Sytuacja jest zła

5
03.12.2003
Sytuacja jest zła
- Sytuacja na Żuławach jest zła i grozi już katastrofą – mówi marszałek woj. warmińsko – mazurskiego Andrzej Ryński. Przyszłość Żuław będzie tematem kolejnego spotkania marszałków województw warmińsko-mazurskiego i pomorskiego z przedstawicielami Ministerstwa Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej.
We wrześniu marszałek Andrzej Ryński wraz z marszałkiem woj. pomorskiego Janem Kozłowskim oraz elbląskim posłem Witoldem Gintowt-Dziwałtowskim złożyli na ręce wicepremiera Jerzego Hausnera „Program poprawy podstawowego systemu ochrony przeciwpowodziowej na Żuławach Wiślanych w latach 2003-2010”, dokument opisujący aktualny stan urządzeń melioracyjnych i przeciwpowodziowych oraz zakres inwestycji niezbędnych do utrzymania tego największego w Polsce obszaru depresji. - Sytuacja na Żuławach jest zła i grozi już katastrofą – mówi marszałek A. Ryński. – Na same zabezpieczenie przeciwpowodziowe tylko w warmińsko-mazurskiej części Żuław potrzeba ponad 120 mln zł. Dzisiaj wszyscy trzej panowie spotkają się z Ireną Herbst, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej. Spotkanie związane jest z planowanymi zmianami zasad finansowania zadań z zakresu melioracji. Rząd wychodzi z założenia, że teraz to wojewódzkie zarządy melioracji oraz samorządy wojewódzkie mają tworzyć odpowiednie programy oraz szukać środków na ich realizację w funduszach strukturalnych Unii Europejskiej. Opracowany wspólnie z województwem pomorskim program ochrony Żuław mógłby być więc co najwyżej dokumentem wyjściowym do napisania odpowiedniego programu. Nie wiadomo także, czy możliwe będzie wspólne opracowanie takiego wniosku, czy też każde z województw, na terenie którego leżą Żuławy, będzie musiało występować o środki samodzielnie. - Te kwestie wymagają jak najszybszego wyjaśnienia, abyśmy mogli przygotować stosowne działania – dodaje marszałek Ryński. Ponadregionalny program dotyczący Żuław, wsparty gwarancjami budżetu państwa, będzie podstawą do ubiegania się o pieniądze z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej. Dzięki porozumieniu z rządem możliwe będzie również wpisanie programu ochrony i rozwoju Żuław do Narodowego Programu Rozwoju na lata 2007-2010, a ten będzie już realizowany przez budżet Unii. Taki scenariusz powinien zagwarantować niezbędne środki nie tylko z budżetu państwa, ale także Unii Europejskiej. - Skala potrzeb jest ogromna. Szacujemy, że na zabezpieczenie powodziowe, urządzenia melioracyjne, ale także na rozwój gospodarczy i turystyczny Żuław, w ciągu najbliższych lat potrzeba prawie 400 mln zł, ale wierzę, że dzięki naszym staraniom tę kwotę w najbliższych latach zdobędziemy – dodaje A. Ryński.
przyg. M

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

To był paranoiczny pomysł, aby Żuławy podzielić pomiędzy dwa województwa. Ten region wymaga silnego centrum zarządzającego. Miejmy nadzieję,że zdobycie tych środków się uda.
MARECKI (2003.12.03)

info

0  
  0
sytuacja na rynku pracy na Żuławach też jest katastrofalna!!! może tak połączyć obie sprawy?
sowka (2003.12.03)

info

0  
  0
Pan Witold Gintowt-Dziwałtowski oddał kiedyś pieniądze dla Żuław na ten cel, dlaczego nie wiemy. Więc co on teraz robi w tej grupie.Czżby chciał zatrzeć niemiłe wspomnienia.
Moniak (2003.12.03)

info

0  
  0
Niech Ryński nie kłamie. U niego w Urzędzie Marszałkowskim najważniejszym wariantem dla Żuław jest ich zalanie. Niech sie do tego przyzna stary cwaniaczek!
E_z (2003.12.04)

info

0  
  0
Chylę czoła przed autorami nie tak dawnego podziału administracyjnego Żuław. Genialne, Panie Dziewałtowski, teraz do konca życia można zasiadać w komisjach, podkomisjach, radach, speckomisjach d/s ponadregionalnych programów ratowania Żuław.No, świetne, jast takie gadanie w witrynie, trochę starej żółci zeszło, a świeża, to zawsze świeża, nawet żółć.
Żuławy pamiętają (2003.12.04)

info

0  
  0