- Problem polega na tym, że mamy w Polsce przepisy dużo ostrzejsze niż te, które obowiązują w całej Europie – mówił w październiku 2013 r. senator Witold Gintowt-Dziewałtowski. - Według polskiego prawa bowiem wszystkie towary pochodzenia roślinnego wymagają odprawy fitosanitarnej.
By to zmienić trzeba, było znowelizować przepisy w ustawie o ochronie roślin. Chodziło o to, by był jasny zapis mówiący o tym, które towary roślinne podlegają odprawom fitosanitarnym, a które nie. Tego rodzaju nowelizację elbląski senator napisał w porozumieniu z Ministerstwem Rolnictwa i przedstawił Senatowi. Tak mówił jesienią 2013 r. Prace dobiegły końca i w ubiegłym tygodniu prezydent RP podpisał końcowy dokument, który w najbliższych dniach zostanie opublikowany w Dzienniku Ustaw, a wejdzie w życie w sierpniu. Co to oznacza dla elbląskiego portu?
- Na mocy znowelizowanej ustawy także śruta sojowa będzie mogła być sprowadzana do Elbląga bez odpraw fitosanitarnych, w nieograniczonych ilościach. A to jest o tyle ważne, że w obwodzie kaliningradzkim jest duża rafineria soi, która przerabia setki tysięcy ton surowca, a z odpadem, czyli właśnie ze śrutą, nie ma co zrobić. Nasi producenci pasz mogliby ją wykorzystać - przekonywał i nadal przekonuje senator Witold Gintowt-Dziewałtowski. Zapowiada również wzrost zatrudnienia.
Port elbląski będzie mógł przyjmować nieograniczone ilości m.in.: świeżych warzyw, ziarna zbóż (z wyjątkiem pszenicy, żyta i pszenżyta pochodzących z niektórych państw Ameryki Płn., Azji i Afryki – nie dotyczy to Federacji Rosyjskiej), prawie wszystkie rodzaje drzewa z drzew liściastych, świeże owoce (poza m. in. owocami cytrusowymi).
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter