludzie, przecież tzw. kultura zdycha na naszych oczach - czy o to tu chodzi? By wyprodukować generacje bezkrytycznych "system-friendly" biorobotów łykających wszystko, co się im poda? (najlepiej na iPoda; )
widzew (2011.10.13)

info

0  
  0