Pola w Jegłowniku pod wodą

4
13.07.2007
Przełom czerwca i lipca zaznaczył się dużymi opadami deszczu. W efekcie nastąpił większy spływ wód opadowych z Wysoczyzny Elbląskiej, a to spowodowało podtopienia polderów rolnych na Żuławach. Wodny alarm podnieśli rolnicy z okolic Jegłownika.
Na użytkowanych przez nich gruntach rolnych utrzymuje się woda. Podtopione zostały uprawy, a rolnicy twierdzą, że powstające straty są wynikiem zaniedbań odpowiedzialnych za utrzymanie drożności kanałów i rowów odwadniających instytucji melioracyjnych. - Gospodarzę na 40 ha, a zagrożona jest w tej chwili mniej więcej połowa moich upraw, głównie warzyw - narzeka Marian Leszczyński. - Woda nie spływa z zamulonych kanałów odwadniających, utrzymuje się na polach po opadach deszczu. To niszczy naszą pracę, naraża na bardzo duże straty. W Żuławskim Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych utrzymującym sieć kanałów i rowów odwadniających pokazano nam dokumentację potwierdzająca rokroczną konserwację i odmulanie kanału o symbolu „G”, od drożności którego zależy, czy woda nie będzie stała na polach w rejonie Jegłownika. - Na kanale „G” od poniedziałku pracowała jedna koparka, od wtorku wprowadziliśmy drugą, a od czwartku powstały zator na dopływowym dla kanału „G” kanale „H” usuwa trzecia taka maszyna - informuje Kazimierz Wróblewski, zastępca dyrektora firmy. - Warunki w tym roku są takie, że porost roślinności wodnej i porost traw na skarpach kanałów jest bardzo intensywny. Było dużo opadów, były wysokie temperatury i pewne przytamowania spowodowane roślinnością występują i mogą wystąpić w różnych miejscach - przestrzega dyrektor. O skali zadań meliorantów tylko na tym fragmencie rolniczych Żuław może świadczyć 28 kilometrów kanałów odwadniających, dzielących na poldery urodzajne gleby organiczne i mady. To ciężkie gleby, nieprzepuszczające wód opadowych. Kanały odwadniające są okaszane, pogłębiane, a z ich dna hakowana jest zakorzeniona roślinność. Jednak przyroda szybko regeneruje ubytki, stąd konieczność systematycznej pracy i wzmożonej czujności meliorantów.
Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

kiedyś dawno temu taką trawę kosili żołnierze i nie było problemu z zatorami i takimi tam :)
xxl (2007.07.13)

info

0  
  0
Dobrze,ze usuneliscie tamta opinie-bo byla po prostu skandaliczna!:)
oto ja (2007.07.14)

info

0  
  0
Jak sie nie placi na spolki wodne ,ktorych nie ma to trzeba wziasc sie samemu do roboty i kupic maszyny meliracyjne jak to zrobil sasiad i odmula sam kanaly i nie biadolic ,bo samo sie nie oczysci.Panowie Leszczynscy juz minely te czsy ze za darmo lub na fuche do was prrzyjada bo chyba wiecie ze nie jeden sie naciol i dzis nie dostal kasy ...
(2007.07.15)

info

1  
  0
no takie dziwne czasy nadeszly
zmodyfikowana (2007.07.16)

info

0  
  0