Ryba do wody

3
23.10.2006
Prawie 330 kilogramów narybku węgorza zostało wpuszczonych do Zalewu Wiślanego.
Zalew nie był zarybiany od początku lat 90-tych, spowodowało to dramatyczny spadek połowów, szczególnie węgorza, najcenniejszego gatunku na tym akwenie. Pierwsze po kilkunastu latach przerwy zarybianie akwenu miało miejsce jesienią ubiegłego roku. Dzięki Ministerstwu Rolnictwa do wód Zalewu trafiło wtedy 331 kilogramów narybku węgorza. Kolejne 520 kilo narybku zostało wpuszczone trzy miesiące temu. Obecna akcja jest więc już trzecią. - Rybacy liczą na kolejne i są gotowi partycypować w kosztach zarybiania - podkreśla Romuald Jachimowicz, inspektor rybołówstwa morskiego z Fromborka. Na zarybianie do Tolkmicka przypłynęli rybacy z portów i przystani na południu Zalewu Wiślanego. Każda z łodzi wzięła zapakowaną w styropianowe skrzynki partię narybku i wypuściła węgorze w różnych częściach akwenu.
SZ

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

troszke za pozno to wszystko....zreszta czy to ma jakis sens wegorz potrzebuje kilku lat na osiagniecie odpowiedniego rozmiaru...a do tego czasu to prawdopodobnie na zalewie nie bedzie juz ani jednej jednostki rybackiej!!!
(2006.10.24)

info

0  
  0
To dobra wiadomość, ale dla ... kormoranów, zwłaszcza, że nie wszystkie jeszcze odleciały. W niedzielę widziałem ogromne stado "złodziej" w okolicy stawy Elbląg. TR
(2006.10.24)

info

0  
  0
To dobra wiadomość też dla post-sowietów w Królewcu ! Oni doskonale wiedzą, że "każda ryba olewa każdą granicę".
Loma z T. (2006.11.02)

info

0  
  0